Przasnyski szpital rozpoczął starania o akredytację. Certyfikat to korzyść dla pacjenta i dla finansów placówki

Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie w październiku bieżącego roku oficjalnie otrzymał Certyfikat Akredytacyjny Ministra Zdrowia. Tym samym stał się jedyną placówką zdrowotną (nie licząc POZ) z Północnego Mazowsza, która może pochwalić się takim dokumentem. Starania o uzyskanie certyfikatu czyni również przasnyski szpital.

 

W naszym kraju akredytację posiada obecnie 190 szpitali. Certyfikaty są przyznawane na 3 lata. Oceną jakości szpitali zajmuje się w Polsce Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ). Procedura jest długa i nie łatwa do przejścia. Przystępuje do niej przasnyski szpital. Zapytaliśmy dyrektora Zbigniewa Makowskiego, na czym polega i jak przebiega proces przyznawania akredytacji placówce medycznej.

– Ocena akredytacyjna jest oparta na: porównaniu stwierdzonej praktyki postępowania i stanu jednostki z wzorcami, jakie stanowią standardy akredytacyjne oraz dokonaniu oceny stopnia ich spełnienia. Oceny dokonuje Ośrodek Akredytacyjny zgodnie z delegacją ustawy z dnia 6 listopada 2008r. o akredytacji w ochronie zdrowia (Dz.U. z 2016r., poz. 2135). Zasady procedury akredytacyjnej reguluje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 31 sierpnia 2009 r. w sprawie procedury oceniającej spełnianie przez podmiot  udzielający  świadczeń  zdrowotnych  standardów  akredytacyjnych  oraz wysokości  opłat za jej przeprowadzenie (Dz.U. z 2022r ., poz.  1738) – wyjaśnia nam dyrektor SPZZOZ w Przasnyszu, Zbigniew Makowski.

– Procedura  akredytacyjna składa się z trzech etapów: przygotowanie do przeglądu (tj.: zapoznanie z Programem Akredytacji Szpitali, samoocena poziomu spełnienia standardów akredytacyjnych, dostosowanie praktyki do wymogów standardów akredytacyjnych, przesłanie wniosku o udzielenie akredytacji, ustalenie terminu przeglądu), przegląd/wizytacja, decyzja akredytacyjna – dodaje.

A jakie korzyści uzyskanie certyfikatu daje pacjentowi? – pytamy.

– Akredytacja jest nakierowana na pacjentów oraz jakość i bezpieczeństwo opieki. Szpital, który uzyskuje akredytację zapewnia przekaz o dobrym funkcjonowaniu i realizacji oczekiwań społecznych. Korzyści z akredytacji nie ograniczają się tylko do procesu opieki. Akredytacja niesie ze sobą usprawnienie funkcjonowania szpitala jako jednostki i całego systemu stacjonarnej opieki zdrowotnej, a także zapewnia wyższe finansowanie z NFZ – wyjaśnia.

– Pożądane zjawiska wynikające z akredytacji obejmują: zwiększenie poziomu jakości, bezpieczeństwa opieki; zwiększenie bezpieczeństwa osób zatrudnionych; zadowolenie i satysfakcję pacjentów; poprawę przepływu informacji i komunikacji między działami; wspieranie edukacji personelu, podnoszenie kwalifikacji; ujednolicenie zasad sprawowania opieki nad pacjentem w oparciu o podstawy naukowe; monitorowanie funkcjonowania i własnej działalności klinicznej; prowadzenie wewnątrzszpitalnych projektów poprawy jakości; popularyzację dobrych wzorów organizacyjnych – dodaje dyrektor.

 

ren

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Niezadowolony
Niezadowolony
2 miesięcy temu

A co tu akredytować. Szpital potrzebuje zmian począwszy od dyrektora, poprzez uzpełnienie wykwalifikowaną kadrą. Wiec jak na razie to tu nie ma co akradytować panie dyrektorze (umyślnie pisane przez małe d)

Edgar
Edgar
2 miesięcy temu

Cała prawda. Dyrektorek z PIS-u…. Do wymiany

Anka
Anka
2 miesięcy temu
Reply to  Edgar

A co się ma przynależność do zarządzania

Zygmunt
Zygmunt
2 miesięcy temu
Reply to  Anka

Nie rozumiesz po polsku? Z PiS-u czyli zero wiedzy i brak kompetencji. Został p.o. dyrektora tylko dlatego bo starostą jest pisowiec.

Kazio
Kazio
2 miesięcy temu
Reply to  Edgar

Pewnie tak, najlepiej jakby został np. Struzik. Od razu przasnyski szpital stałby się najlepszy w województwie. Tak mało trzeba .

Przasnyszanin z powiatu
Przasnyszanin z powiatu
2 miesięcy temu

Akredytacja to ma chyba być kolejny krok do rozwiązania szpitala … nepotyzm, kolesiostwo, brak kompetencji, nie praca i jak kiedyś służba zdrowia – tylko rewia mody i gabinety kosmetyczne …
Lekarze dalecy od lekarzy …
Szkoda gadać na to co tam się dzieje, ale najważniejsze że na kontach się zgadza

Zygmunt
Zygmunt
2 miesięcy temu

Jaja se robi Makowski. Przasnyski szpital to może próbować co najwyżej dostać certyfikat na umieralnię. I nie piszcie dyrektor Makowski bo on jest tylko p.o. dyrektora.

Anka
Anka
2 miesięcy temu
Reply to  Zygmunt

Żadne p.o tylko dyrektor dużo piszesz mało wiesz

Stara
Stara
2 miesięcy temu

Chyba według norm białoruskich ?

Stara
Stara
2 miesięcy temu

W obecnym stanie, w jakim jest szpital, jedyny ratunek to prywatyzacja. Dopóki budynek jest jeszcze w jako takim stanie technicznym to być może ktoś się znajdzie aby wziąć tę placówkę, która wymaga głębokich i drastycznych zmian.

Gość
Gość
2 miesięcy temu
Reply to  Stara

Prywaciarz potrafi liczyć. Przy tym zadłużeniu, które podawano, to nikt kłopotu na siebie nie weźmie. Chyba, że wejdzie ustawa o oddluzeniu szpitali .