Rowelove. Propozycja trasy rowerowej po Przasnyszu [FOTO]

Mając nadzieję, że w najbliższych dniach wiosna zechce w końcu nadejść, a ciepłe promienie słońca zachęcą do spędzania czasu na zewnątrz, publikujemy propozycję wycieczki rowerowej lub pieszej, okraszonej dużą porcją zdjęć, ciekawych historii i wspomnień o naszym mieście, autorstwa Jana Chmielewskiego – regionalisty, literata i miłośnika turystyki rowerowej, który opracował trasę wycieczki po naszym mieście i podzielił się nią na prowadzonym przez siebie profilu Notesy Przasnyskie.

 

Nawet gdy nie jeździsz rowerem, a chcesz się dowiedzieć coś o swoim mieście, przeczytaj to! To jedna z trzech propozycji wycieczki rowerowej (można trasę pokonać pieszo długość to 6 km.), które przedstawię tej wiosny. Pierwsza trasa to najkrótsza z trzech propozycji, tzw. mały okrąg.

Pamiętam ze swoich młodziutkich lat, że ta trasa i tak wychodzi poza ówczesne granice miasta. Takich ulic jak Orlika, Pukiańca, czy nowa Aleja Jana Pawła nie było. Granicą miasta na północy była ul. Świerczewo, od niej na zachód ul. Zawodzie a na wschód ul. Ogrodowa. Wszystkie te ulice i te opisane w dalszej części ul. Mazowiecka i Baranowska były zamieszkane przez rolników. To one opasywały miasto i za nimi rozciągały się już tylko pola. Fotografie przedstawiają: ostatnie domy drewniane na ul. Zawodzie do skrzyżowania z ul. Szpitalną – 6 zdjęć. Klasztor pobernardyński, ciekawy architektonicznie budynek z cegły (przedwojenny) na ulicy 3 Maja, drewniany dom na ul. Piłsudskiego, budowa chodnika i ścieżki rowerowej na ul. Baranowskiej, jedno z ostatnich, starych drzew przy tej ulicy, widok na ciepłownię miejską i brama oraz budynek piekarni.

 

Ruszamy z parkingu przy szpitalu i skręcamy w prawo w ul. Świerkową, mijamy po prawej Urząd Skarbowy, budynek Sądu i Prokuratury, jedziemy prosto króciutką (jak na razie) ul. Adama Bienia (o nim znajdziecie w „Notesach Przasnyskich”). Wjeżdżamy w ul. Pukiańca. Konstanty Pukianiec był jednym z najlepszych lekarzy w dziejach miasta i w kraju. Od 1952 roku pracował w Przasnyszu jako ordynator Oddziału Chirurgii Szpitala Powiatowego. To dzięki niemu ówczesny szpital w Przasnyszu cieszył się wielką renomą w kraju. Konstanty Pukianiec często dostawał propozycje pracy w warszawskich szpitalach, ale aż do emerytury (1977) nie opuścił naszego miasta. Podczas ostatniej wojny był lekarzem w stopniu porucznika w oddziale partyzanckim, który podlegał sławnemu „Łupaszce”.

 

Wjeżdżamy na ul. Królewiecką, skręcamy w lewo do ul. Słowackiego i po paru metrach skręcamy w prawo w ul. Zawodzie. Tutaj możemy jeszcze zobaczyć kilka drewnianych, starych domów, (do skrzyżowania 12 ich jest) w większości już niezamieszkałych. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo w ulicę Szpitalną, króciutko zatrzymujemy się na moście podziwiając piękny kościół i klasztor 00. Pasjonistów (do 1864 00. Bernardynów), nazywany „Perłą Mazowsza”. Jedziemy prosto, na skrzyżowaniu w prawo i wjeżdżamy w końcowy odcinek ul. 3 Maja, tutaj ciekawy architektonicznie budynek z czerwonej cegły po lewej.

 

Na skrzyżowaniu skręcamy na chwilę w lewo w ul Piłsudskiego i po paru metrach skręcamy w prawo w ul. Polną (ja pamiętam jeszcze, że były tutaj tylko pola). Przejeżdżamy przy nowej „Biedronce”, jeszcze do niedawna straszyła w tym miejscu stara stodoła. Dojeżdżamy do ul. Mazowieckiej i skręcamy w lewo, jedziemy do ul. Leszno. Na tym odcinku ul. Mazowiecka ma jeszcze 3 domy drewniane. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo w ul. Leszno, tutaj gdzie stoi teraz budynek ZUS-u i market „Delikatesy” znajdowała się stacja uzdatniania wody, stąd woda płynęła do mieszkańców Przasnysza.

 

Serce miasta. Resztki dworca PKS, które niebawem będą galerią handlową

Dojeżdżamy do skrzyżowania z ul. Piłsudskiego, po lewej gdzie ostały się resztki dworca PKS i po prawej gdzie stoi market „Biedronka” znajdowała się miejska targowica a cały odcinek ul. Leszno aż do torów nazywano „Trójką”. Skręcamy w prawo i jedziemy w stronę pobliskiego mostu. Po lewej gdzie stoi budynek „Manhattan” stał długie lata PRL-u inny budynek – kawiarnia „Wenecja” z ładnym tarasem w stronę rzeki. Przejeżdżamy most, po lewej budynek Cechu, po prawej przy samym dzisiejszym rondzie długie lata stał kiosk spożywczy, w którym (chyba zawsze sprzedawał pan Obidziński) sprzedawano też piwo. Za kioskiem był prawie metrowej wysokości murek w kształcie łuku, na którym zawsze w niedzielę (wtedy odbywały się mecze na stadionie) siedziało dziesiątki kibiców racząc się kwaśnym piwem z Ciechanowa.

