fot. archiwum
Przasnysz. Kierowcy szykują się do blokady stacji benzynowych
Kierowcy z Przasnysza szykują się do blokady stacji benzynowych w mieście. Obywatelski protest ma być reakcją na rosnące ceny paliw.
Polacy mają dość kolejnych podwyżek cen paliw. Kilka dni temu, kraj obiegła informacja o kilku kierowcach, których samochody „zepsuły” się przy wjeździe na stację Orlen w Bielsku-Białej. Planowane są kolejne tego typu akcje w całej Polsce. W poniedziałek do protestu mają przyłączyć się kierowcy z Przasnysza.
– Protest jest obywatelką inicjatywą oddolną. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a wkrótce jeszcze wróci VAT, dlatego postanowiliśmy pokazać swoje niezadowolenie – mówią organizatorzy i dodają, że protest nie jest skierowany przeciw przasnyskim dystrybutorom paliwa.
Akcję wstępnie zaplanowano na poniedziałek, 13 czerwca na godzinę 18.00. Kierowcy pojawią się na stacji Orlen, niewykluczone, że w kolejnych dniach na kolejnych stacjach. W planach jest tankowanie paliwa za kwotę 2 zł, a potem obowiązkowa wizyta w toalecie. Po wyjeździe ze stacji kierowcy znów staną w kolejce po paliwo.
Eksperci zajmujący się rynkiem paliw nie mają złudzeń. Przed nami bardzo drogi czerwiec i kolejne miesiące. Ceny podstawowych surowców wzrosną o kilkanaście lub kilkadziesiąt groszy. Coraz częściej zaczyna się mówić o tym, że niedługo paliwo możemy tankować za 10 zł za litr.
ren
