„Ptasie odchody lecą dzieciom wprost na głowy”, czyli Miasto Przasnysz kontra RDOŚ

Do naszej redakcji napisał czytelnik, który odwiedził z dzieckiem plac zabaw w Parku Miejskim im. Tadeusza Kościuszki w Przasnyszu. Przesłał też zdjęcia, po których obejrzeniu właściwie już nic dodawać by nie musiał. Plac wygląda na nich jak pole minowe – niemal w całości pokryty jest ptasimi odchodami.

„Ptaki zrobiły sobie gniazda nad samym placem zabaw. Te odchody lecą dzieciom wprost na głowy” – przekazuje mieszkaniec i pyta wprost: dlaczego Miasto nie wnioskowało o usunięcie tych gniazd?

Zapytaliśmy. Okazało się, że samorząd wnioskował, jednak dobro mieszkańców zderzyło się z procedurami i ochroną przyrody.

Wnioski były nawet dwa, ale efektu zero

Jak informuje Agata Antonowicz, główny specjalista ds. komunikacji społecznej w RDOŚ, w 2026 roku Burmistrz Przasnysza złożył dwa wnioski:

„Pierwszy wniosek został złożony 30 stycznia 2026 r. i dotyczy wydania zezwolenia na niszczenie, usuwanie do 100 gniazd w terminie do 31 marca 2026 r. oraz umyślne płoszenie lub niepokojenie gawrona w terminie od 1 kwietnia 2026 r. do 30 kwietnia 2026 r.”

„W toku postępowania RDOŚ w Warszawie wezwał do uzupełnienia braków, w szczególności wskazania liczby gniazd w poszczególnych lokalizacjach oraz rozważenia zmiany terminów realizacji planowanych działań.”- przekazuje.

Pismo bez rozpoznania

Uzupełnienie wpłynęło, ale według RDOŚ nie spełniło wymagań, więc wniosek pozostawiono bez rozpoznania. Gdy po ponagleniu sprawa wróciła na biurko… terminy minęły.

„Następnie, po rozpatrzeniu ponaglenia Burmistrza Przasnysza przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ), sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia i postępowanie zostało podjęte, jednak z uwagi na upłynięcie terminów wskazanych we wniosku, realizacja planowanych działań stała się niemożliwa, co skutkowało umorzeniem postępowania.”

Drugi wniosek został złożony 3 marca 2026 r. i dotyczył wydania zezwolenia na niszczenie i usuwanie 23 gniazd w terminie do 31 marca 2026 r. oraz umyślne płoszenie lub niepokojenie gawrona w terminie od 1 kwietnia 2026 r. do 30 kwietnia 2026 r.

Ptaki zaczęły lęgi

Efekt? Miasto znów wezwane do dodatkowych wyjaśnień. Jednocześnie podczas oględzin w terenie pracownicy RDOŚ stwierdzili, że ptaki już zaczęły lęgi.

„Gniazda były zbudowane i zajęte przez ptaki, przy czym na części gniazd obserwowano pojedyncze osobniki pozostające w nich, co wskazywało na prawdopodobne wysiadywanie jaj.”

W konsekwencji 16 kwietnia 2026 r. odmówiono płoszenia, a sprawę usunięcia gniazd znów umorzono z powodu upływu terminów.

Miasto odpowiada: „To nie wymaga komentarza”

Do sprawy odnosi się wiceburmistrz Przasnysza, Łukasz Machałowski:

– Tak to funkcjonuje. Miasto składa wniosek w styczniu, a Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska rozstrzyga nasz wniosek w maju twierdząc, że upłynęły terminy. Komentarza nie wymaga to, że ich przełożony tj. GDOŚ uznał, że organ ten dopuścił się bezczynności. Aktualnie sprawę umorzono z uwagi na przekroczenie terminu, jednak nie może być tak, że ktoś przekracza termin i umarza postępowanie pozbawiając Miasto Przasnysz prawa do realnego i rzeczywistego rozpoznania sprawy- przekazuje.

RDOŚ: Gawron to gatunek zagrożony

Z perspektywy Warszawy postępowanie administracyjne to nie wszystko, sprawa jest bardziej skomplikowana. RDOŚ podkreśla, że populacja gawrona w Polsce w ciągu ostatnich 15 lat spadła o 57%, co czyni go gatunkiem narażonym na wyginięcie.

