fot. Tomasz Bielecki
Spontaniczna akcja rolników. Otoczyli przebywającego w Ciechanowie marszałka Szymona Hołownię
W czwartek do rolników dotarła informacja, że do Ciechanowa ma zawitać marszałek Szymon Hołownia. Szybko zebrali się i pojechali, by spotkać się z politykiem.
W sumie zebrało się około 100 osób: rolnicy z powiatu makowskiego, przasnyskiego, ciechanowskiego i płońskiego. „Pan Marszałek wyszedł do nas na samym początku gdy tylko przyjechał. Trwały rozmowy na temat krytycznej sytuacji w rolnictwie, przedstawiliśmy swoje postulaty, problemy itd.” – relacjonuje w mediach społecznościowych Rafał Niestępski.
Rolnicy zwracali uwagę marszałka przede wszystkim na brak opłacalności produkcji i problemy z importem ukraińskiej żywności. – Ja wiem, o co walczycie. To co mogę, to zrobię – obiecał marszałek.
„Pan Marszałek wysłuchał i zobligował się do podjęcia dalszych kroków, jak dla nas standard – obiecanki cacanki”. Zapowiedzieliśmy na koniec, że jeśli nie będzie konkretów – rolnicy nie przestaną protestować – skomentował spotkanie Rafał Niestępski.
„Przywożą zboże z Ukrainy po 40 zł, a moje leży od 3 lat, bo nie mogę go sprzedać! Tak nie powinno być” – skarżył się jeden z protestujących
Kolejny z uczestników protestu wyraził swoje obawy, że rolnicy siłowo będą odciągani z granicy. Marszałek zaprzeczył, mówiąc, że nie ma takich planów. Podkreślił jednak, że nie przepuszczając pomocy humanitarnej „sami sobie strzelamy w stopę”.

ren
