Fot. PawelKacperek / Shutterstock
Ponad 316 tys. zł miesięcznie! Ujawniono najwyższe zarobki lekarzy w regionie
Ponad 316 tys. zł miesięcznie – tyle miał zarobić jeden z lekarzy pracujących na kontrakcie w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie. Z kolei najwyższe wynagrodzenie etatowe w tej samej placówce przekroczyło 101 tys. zł brutto. Dane obejmują 2025 rok i zostały ujawnione w odpowiedzi na interpelację radnego.
Zestawienie dotyczy lekarzy zatrudnionych w szpitalach podległych samorządowi województwa mazowieckiego.
Interpelacja dotyczyła zadłużenia i wynagrodzeń
Dane pochodzą z odpowiedzi na interpelację złożoną przez Ludwika Rakowskiego, burmistrza Dzielnicy Wilanów i przewodniczącego Sejmiku Województwa Mazowieckiego.
Radny zwrócił się do urzędu z pytaniami dotyczącymi zarówno zadłużenia szpitali, jak i najwyższych wynagrodzeń personelu medycznego w placówkach podległych samorządowi województwa.
W odpowiedzi przekazano zestawienie obejmujące po dziesięć najwyższych miesięcznych wynagrodzeń w każdej formie zatrudnienia: na umowie o pracę, kontrakcie oraz umowie cywilno-prawnej.
W analizie uwzględniono wszystkie stałe dodatki oraz wynagrodzenia za dyżury. Nie wliczano natomiast nagród jubileuszowych, odpraw, premii i innych wypłat jednorazowych.
Wszystkie osoby ujęte w zestawieniu to lekarze.
Kontrakty – najwyższe stawki w Ciechanowie
Z dokumentów wynika, że najwyższe wynagrodzenia odnotowano w przypadku lekarzy zatrudnionych na kontraktach.
Pierwsze miejsce w tabeli zajmuje kwota 316 079,00 zł miesięcznie – dotyczy ona lekarza ze Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie (umowę rozwiązano).
Drugie miejsce również przypadło tej placówce – 258 399,98 zł miesięcznie (umowę rozwiązano). Na dziesiątej pozycji znalazł się lekarz z Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Psarskiego w Ostrołęce, gdzie najwyższa wskazana kwota wyniosła 174 635,79 zł.
Jak zaznaczono w zestawieniu, najwyższe miesięczne wynagrodzenia w danym szpitalu mogły dotyczyć tej samej osoby w różnych miesiącach 2025 roku.
Umowa o pracę – ponad 100 tys. zł brutto
W przypadku umów o pracę najwyższe wynagrodzenia również odnotowano w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie.
Lider zestawienia otrzymał 101 384,36 zł brutto.
Kolejne miejsca zajęły następujące kwoty:
- 97 735,56 zł brutto
- 93 928,27 zł brutto
- 90 473,00 zł brutto
- 87 129,38 zł brutto
- 86 145,06 zł brutto
Portal Menedżer Zdrowia, który opisał sprawę, zwrócił się również do urzędu marszałkowskiego z pytaniem o specjalizacje lekarzy objętych zestawieniem oraz nazwy placówek, w których pracowali. Informacji o specjalnościach nie udostępniono, natomiast potwierdzono nazwy szpitali.
Ciechanów i Ostrołęka w zestawieniu
Jak wynika z opublikowanych danych, najwyższe stawki – zarówno w przypadku kontraktów, jak i umów o pracę – odnotowano w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie. W zestawieniu znalazły się również dane dotyczące lekarzy zatrudnionych w szpitalach w Ostrołęce.
Zestawienie obejmuje dziesięć najwyższych miesięcznych wynagrodzeń wypłaconych w 2025 roku w różnych miesiącach. Kwoty wskazują maksymalne poziomy wynagrodzeń osiągnięte w analizowanym okresie.

mat

Ja tyle zarabiam przez 1 rok pozdro
Ja tyle nie mam na rok
Jeśli te najwyższą kwotę to też nieźle
W Przasnyskim szpitalu chyba też nie najgorzej 🤔
300 tysięcy a ile ludzi niedojada z najniższej krajowej,wszystko obok nas w państwie prawa
Praca na kontrakt jest faktycznie prowadzeniem swojej działalności gospodarczej. Szpital nie ponosi kosztów ubezpieczenia społecznego, nie płaci za urlop i za pierwszy miesiąc w trakcie leczenia, nie prowadzi księgowości lek. na kontrakcie. Lekarz musi od zarobionej kwoty odprowadzić podatek. A najważniejsza sprawa jest taka, że lekarzy specjalistów z Polski zatrudnią od ręki w innych krajach Europy. Niestety cena jest wynikiem stosunku popytu do podaży.
To nie są „normalne pensje”, tylko taki efekt, że zdrowie u nas działa jak biznes. Szpital jest publiczny, płacimy na niego w podatkach, ale jak brakuje lekarzy, to idą kontrakty i dyżury za grube stawki, bo inaczej nie ma komu robić.
A w tym samym czasie lekarz może pracować i w szpitalu, i prywatnie. I wychodzi, że sprzęt i budynki z naszych pieniędzy robią robotę, a największy zysk często idzie po prywatnej stronie. A my? Kolejka w publicznym, a szybciej to „zapraszam prywatnie”.
W głowach się poj….o !!!!
A można było się uczyć….
Jak mają szpitale być nie zadłużone….
to są normalnie jajca jakby Waldus powiedział. Jak normalny czlowiek na patrzec na to księstwo? Jeśli by szła za tym jakośc obłsugi to jeszcze był to zrozumiał…a tak mamy księstwa i książeta.
Najgorsze w tym wszystkim to jest to, że ludzie uważają to za normę. Każdy uczciwie pracujący człowiek co roku odprowadza składki zdrowotne i są to nie małe kwoty. Jak przychodzi co do czego w przypadku choroby to i tak większość idzie prywatnie do lekarza bo na NFZ co najwyżej to można sobie kolejkę w zakładzie pogrzebowym zarezerwować. Tu nie ma normalności to jest patologia. Lekarz zgania krocie za usługi na państwowym sprzęcie w państwowym szpitalu. Stawki usług NFZ są nie proporcjonalne do wykonywanych. Tłumaczenie,że trzeba było się uczyć do mnie nie przemawia bo zawód lekarza to nie jest kasyno gdzie… Czytaj więcej »