Rostkowo stanie się Centrum Pielgrzymkowym z prawdziwego zdarzenia? Samorządy przygotowują projekt

O przygotowaniach projektu rozwoju infrastruktury wokół Sanktuarium św. Stanisława Kostki w Rostkowie poinformował w czasie ostatniej sesji rady gminy Czernice Borowe, wójt Wojciech Brzeziński.

 

Dla realizacji celu jakim jest rozwój infrastruktury wokół Sanktuarium św. Stanisława Kostki w Rostkowie zawiązano już grupę roboczą. W jej prace zaangażowali się przedstawiciele samorządów należących do Lokalnej Organizacji Turystycznej Północnego Mazowsza: Gminy Czernice Borowe, Powiatu Przasnyskiego oraz Miasta Przasnysz, jak również Kurii Diecezji Płockiej, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Płockiej oraz lokalnej społeczności z Gminy Czernice Borowe.

Jak zauważył wójt gminy Czernice Borowe Wojciech Brzeziński, choć prace nad projektem są dopiero na etapie początkowym, to już pomysł cieszy się dość sporym zainteresowaniem potencjalnych jego przyszłych ambasadorów – Mam nadzieję, że zostanie on zauważony – mówi.

 

Inspiracją do działania była wizyta członków Lokalnej Organizacji Turystycznej Północnego Mazowsza w Sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie pod Tarnowem.

– Sanktuarium posiada bogatą ofertę dla pielgrzymów i turystów, co więcej – jest chętnie odwiedzane. Sanktuarium w Rostkowie wykazuje wiele podobieństw oraz posiada duży potencjał, by uczynić z niego miejsce równie atrakcyjne i uczęszczane – o ile nie atrakcyjniejsze. Kult Świętego Stanisława Kostki jest powszechnie znany, gotowych jest już kilka, nazwijmy to „produktów”, – pielgrzymka młodzieży do Rostkowa, „Kostkowiada”, gra dydaktyczna „zagraj z Kostką”. Atrakcje można znaleźć również dookoła, wspomnieć należy choćby stałą wystawę poświęconą pierwszej i drugiej wojnie światowej z bogatą kolekcją eksponatów, prezentowanych w chojnowskim dworku. Za kościołem w Rostkowie znajduje się piękny zielony teren, który można zagospodarować infrastrukturą przeznaczoną dla pielgrzymów oraz turystów – ołtarz, miejsce modlitwy, droga krzyżowa, scena, czy też pole namiotowe – mówi nam Magdalena Kowalewska, kierownik Referatu Rozwoju Gospodarczego i Promocji w Starostwie Powiatowym w Przasnyszu.

– Tak przygotowane miejsce miałoby na celu realizowanie różnych form pracy duszpasterskiej – warsztaty psychologiczne i konferencje (np. dla młodzieży poszukującej swojej drogi w życiu – jak Św. Stanisław Kostka lub dla rodziców skłóconych ze swoimi dziećmi – jak rodzice świętego, którzy wybrali dla niego inne życie), adoracja i spowiedź, koncerty i przedstawienia, zajęcia: ekologiczne, historyczne – dodaje.

W projekcie, o czym wspomniał wójt Brzeziński, znalazłaby się także modernizacja szkoły w Rostkowie i znajdującego się na tym terenie budynku wielorodzinnego.

 

 

ren

Sprawdź również
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Amator
Amator
1 miesiąc temu

No i fajnie ale trzeba opracować spójną koncepcję rozwoju, bo na razie to to wszystko wygląda, jak suma przypadkowych części, porozrzucanych w przypadkowych miejscach. Najlepsze co można by zrobić, to chyba amfiteatr z wykorzystaniem naturalnego ukształtowania terenu. Żaden beton, tylko trawiaste tarasy ze wzmocnionymi obrzeżami i komunikacją. Stała scena koło stawu, stałe przyłącza i stałe ogrodzenie obniżyły by koszt realizacji imprez. Jak wszędzie brak też tabliczek z opisem obiektów. Idąc z duchem czasu można zrobić prostą, statyczną stronę i kody QR.

Bolek
Bolek
1 miesiąc temu

Sceneria jak w ostatnim poziomie gry Return to castle Wolfemstein …zadaniem wirtualnego pielgrzyma będzie zapewne walka z duchem świętego po jego przywróceniu do świata żywych

Rec
Rec
1 miesiąc temu
Reply to  Bolek

Odstaw butapren

Bolek
Bolek
1 miesiąc temu
Reply to  Rec

Kamień w którym są odciski stóp świętego do obejrzenia na miejscu 🙂 oczywiście 100% prawda historyczna 😉 a ludzie się nadziwić nie mogą że kiedyś czczono kota i krowę 😀

Stanislaw
Stanislaw
1 miesiąc temu

Ten temat o Rostkowie był poruszany już wiele razy. To jest ogromny potencjał kulturowy i nigdy nie rozumiałem, dlaczego komuś zależało na tym, żeby go nigdy nie wyeksponować w taki sposób, żeby był widoczny choćby w Watykanie. Już za bpa Kamińskiego (Płock) poruszano kwestię poważnych inwestycji w tym miejscu ale jak widać „beton” był twardy i nie do przebicia. Może ten „beton” stracił już swoje właściwości i da się go rozkruszyć i coś drgnie. Na koniec jedna rada, do współpracy nad tym miejscem zaproście ks. Janusza Cegłowskiego (byly wikary w Farze przasnyskiej w latach 80-tych). To był prawdziwy wizjoner i… Czytaj więcej »

Małami
Małami
1 miesiąc temu

Nareszcie, bo to szczególne miejsce aż się prosi o wyeksponowanie, a gmina może sporo zyskać.