fot. ilustracyjna
Samochód dachował i wpadł do rowu. Dwie młode przasnyszanki walczą o życie.
Trzy dziewczyny w sobotni poranek wracały do Przasnysza. Z nieustalonych dotąd przyczyn 15 sierpnia tuż po wschodzie słońca ich samochód wjechał do rowu, gdzie przewrócił się na dach. Pasażerki oraz kierująca w stanie ciężkim karetkami i śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego trafiły do szpitali, gdzie trwa walka o ich zdrowie i życie.
Do wypadku doszło 15 sierpnia około godziny 4.50 rano w Nowym Krasnosielcu. Samochodem marki Toyota podróżowały trzy kobiety, dwie 19-latki i jedna 32-latka.
– Z nieustalonych przyczyn samochód zjechał do rowu i dachował. Wszystkie pasażerki samochodu trafiły do szpitala. Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku – informuje nas sierż. Katarzyna Pstrągowska z KPP Maków Maz.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu, która będzie wyjaśniać przyczyny wypadku, ale jest jeszcze za wcześnie, abyśmy mogli poznać bliższe szczegóły. Wstępnie wiadomo, że w zdarzeniu nie brał udziału żaden inny pojazd.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że dziewczyny wracały do domu z piątkowej imprezy w Black & White Club w Ostrołęce. Dwie z trzech kobiet walczą w tej chwili o życie.
AKTUALIZACJA
Jak poinformowała nas najbliższa rodzina, dwie z poszkodowanych kobiet najprawdopodobniej opuszczą szpital w najbliższym czasie. Trzecia z poszkodowanych przebywa w szpitalu w Warszawie. Jej stan jest ciężki, ale stabilny.
