
W czasie ostatniej sesji Rady Miasta Przasnysz, radny Arkadiusz Chmielik zaapelował do burmistrza o uprzątnięcie działki miejskiej przy ulicy Piłsudskiego. – Jeśli sami nie dbamy, to ciężko wymagać od mieszkańców – mówił.
Radny Arkadiusz Chmielik do burmistrza zwrócił się w imieniu przasnyszanina.
– Miasto przejęło nieruchomość przy ulicy Piłsudskiego. Mam taką prośbę od jednego mieszkańca, by tę nieruchomość uprzątnąć i zagospodarować – mówił.
– Jako miasto sami wymagamy od mieszkańców by o nieruchomości niezamieszkałe dbali, a ta działka jest miejska i też nie jest zadbana. Jeżeli my nie będziemy swoim zachowaniem pokazywać, że o takie nieruchomości warto dbać, to ciężko będzie od innych tego wymagać – kontynuował.
Prośbę radnego Chmielika poparła przewodnicząca rady Krystyna Sawicka. Odpowiedział na nią burmistrz Łukasz Chrostowski.
– Rzeczywiście miasto Przasnysz jest właścicielem nieruchomości, mamy na nią jakiś pomysł, czekamy na uruchomienie nowej perspektywy unijnej i wtedy będziemy mogli wnioskować o środki zewnętrzne. Na pewno będziemy chcieli zburzyć tę nieruchomość, bo ona nie nadaje się do dalszej eksploatacji. Ale prośba jak najbardziej zasadna, mamy odpowiednie spółki żeby tą zieleń ogarnąć i sprzątnąć – stwierdził.

ren
