
Jarosław Włodarczyk proponuje wynajęcie lokalnego przewoźnika i ubieganie się o środki zewnętrzne w celu utworzenia własnej bazy komunikacyjnej.
– Typowa komunikacja miejska musi być finansowania wyłącznie że środków własnych. Wiązałoby się to z ponoszeniem przez miasto bardzo wysokich kosztów. Jednakże możemy uruchomić ją przy minimalnych nakładach finansowych ponoszonych przez Miasto. Wystarczy uruchomić komunikację jako Przewozy Transportu Zbiorowego, które w lwiej części są finansowane przez Wojewodę. Nasza dopłata wynosiłaby od 50 groszy do 1 zł do wozokilometra – wyjaśnia radny.
Środki takie, zdaniem Jarosława Włodarczyka, można zdobyć poprzez podpisanie porozumienia z gminą Przasnysz. Wówczas początek i koniec linii autobusowej będzie znajdował się poza granicami miasta.
– Wprowadzenie karty przasnyszanina dającej ulgi osobom korzystającym z komunikacji zachęci do meldunku w Przasnyszu dużą grupę osób, które dotychczas tego obowiązku nie dopełniły. Udział Miasta w podatku dochodowym to prawie 40%. Zatem znacząco wzrosną wpływy z podatków. Rozwiązałoby to także problem tego, że ilość osób dokonujących opłaty za wywóz śmieci nie jest adekwatna do ilości osób je wytwarzających, czego efektem jest pokrywanie przez Miasto części kosztów gospodarowania odpadami – dodaje Jarosław Włodarczyk.
Radny wskazał, że w mieście powinna powstać więcej niż jedna linia komunikacji miejskiej. Dopiero wówczas mieszkańcy zyskaliby możliwość dojazdów do pracy, sklepów, szpitala czy szkół.
j.b.
