
Pociągi z Ostrołęki do Chorzel już jeżdżą. Co z planami uruchomienia połączeń do Olsztyna?
W czerwcu świętowano otwarcie odcinka linii kolejowej nr 35 Ostrołęka – Chorzele, tymczasem PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. realizują prace remontowe na odcinku Chorzele – Wielbark – Szymany. Te mają zakończyć się już we wrześniu 2023 roku. Czy w tym miesiącu pociągi pojadą do Olsztyna? „Decyzja o wznowieniu przewozów pasażerskich należeć będzie do organizatorów przewozów oraz przewoźników” – informuje PKP PLK. „Nie mogę zadeklarować pociągu Chorzele – Olsztyn już we wrześniu” – stwierdza z kolei, marszałek Adam Struzik.
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. realizują prace remontowe na odcinku linii kolejowej nr 35 Chorzele – Wielbark – Szymany. Aktualnie wykonawca prowadzi m. in. roboty konserwacyjne w torach oraz realizuje dowóz materiałów na plac budowy.
– Podróżni zyskają nowe połączenie kolejowe między województwem warmińsko – mazurskim a mazowieckim. Po remoncie odcinka Wielbark – Chorzele oraz w efekcie modernizacji Chorzele – Ostrołęka pociągi ponownie połączą m.in. Olsztyn oraz Ełk z Ostrołęką. Po zakończeniu wszystkich prac i pozyskaniu wymaganych pozwoleń pociągi pokonają odcinek Chorzele – Wielbark – Szymany z prędkością do 60 km/h, co zapewni sprawny i płynny przejazd w kierunku m.in. Ostrołęki lub Olsztyna czy Ełku. Wartość prac wynosi blisko 28 mln zł netto, które pochodzą ze środków budżetowych PLK S.A. – mówi nam Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
– Docelowo planuje się dokonać modernizacji całego odcinka linii, w tym budowę urządzeń systemu sterowania ruchem kolejowym na stacji Wielbark, co pozwoli sterować nimi z LCS Szczytno i zwiększyć przepustowość odcinka Chorzele – Szymany, a tym samym i całej linii Ostrołęka – Szczytno – dodaje i stwierdza, że zakończenie prac umożliwiających przejezdność planowane jest we wrześniu br., a realizacja całego zadania w grudniu.
Czy wrześniowe zakończenie prac będzie skorelowane z uruchomieniem połączeń pasażerskich? Decyzja o wznowieniu przewozów pasażerskich należeć będzie do organizatorów przewozów oraz przewoźników, tymczasem marszałek Mazowsza Adam Struzik w ostatnich dniach zapowiedział, że na ten moment obsługa pociągami Kolei Mazowieckich na odcinku wybiegającym poza Chorzele nie będzie możliwa z powodu zbyt małej ilości taboru spalinowego, jaki posiada ta spółka.
„Po stronie obu samorządów (województwa mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego – red.) jest wola uruchomienia pociągów na tym odcinku. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie techniczne, czyli kiedy szlak zostanie udostępniony i kiedy można będzie zainaugurować ruch osobowy. Druga kwestia dotyczy operatora. Na dziś Koleje Mazowieckie nie dysponują taborem, który umożliwiłby przejazd z Ostrołęki do Olsztyna bez przesiadania się. Chcielibyśmy powierzyć te przewozy w ramach planowanego porozumienia z Samorządem Województwa Warmińsko – Mazurskiego spółce Polregio, która obsługuje linie kolejowe w tym regionie. Są tu też kwestie takie jak uzgodnienia rozkładu jazdy itp., one zwykle rozstrzygane są w grudniu. Nie jestem więc tak odważny, by zadeklarować, że pociągi pojadą we wrześniu. Stanie się to jednak w najbliższym możliwym terminie” – stwierdził marszałek w wywiadzie dla portalu rynekkolejowy.pl.
Dodał, że formalnego porozumienia w tej sprawie pomiędzy samorządami jeszcze nie ma, ale rozmowy trwają. Marszałek w rozmowie z dziennikarzem branżowego portalu odniósł się także do frekwencji na odcinku Chorzele – Ostrołęka. „Nie liczymy na to, że pojawi się tu frekwencja, która w jakimkolwiek znaczniejszym stopniu skompensowałaby poniesione nakłady. Mamy tego świadomość, ale uruchamiamy przewozy, aby po prostu ludziom żyło się łatwiej. Pamiętajmy też, że odcinek ma służyć także ruchowi towarowemu” – stwierdził.
ren