 

Wjeżdżamy w ul. Makowską (prosto) po lewej budynek OSiRu, tutaj były sady. Po prawej market „Lidl”, tutaj mieściła się duża baza samochodów ciężarowych ówczesnego WSTW (Wojewódzka Stacja Transportu Wiejskiego). Naprzeciwko stadion miejski, przed nim stacja paliw BP (wcześniej parking przed stadionem). Po prawej za „Lidlem” cmentarz ewangelicki (o nim w niewydanej jeszcze publikacji „Lutry”) za nim zakład „Mlekoma”, wcześniej mleczarnia przasnyska. Historia tego miejsca też bardzo ciekawa „22 stycznia 1952 roku na mocy ustawy …. Zostało utworzone Zjednoczenie Przemysłu Mleczarskiego w Warszawie. Minister Finansów Zarządzeniem nr …… powołał do życia Powiatowy Zakład Mleczarski w Przasnyszu, który przejął Okręgową Mleczarnię Spółdzielczą w Chorzelach” cytat z „Chorzele 65 lat Spółdzielni Mleczarskiej „Mazowsze”” autorstwa Ryszarda Chmielewskiego.

 

Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo w ul. Baranowską. Do skrzyżowania z ul. Żwirki i Wigury są jeszcze tutaj 3 domy drewniane. Po lewej tu gdzie boisko ze sztuczną murawą były przez długie lata dwa duże stawy i wokół mokradła. Zimą świetne lodowisko. Na skrzyżowaniu duży budynek, dawniej młyn po wojnie odebrany właścicielowi i przekazany GS – om. Przyjeżdżałem do niego mielić zboże na śrutę i mąkę, poznałem wszystkie jego tajemnice. Przez skrzyżowanie jedziemy prosto, dalej ul Baranowska. Po lewej brzydki cmentarz parafialny, później komunalny, teraz znowu parafialny. Wzdłuż muru powstaje wreszcie nowy chodnik i ścieżka rowerowa, wcześniej biegł tędy rów wypełniony wodą (lata 60-te, pocz. 70-tych) i rosły potężne, stare drzewa.

 

Na skrzyżowaniu z ul. Orlika można po prawej zobaczyć jedno z ostatnich tych drzew. Jedziemy prosto, po lewej widać komin i budynki ciepłowni miejskiej, za chwilę po prawej bramę i budynek piekarni. Dawniej Piekarnia Mechaniczna, obok była Rozlewnia Piwa i Wytwórnia Wód Gazowanych oraz Masarnia, wszystko należało do PPS – Społem. Dojeżdżamy do skrzyżowania z Aleją Jana Pawła i skręcamy w lewo w tę nową ulicę. Na rondzie skręcamy w prawo w ul. Sadową i na parkingu przy szpitalu kończymy naszą wycieczkę.

 

Autorem opracowania i zdjęć jest Jan Chmielewski, który poświęcił swój wolny czas, aby podzielić się cennymi wspomnieniami o naszym mieście. Są warte rozpowszechniania, niech idą w świat i służą wszystkim mieszkańcom!

Dziękujemy, Panie Janie!

 

M. Jabłońska

fot. Jan Chmielewski


 

guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ananasz
Ananasz
22 dni temu

Dlaczego brzydki cmentarz??

Tomek
Tomek
21 dni temu

Cmentarz został sprzedany, razem ze zmarłymi Mlekomie. Aktualnie firma na nieboszczkach, dawnych mieszkańcach miasta, układa jakiś złom, bo ekshumacja została przeprowadzona tylko na działce obok a nie na cmentarzu ewangielickim.
Tak miasto zadbało o miejsce pamięci za kadencji Pana Waldzia…
Jak Pan to czyta, to mam nadzieję że spokojnie Pan spać nie może.
Więcej na temat tego cmentarza można przeczytać na FB śp. Mariusza Bondarczuka, który zajmował się również tym tematem.

Waldemar
Waldemar
21 dni temu

Każdy z tych domów na zdjęciach ma swoją historię. Może warto je zbierać? Ten na ostatnim zdjęciu na rogu Zawodzia i B. Kryszkiewicza został pobudowany w okresie międzywojennym przez Bronisławę i Wincentego Jasińskich. Pani Bronisława pochodziła z Klewk, jej brat Klemens Morawski był żołnierzem Błękitnej Armii gen. Hallera. Bronisław odziedziczył działkę po swoich rodzicach Franciszku i Franciszce Jasińskich. W czasie II Wojny Światowej należał do AK. Latem 1944 r. w ich stodole ukrywał się uciekinier z robót przymusowych. Później został skierowany do oddziału partyzanckiego Łowcy. Brał udział w bitwie pod Szlą. Bronisław po wkroczeniu wojsk radzieckich został aresztowany przez NKWD… Czytaj więcej »

Oldman
Oldman
21 dni temu
odpowiada  Waldemar

A budynek z przedostatniego zdjęcia (ten siwy)? Coś o nim? W latach 80, często tamtędy przechodziłem. Już wtedy chyba stał pusty a przynajmniej tak mi się wydawało.

Last edited 21 dni temu by Oldman