Progi zwalniające w centrum Przasnysza. I to nie jeden.

Informowaliśmy już o petycji mieszkańców ulicy Rynek w Przasnyszu, dotyczącej ochrony przed hałasem, który zwielokrotnia kostka brukowa oraz okalające rynek kamienice. Dziś wiemy, że podczas spotkania przasnyszan z komendantem policji i burmistrzem, zapadły konkretne decyzje, które mogą wzbudzić złość części kierowców. Chodzi o zupełnie nową zawalidrogę.

 

Spowalniacze ruchu mogą być instalowane na mocy ustawy “Prawa o ruchu drogowym”. Mają stanowić remedium na młodych kierowców, którzy traktują przasnyski rynek i jego okolice jako teren do driftu i pokazów mocy swych aut. „Leżący policjanci” w dużej mierze spełniają swoje zadanie, ale z punktu widzenia przeważającej części kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami, są dyskusyjną przeszkodą, zwłaszcza, że źle wyprofilowany spowalniacz może spowodować uszkodzenie zawieszenia.

Od tego typu drastycznych rozwiązań, porządkujących ruch, obecnie raczej się odchodzi. W centrum Przasnysza tego typu obiekty drogowe należały dotychczas do rzadkości, a te które przez lata dawały się we znaki kierowcom na ul. Słonecznej, bezpowrotnie zniknęły. Sytuacja ma się jednak zmienić już wkrótce za sprawą porozumienia, do którego doszło podczas spotkania w Komendzie Powiatowej Policji.

Informowaliśmy już o tym, że miasto planuje budowę garbu w sąsiedztwie mostu Aleksandra Niskiego na ulicy Mostowej, który miał powstać wiosną tego roku. Ze względu na nowe okoliczności prace się opóźnią, niemniej leżący policjant w tym miejscu ma się pojawić. A prócz niego jeszcze jeden. Gdzie? Burmistrz uchylił rąbka tajemnicy.

 

Co najmniej dwa spowalniacze ruchu w centrum Przasnysza

– Podczas spotkania z mieszkańcami ul. Rynek i Komendą Powiatową Policji w Przasnyszu doszliśmy do wniosku, że w przestrzeni miejskiego rynku powinny pojawić się co najmniej dwa spowalniacze ruchu. Pierwszy z nich stanie w tym roku w okolicach ul. Kaczej, drugi zaś nieopodal ul. Mostowej. Trwają jeszcze prace koncepcyjne co do rodzaju „spowalniacza” oraz lokalizacji w okolicy ul. Mostowej. Ze względu na zaprojektowaną sieć gazową oraz teren, objęty ochroną konserwatora zabytków, może to jednak potrwać – wyjaśnił burmistrz, dodając, że na razie jest zbyt wcześnie, aby określić dokładne koszty tego przedsięwzięcia.

Dobrze jednak dopowiedzieć, że nie znamy skuteczności tego typu przeszkód w ochronie przed hałasem, a włodarzowi innego małego miasta instalowanie „leżących policjantów” odbiło się czkawką. Chodzi o liczące 23 tysiące mieszkańców Bartoszyce w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie garby położono w centrum miasta na zabytkowym rynku, ale rezultaty są dalekie od oczekiwań.

Najpierw na tamtejszym rynku wycięto chroniącą przez hałasem zieleń, a kiedy mieszkańcy zaczęli narzekać, że jest zbyt głośno, dziarsko zabrano się do rozwiązywania przez siebie stworzonych problemów. Ustawiono więc zawalidrogi.

 

Jak pokazało życie, niesforni kierowcy, zwłaszcza młodzi, szybko przyzwyczaili się do leżących na drodze przeszkód. Wymyślili sobie nawet nową zabawę: szybki najazd i skoki powodujące dodatkowy hałas.

 

Burmistrz Łukasz Chrostowski jest jednak spokojny o przyszłość zaplanowanego rozwiązania.

 – Miasto wspólnie z Policją prowadzi całodobowy monitoring terenu Rynku, a także zaproponowało innowacyjny program „kontrolowanego driftu” na wskazanych terenach pod okiem specjalistów. Pierwsze treningi okazały się frekwencyjnym sukcesem – wskazał.

 

M. Jabłońska

 


 

guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
was85
was85
1 miesiąc temu

Progi zwalniające to kiepskie rozwiązanie uderzające w tych, którzy jeżdżą jak trzeba. Niech każdego wieczora będzie w rynku co najmniej 1-2 policjantów, do samej nocy. Czy to taki duży problem?

Andrzej
Andrzej
1 miesiąc temu
odpowiada  was85

Zapłacisz za to? Warowanie nie leży w gestii policji

J.G
J.G
1 miesiąc temu
odpowiada  Andrzej

Ale bezpieczeństwo obywateli już tak a w rynku po zmierzchu….każdy wie

was85
was85
1 miesiąc temu
odpowiada  Andrzej

Już za to płacę, w podatkach.