fot. archiwum
W drugiej połowie kwietnia informowaliśmy, że dochodzenie przeciwko 27-letniemu Krystianowi S., który zniszczył szafę jadłodzielni, a zaledwie kilka dni później wyposażenie stacji paliw przy ulicy Makowskiej, zostało zawieszone.
Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni: do sądu skierowano akt oskarżenia.
Postanowił przewrócić szafę
13 października 2025 roku: Krystian S., przechodząc z dwiema innymi osobami ulicą Świerczewo, nagle przewrócił na ziemię szafę gastronomiczną (tzw. jadłodzielnię).
W szafie znajdowała się żywność przeznaczona dla osób potrzebujących. Straty oszacowano na 1 200 zł.
Kilka dni później ten sam mężczyzna uszkodził wyposażenie stacji paliw przy ul. Makowskiej. Zdewastował regały, meble oraz towar. W tym przypadku straty wyniosły około 3 500 zł.
Zarzuty i recydywa
Krystian S. usłyszał zarzuty zniszczenia mienia (art. 288 § 1 kk). Co istotne, czynów tych miał dopuścić się w warunkach recydywy (art. 64 § 1 kk), co może wpłynąć na wymiar kary.
Gdy w połowie kwietnia pytaliśmy prokuraturę o tę sprawę, poinformowano nas, że postępowanie jest zawieszone.
Całkowicie umorzono natomiast wątek dotyczący substancji znalezionej przy mężczyźnie, którą wstępnie zakwalifikowano jako narkotyki.
Prokuratura skierowała akt oskarżenia
W ostatnich dniach Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu skierowała akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Przasnyszu.
Wandal nie uniknie odpowiedzialności. Ze względu na działanie w warunkach recydywy, Krystianowi S. grozi kara surowsza niż w przypadku osób niekaranych wcześniej za podobne przestępstwa.
O finale sprawy zadecyduje teraz Sąd Rejonowy w Przasnyszu.

ren
