„Podejrzany” transport do biogazowni w Karwaczu. Mieszkańcy alarmują, spółka odpowiada

Mieszkańcy Karwacza alarmują w sprawie transportów trafiających do lokalnej biogazowni i domagają się reakcji służb.

Do ich zgłoszenia dotyczącego podejrzanego, uciążliwego zapachowo transportu odniosła się Polska Grupa Biogazowa, która zapewnia, że przewożony materiał był legalnym substratem, a widoczne zabrudzenia były wynikiem incydentu przy załadunku, nie zaś wycieku w trakcie przejazdu.

Mieszkańców Karwacza zaniepokoił transport, który 7 stycznia po godzinie 14:00 wjechał na teren biogazowni w Sierakowie. Ich uwagę zwrócił samochód ciężarowy z widocznie zabrudzonymi kontenerami. Jak twierdzą, mogły one zawierać odpady poubojowe, a sam transport, ich zdaniem, przeczył wcześniejszym zapewnieniom o szczelności i bezpieczeństwie przewożonych materiałów.

„Nawet mróz nie zniwelował odoru”

Jak relacjonują nasi rozmówcy, transport był uciążliwy zapachowo, mimo panującego mrozu.

– Nawet wczorajszy siarczysty mróz nie był w stanie zniwelować odoru „podejrzanego” transportu – przekazują. Podkreślają przy tym, że wielokrotnie byli zapewniani przez przedstawicieli biogazowni o ścisłym przestrzeganiu procedur.

Dodatkowe emocje budzi fakt, że według mieszkańców transport pochodził spoza regionu.

– Biogazownia miała być lokalna, a okazuje się, że odpady jadą do nas z drugiego województwa. My umawialiśmy się na biogazownię rolniczą, a nie na utylizację odpadów – oburzają się.

Biogazownia odpowiada: „To nie były odpady poubojowe”

Do sprawy odniosła się Polska Grupa Biogazowa, operator biogazowni w Sierakowie. Spółka potwierdza, że wskazany pojazd realizował tego dnia transport substratu do instalacji.

– Widoczne na zdjęciach zabrudzenia powstały w wyniku incydentu przy załadunku, za który odpowiadała firma realizująca transport. Zabrudzenie nie było wynikiem wycieku w trakcie przejazdu pojazdu, a substancja nie wydostała się na trasę transportu – informuje w odpowiedzi na nasze pytania spółka.

Jak podkreśla PGB, przewożony materiał nie był odpadem poubojowym.

– Przedmiotowy substrat stanowił produkt uboczny pochodzenia zwierzęcego po sterylizacji, dla którego spółka posiada wszelkie wymagane prawem zezwolenia, w tym pozwolenie Powiatowego Lekarza Weterynarii. Przedmiotowy substrat nie był „odpadem poubojowym”, o którym rzekomo mowa w wiadomości do redakcji. Spółka nie jest uprawniona do przetwarzania „odpadów poubojowych” stanowiących całe lub części zwierząt, stanowiących tzw. materiał kategorii 1 – zaznacza Polska Grupa Biogazowa.

„Działamy zgodnie z przepisami”

Operator zapewnia, że biogazownia funkcjonuje zgodnie z obowiązującymi przepisami i wymaganiami środowiskowymi, a współpracujący dostawcy i przewoźnicy są zobowiązani do posiadania odpowiednich uprawnień oraz przestrzegania procedur transportowych.

– Po uzyskaniu informacji o sytuacji przewoźnik został zobowiązany do podjęcia działań porządkowych oraz dopilnowania właściwych standardów w przyszłości – przekazuje spółka.

Mieszkańcy czekają na kontrolę

Mieszkańcy Karwacza podkreślają, że sprawa wymaga niezależnej weryfikacji przez odpowiednie służby.

Ich zdaniem tylko kontrola instytucji nadzorczych może jednoznacznie rozwiać wątpliwości dotyczące charakteru transportów oraz wpływu biogazowni na środowisko i komfort życia wsi.

 

„Podejrzany” transport do biogazowni w Karwaczu. Mieszkańcy alarmują, spółka odpowiada „Podejrzany” transport do biogazowni w Karwaczu. Mieszkańcy alarmują, spółka odpowiada

 

ren

guest
10 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przeciwni biogazowni
Przeciwni biogazowni
22 dni temu

Najgorsza jest próba mydlenia oczu mieszkańcom… na pierwszy rzut oka widać i niestety czuć co jest przewożone w tych kontenerach.. odpowiednie służby powinny się tym zająć. Tylko gdzie one są? Widać liczy się kasa, nie zdrowie i komfort życia lokalnej społeczności..

Jan
Jan
22 dni temu

Piękna wieś. Coraz piękniejsze drogi.. w przyszłości piękny zalew. Idealne miejsce dla tutejszych mieszkańców jak i nowych. Tylko mały problem .. Kto będzie chciał tu zamieszkać ? Przy takim „gó*nie” za przeproszeniem.
Takie boigazownie powinny być umieszczane gdzieś na uboczu daleko od budynkow mieszkalnych. W środku lasu gdzie ten smród nie będzie się wydostawał. Ten co pozwolił to pobudować tak blisko domów powinien iść siedzieć na długie lata.
A firma powinna zwijać interes i przestać utrudniać ludziom życie.

Mieszkańcy
Mieszkańcy
22 dni temu

My tego tak nie zostawimy.
Sprawa dla Pani Jaworowicz która poprosimy o przybycie na miejsce.

SPRAWA DLA REPORTERA!!!

Paula
Paula
22 dni temu
odpowiada  Mieszkańcy

Coś tu śmierdzi na kilometr jak ludzi oszukują

Mieszkaniec K
Mieszkaniec K
22 dni temu

„Widoczne na zdjęciach zabrudzenia powstały w wyniku incydentu przy załadunku”. Ewidentnie na zdjęciach widać, że to są wycieki. „Sople”które powstały z zawartości odpadów w kontenerach! Jako mieszkańcy czujemy się bezczelnie oszukiwani! Gdzie jest miejsce na prawdę? Biznes kwitnie pomimo braku pozwoleń na tego typu odpady!

Andrzej
Andrzej
21 dni temu
odpowiada  Mieszkaniec K

Jeśli zabrudzenia powstały „przy załadunku ” to przed wyjazdem na drogę publiczną należało pojazd umyć . Nie wiadomo ile tej „pozostałości z załadunku ” rozwieziono po trasie jadąc do |Sierakowa. Wożąc taki materiał po drogach publicznych można rozwozić wszelkiej maści choroby i zarazki

Adam@123456789.wp.pl
Adam@123456789.wp.pl
21 dni temu

Matriały poubojowe nie widzi się w kontenerach z plandeka tylko w szczelnie zamkniętych kontenerach ! A to jest osad który jest z tak zwanej oczyszczalni . A to że jest lekko brudny to wynik tego że te kontenery stoją na ziemi w brudnym miejscu . A później dopiero hakiem wciągany na ciężarówkę .

Wojtek
Wojtek
21 dni temu

Gdzie są teraz Chorzelescy zwolennicy budowy biogazowni – no gdzie jesteście. Użyjcie jakichś dobrych argumentów by powstało to gowno też u nas. Zapraszam

Realista
Realista
21 dni temu

Powolne gotowanie żaby aby pobudować zarastwo potem powoli zmieniamy profil.A motłoch może nas cmoknąć

P-sz
P-sz
21 dni temu

Kto to g….. pomimo sprzeciwów ściągnął do Przasnysza? a nasz przasnyski starosta obecnie senator. dziękujemy.