W gospodarstwie pana Łukasza Abramczyka z Pościenia Wsi na świat przyszły cielaczki – trojaczki – dwie jałówki i byczek. Taki poród u krowy to ewenement. Ciąże wielopłodowe u krów to zjawisko, które zdarza się niezwykle rzadko. Statystyki mówią, że bliźniacze ciąże stanowią jedynie około 5%, a trojaczków zaledwie 0,1% przypadków.
Dwie jałówki i byczek
Wielka radość w gospodarstwie pana Łukasza Abramczyka z Pościenia Wsi (gmina Chorzele).
Tuż przed weekendem na świat przyszły trojaczki – dwie urocze jałówki i jeden byczek. Wszystkie zdrowe, przystąpiły do ssania mleka matki. Poród również przebiegł bez komplikacji.
Taki obrót sprawy ucieszył, ale i zaskoczył hodowcę.
– W pewnym momencie zobaczyłem, że krowa sama się wycieliła, na świecie pojawił się pierwszy malutki cielak. To była chwila – opowiada.
– W moim gospodarstwie miałem już przypadki porodu bliźniąt, dlatego nie odchodziłem. Pilnowałem tej krowy, co jakiś czas zaglądałem do niej. Jestem już rolnikiem z doświadczeniem, więc zauważyłem, że cielak, który urodził się jako pierwszy był stosunkowo mały, a krowa gruba, więc przyszło mi do głowy, że będzie jeszcze jeden.
Potrójne krowie szczęście
I tak się stało. Krowa zaczęła rodzić.
– Pomogłem jej przy porodzie i wyciągnąłem zdrowego byczka. Położyłem obok pierwszego. Krowa się trochę pokręciła wkoło nas i za chwilę znowu zaczęła przeć. Byłem przekonany, że urodzi łożysko, ale nagle zobaczyłem nogi kolejnego cielaka. Szedł tyłem – opowiada.
Pan Łukasz pomógł odebrać poród, wyciągnął trzecią jałówkę. – Matka cielaków jest w dobrym stanie. Cielaki zaczęły ssać mleko. To niesamowite – komentuje.
To już trzecie wycielenie
Nasz rozmówca z Pościenia prowadzi gospodarstwo rodzinne od 23 lat. Obecnie jego stado liczy 60 sztuk krów mlecznych. – U tej konkretnej krówki to trzecie wycielenie – przekazuje.
Zapytaliśmy o imiona cielaków. Jednak jak mówi pan Łukasz, tych jeszcze nie nadawał. – Przy 60 sztukach ciężko byłoby mi je zapamiętać, ale nie wykluczam, że o jakichś pomyślę – śmieje się nasz rozmówca.
ren