fot. Shark Przasnysz
Zawodnicy Shark Kickboxing Przasnysz wystąpili podczas Warszawskiej Grandy – gali, która co roku gromadzi fighterów z całej Polski. Klub reprezentowało dwóch zawodników. Jeden z nich wrócił z wygraną, drugi stoczył trzyrundowy, wyrównany pojedynek.
Trzy rundy twardej walki
Piotr Stancel stoczył wymagającą, trzyrundową walkę. Pojedynek był zacięty, jednak ostatecznie zawodnik z Przasnysza musiał uznać wyższość rywala z Radomia.
– Piotr zostawił w ringu ogrom pracy i charakteru. To była twarda walka na pełnym dystansie. Takie pojedynki budują doświadczenie i procentują w przyszłości – podkreśla Robert Wróblewski, trener Shark Kickboxing Przasnysz.
Zwycięstwo w jednej z najlepszych walk gali
Znakomicie zaprezentował się Kuba Trzciński, który w efektownym stylu pokonał zawodnika z Warszawy.
Pojedynek należał do najbardziej emocjonujących walk wieczoru.
– Kuba pokazał ogromną determinację, bardzo dobre przygotowanie i chłodną głowę w kluczowych momentach. To było w pełni zasłużone zwycięstwo – mówi Robert Wróblewski.
Sportowa odwaga i charakter
Start w Warszawskiej Grandzie to dla młodych zawodników kolejne cenne doświadczenie. W sportach walki liczy się nie tylko wynik, ale także gotowość do wyjścia do ringu i konfrontacji z silnym rywalem.
– Jestem dumny z obu chłopaków. Każda walka to krok do przodu. Pracujemy dalej i wracamy jeszcze mocniejsi – dodaje Robert Wróblewski.

mat
