fot. Infoprzasnysz
Na stacjach paliw w powiecie przasnyskim zwiększony ruch. Choć daleko do sytuacji, która miała miejsce po wybuchu wojny na Ukrainie, to paliwa „schodzi” zdecydowanie więcej niż zazwyczaj.
Klienci tankują więcej niż zwykle
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie przełożyła się na ruch na stacjach paliw. Ten widoczny jest także w powiecie przasnyskim.
Choć jak przekazują nam pracownicy, paniki nie ma, to ruch jest zauważalnie większy.
– Dostawy odbyły się zgodnie z harmonogramem, a zmiana ceny była minimalna i mieściła się w standardowych wahaniach rynkowych. Mimo to obserwujemy znaczący wzrost zainteresowania tankowaniem – przekazuje nam pracownik jednej ze stacji.
Sprzedaż paliwa w górę nawet o 300 proc.
Klienci częściej niż zwykle decydują się na tankowanie do pełna, niejednokrotnie przyjeżdżając kilkoma pojazdami. Nawet osoby, które zazwyczaj kupowały niewielkie ilości paliwa, dziś napełniają zbiorniki w całości.
Jak słyszymy na kolejnej ze stacji, zwiększoną aktywność widać wśród rolników oraz klientów tankujących paliwo do większych zbiorników.
– Z danych wynika, że sprzedaż paliwa w dniu dzisiejszym wzrosła nawet o 300% w porównaniu do standardowego poziomu – przekazuje inny rozmówca.
Zagrożeń dla dostaw nie ma
Sytuację skomentował także Orlen. Koncern przekazał w oficjalnym komunikacie wydanym dla Polskiej Agencji Prasowej, że nie widzi zagrożeń dla ciągłości dostaw paliw do Polski ani dla funkcjonowania rafinerii, ponieważ firma nie sprowadza ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz.
Firma przypomniała, że od lat realizuje strategię dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej – surowiec trafiający do zakładów spółki pochodzi m.in. z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia.
W podobnym tonie wypowiadają się nasi rozmówcy. – Paliwa na pewno nie zabraknie, nie ma powodów do paniki – stwierdzają.

ren

Robią sztuczna nagonkę jak wybuchła wojna na Ukrainie to rolusy nawet w reklamówk tankowali ,bo paliwa nie będzie , i to jest głównym powodem idiotyzmu ludzkiego że przez takich idiotów ceny paliwa skoczą wyżej ,bo myślą że im te paliwo w bańkach starczy na cały rok , i kryzys ich nie dopadnie. Zaraz nie będzie cukru i papieru w sklepach do dupy, i pieniędzy w bankomatach , co za naród głupi.oliwe w sklepie też wykupie ,będzie do traktora może jeszcze promka jest w biedrze to wyjdzie taniej jak na bp.
Jak zwykle panika, a rządowi się to podoba bo jest zwiększony popyt. Zamiast uspokajać i tłumaczyć, lepiej robić materiały o nagłym kryzysie paliwowym, którego nie ma
a nie widzisz ze artykuł „uspokaja i tłumaczy, ..o nagłym kryzysie paliwowym, którego nie ma”. Ale to trzeba czytać
Jednorożec dziś paliwo 6,69
Łllp
Dziękować pomarańczowemu idiocie z białego domu i jego polskim klakierom.
Bosze… niczego nie nauczyli się w 2019 i 2022 ? Tankuja masuery po 1000ltr a potem tworzą kolejki, brak paliwa dla innych panikę..
i za rok – 'Gigantyczne zyski Orlenu’ Prezes i Zarząd odznaczeni medalami „Orua Białego” i nagrodami po 5mln.
nie dziwi Was czas 'kryzysu’? Ukraina – koniec lutego, Iran koniec lutego? Wszystko PRZED rozpoczęciem sezonu rolniczego w krajach strefy umiarkowanej?
No właśnie…kiedy to skapujecie? Kolejny raz podwyżki na wiosnę i później na jesieni. Ludzie jak sterowani lecą z mauzerami wykupywać ropę, a ktoś zaciera rączki. Ludzie w Stanach ropa po 3 zł na stacjach, a u nas po prawie 7…myślcie. Jeszcze mauzery tankujecie jak karpia w torby przed Wigilią.
Dzikusy
A ja wierzę Płęmiełowi, który powiedział, że paliwo nie zdrożeje. On zawsze mówi prawdę. Co najwyżej litr się zmniejszy!