Sugeruje, że zamiast walczyć z naturą, trzeba spróbować się do niej dostosować.

– Aktualnie zdecydowana większość gawronów w Polsce gnieździ się w miastach, z uwagi na łatwy dostęp do pokarmu pochodzenia antropogenicznego. Z tego względu, dbając jednocześnie o utrzymanie populacji ww. gatunku ptaka przynajmniej w niepogorszonym stanie (niedopuszczenie do wyginięcia), koniecznym i kluczowym jest pogodzenie potrzeb zarówno dziko występującego zwierzęcia, jak i człowieka, w tym akceptacja współwystępowania – mówi.

„Potrzebne jest szukanie rozwiązań alternatywnych”

– Aby warunek ten mógł być spełniony zobowiązani jesteśmy, tak RDOŚ w Warszawie, jak i Burmistrz Przasnysza (również jako organ ochrony przyrody), do szukania rozwiązań możliwych do realizacji w danej chwili i w danych okolicznościach. W ocenie RDOŚ w Warszawie w wielu przypadkach istnieje możliwość zrealizowania alternatywnych rozwiązań, innych niż np. usuwanie gniazd gawronów, jak chociażby montaż zabezpieczeń elementów infrastruktury technicznej/rekreacyjnej, w postaci np. zadaszeń, tymczasowych żagli lub innych tego typu konstrukcji, czy nawet czasowe wyłączenie z użytku części parku w najbardziej newralgicznym dla gatunku okresie (okresie około lęgowym i lęgowym) – dodaje.

– Biorąc pod uwagę powyższe dane o rozpowszechnieniu i wielkości krajowej populacji oraz trendy liczebności gawrona, należy stwierdzić, że wydanie zezwolenia we wnioskowanym przez Burmistrza Przasnysza zakresie, ewidentnie wpłynęłoby szkodliwie na zachowanie we właściwym stanie ochrony dziko występującej populacji gawrona na terenie miasta. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że regionalny dyrektor ochrony środowiska może wydać zezwolenie na odstępstwa od zakazów w przypadku braku rozwiązań alternatywnych, jeżeli czynności te nie są szkodliwe dla zachowania we właściwym stanie ochrony dziko występujących populacji chronionych gatunków zwierząt oraz w przypadku niszczenia czy usuwania gniazd przy spełnieniu jednej z przesłanek wskazanych w ustawie o ochronie przyrody (art. 56 ust. 4 pkt 1-7) – przekazuje Agata Antonowicz.

Miejsca szczególnie uciążliwe

– Na uwagę zasługuje również, że zarówno w tegorocznym rozstrzygnięciu, jak i decyzjach z lat ubiegłych wskazano, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody w okresie od 16 października do końca lutego możliwe jest usuwanie gniazd ptasich z obiektów budowlanych lub terenów zieleni, jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne. Podejmowanie działań w tym czasie często zniechęca ptaki do zajmowania takich terenów i powoduje ich przenoszenie się w inne miejsca – umożliwia to ograniczenie sytuacji konfliktowych i nie ma tak negatywnego wpływu na populację gawrona, jak np. płoszenie i niepokojenie w okresie lęgowym.

–  Podkreślono też, że istnieją działania alternatywne, polegające w szczególności na płoszeniu kolonii ptaków metodą sokolniczą na noclegowiskach i/lub zimowiskach, które spowodują zmianę lokalizacji i zminimalizują skutki przebywania kolonii ptaków w terenie. Z uwagi na stan populacji gawrona, tego typu działania również powinny być ograniczone jedynie do miejsc, gdzie obecność ptaków jest szczególnie uciążliwa, jak place zabaw czy często wykorzystywane ścieżki, w okolicach ławek i innych elementów infrastruktury rekreacyjnej. Z informacji posiadanych przez RDOŚ w Warszawie, w minionych latach takie działania nie były podejmowane – wyjaśnia.

 

„Ptasie odchody lecą dzieciom wprost na głowy”, czyli Miasto Przasnysz kontra RDOŚ „Ptasie odchody lecą dzieciom wprost na głowy”, czyli Miasto Przasnysz kontra RDOŚ „Ptasie odchody lecą dzieciom wprost na głowy”, czyli Miasto Przasnysz kontra RDOŚ

 

ren

guest
20 komentarzy