fot. M.Jabłońska
Przasnysz. Po zapadnięciu zmroku ciemno jak w grobie. Urząd Miasta: „nie było zgłoszeń”
Podążając za sugestiami czytelników, zgłosiliśmy do Urzędu Miasta problem, który wraz z modernizacją lamp i sterowników miał odejść w zapomnienie. Oświetlenie włącza się kilkadziesiąt minut po zapadnięciu zmroku, co powoduje, że w godzinach popołudniowego szczytu miasto pogrążone jest w ciemnościach. Urząd tak dalece troszczy się o bezpieczeństwo mieszkańców, że na kilkuzdaniową odpowiedź przyszło nam czekać prawie miesiąc.
Czytelnicy zgłosili redakcji problem zbyt późnego włączania się świateł w mieście. Dzieje się to dopiero po kompletnym zapadnięciu zmroku, a o tej porze roku jest to czas największego natężenia ruchu – pieszego i samochodowego. W grudniu ciemności zapadają wyjątkowo szybko, ponieważ słońce nad Przasnyszem zachodzi już ok. godziny 15:20, co zbiega się z czasem popołudniowego szczytu.
Wysłaliśmy więc do burmistrza zgłoszenie, zauważając, że późniejsze załączanie oświetlenia przynosi minimalne oszczędności prądu, generując przy okazji olbrzymie zagrożenie. Chcieliśmy wiedzieć, czy sterowniki nowego, ledowego oświetlenia zostały wyposażone w czujnik zmierzchowy oraz czy można go ustawić w ten sposób, aby latarnie zapalały się już przy częściowym zmierzchu, a nie dopiero wiele minut po całkowitym zapadnięciu zmroku?
Pomroczność jasna
Choć odpowiedź, mimo licznych ponagleń, udało nam się poznać dopiero po 28 dniach, urząd zdaje się problemu nie dostrzegać.
„Szafy sterujące i zastosowany w nich system wyposażone są w czujniki zmierzchowe, natomiast zegary sterujące oświetleniem ustawione są według schematu wschodów i zachodów słońca z przesunięciem kilkuminutowym, czyli de facto jest to sterowanie astronomiczne” — czytamy w odpowiedzi.
Trudno jednak mówić o sterowaniu astronomicznym, kiedy obecnie słońce w Przasnyszu zachodzi już o 15.21, a latarnie nie świecą co najmniej do 15.50, na co dowodem są publikowane zdjęcia. Oznacza to, że w porze szczytu, przez kilkadziesiąt minut, w mieście jest ciemno niczym w grobie.
Nietrudno sobie wyobrazić, jak wpływa to na bezpieczeństwo przemieszczających się o tej porze pieszych, którzy niedawno zyskali pierwszeństwo na „zebrach”. W kompletnym mroku wcześniejsze dostrzeżenie zbliżającego się do przejścia przechodnia jest niemożliwe, zwłaszcza gdy ubrany jest w ciemną odzież.
Jak wyjaśnił burmistrz Łukasz Chrostowski, godziny, o których włączane jest oświetlenie, nie wynikają z oszczędności, których nie wprowadzono pomimo wskazań i sugestii o takiej konieczności, ze strony zarówno Marszałka, jak i ministerstwa.
„Nie było zgłoszeń mieszkańców”
– Ponadto informuję, że do Urzędu Miasta nie wpłynął nawet jeden sygnał od mieszkańców, że oświetlenie zapala się zbyt późno. Korekta godzin zapalania się i wyłączania oświetlenia jest możliwa. Każdy zgłoszony sygnał będzie sprawdzony i w uzasadnionych przypadkach zrobiona będzie korekta zegarów — zaznaczył włodarz.
Trudno powiedzieć dlaczego burmistrz nie potrafi naocznie stwierdzić problemu ciemności i czeka na informację od przasnyszan. Czy w przypadku opadów śniegu, zanim na drogi wyruszą pługi, władze również będą czekać na sygnał od mieszkańców?

M.Jabłońska

Odnośnie remontu i oświetlenia ul.Chabrowej apelowaliśmy do Pana Burmistrza wiele razy i oczywiście skutek jest taki że będą remonty dróg i oświetlenie na całym osiedlu natomiast ul.Chabrową Pan Burmistrz jako jedyną pominął więc cieżko stwierdzić czy Pan czeka na jakieś informacje od mieszkańców a w gruncie rzeczy i tak nic nie robi.Zapraszamy na tą piękną ulicę po tym ociepleniu tylko proszę zabrać gumaki bo nie wiem czy da radę umyć po tej wizycie pantofle.Także Panie Burmistrzu ZGŁASZAMY!!!!!!!!!
Co za tłumaczenie że nie było zgłoszeń,czy burmistrz i urzednicy nie mieszkają tu i nie chodzą ulicami.Po drugie co dają te doswietlacze przejść jeśli się też zapalają za późno.przecież była modernizacja linii oświetlenia i powinno się przemyśleć wcześniej i pociągnąć warkocz Fina czterożyłowy z fazą stałą pod napięciem dla potrzeb oświetlenia przejść, zasilania kamer itp.
Przecież te LEDy biorą 20% tego co soda i jeszcze oszczędzać 45 minut codziennie?
A miały być takie inteligentne
Jeśli pada odpowiedź,, nie było zgłoszeń,, to wniosek jest tylko jeden – burmistrz razem ze świtą do wymiany.
Rano na Makowskiej było to samo. Ciemności egipskie przed 7. Teraz trochę coś tam poprawili, ale chyba jeszcze nie do końca.
A nie można tak jak w innych miastach, kiedy ludzie wracają z pracy i do niej jadą to jest oświetlone. Natomiast swiatła są wyłączone pomiędzy 01.00 a 4.00
W naszym śniętym miasteczku o 22 spokojnie można gasić i do 5 30 nie świecić poza rynkiem i przejściami.
Tak. W rynku świecić żeby młodzież wiejska miała gdzie śmiecić gdzie burdel urządzać gdzie samochody rozbijać. A rano płacić komuś żeby sprzątał. Inne ulice i rzeka toną w śmieciach . Nikomu to nie przeszkadza. Gdzie jest policja ? Co ten monitoring tam robi ? Gdzie są władze tego niby miasta ?
Po ciemku naszkodzą jeszcze więcej.
Nie mówię żeby zgasić światło tylko żeby porządku pilnowali ci co za to biorą kasę
A czemu od razu młodzież wiejska?? Czy młodzież miejska nie śmieci, nie robi burdelu i nie rozbija samochodów?? Trochę szacunku drogi Panie, bo z tej przestrzeni nie tylko młodzież wiejska jak Pan to ujął korzysta, a głównie miejska! Najlepiej wszystko zrzucić na wieś, bo ona jest winna za całe zło wyrządzone w tym kraju!
Czy pan uważa, że w rynku ma stać jeden patrol i pilnować pana spokojnego snu?? Często jest jeden patrol na ogromnym obszarze. Nie moga być wszędzie jednocześnie. Trochę rozeznania zanim będzie pan pisał durne komentarze. Najlepiej napisać na Policje.
Przejechać czasem mogą i pod monitoring podłączyć lub jak jest to używać.