Pociąg pomiarowy PKP PLK przejechał trasą Szczytno – Ostrołęka
W ostatnią sobotę w godzinach porannych linią 35 na trasie Szczytno – Ostrołęka przejechał pociąg pomiarowy PKP PLK.
Pociąg pomiarowy PKP PLK to jeden z najnowocześniejszych w Europie pojazdów do badania infrastruktury kolejowej. Nowoczesny pojazd diagnostyczny umożliwia kompleksową ocenę linii kolejowej.
– Za pomocą laserów mierzy się geometrię toru i szyn, sprawdzany jest stan podkładów. Systemy badają działanie urządzeń odpowiedzialnych za bezpieczeństwo jazdy pociągów. Możliwe jest wykonanie diagnostyki sieci trakcyjnej. Specjalne czujniki umieszczone w drezynie odwzorowują jazdę pociągu. Eksperci PLK, na podstawie uzyskanych danych, wykrywają usterki, które mogą mieć wpływ na jakość jazdy pociągu, czyli komfort podróży pasażerów – informuje PKP PLK.
Kamery umieszczone w pojeździe rejestrują szlak kolejowy i pozwalają na szybkie wykrycie usterek. Zastosowanie tzw. bezdotykowych systemów laserowych umożliwia pomiary bez wpływu na systemy sterowania ruchem kolejowym. Pojazd w trakcie pomiarów nie ingeruje w pracę urządzeń i tym samym nie ogranicza ruchu pociągów na sieci kolejowej.
– Specjalistyczny pojazd, to mobilne laboratorium diagnostyki toru z laserem i monitoringiem. Dzięki szybko uzyskiwanym wynikom mamy znacząco większy wpływ na jakość infrastruktury kolejowej. Dla pasażerów oznacza to komfortowe podróże i ograniczenie nieprzewidzianych zmian w rozkładzie – mówi Piotr Majerczak, członek Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Drezyna jeździ z prędkością do 120 km/h. Rocznie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zbadają ok. 40 tys. km torów.
ren
Ten pociąg stacjonował ostatnio na bocznicy kolejowej w Ciechanowie
Świetnie, że trasa ożyła! W statystykach pkp linia wygląda lepiej jak się tego spodziewałem. Uruchomienie połączeń bezpośrednich Ostrołęka Olsztyn, plus kilka możliwości podróży z możliwością przesiadki na tej trasie napawa optymizmem.
Sam skorzystam kilka razy w roku. Spacer po olszyńskiej starówce, zimne piwko w ogródku plus moze małe zakupy…
Ta linia naprawdę żyje!
Ważne tylko, żeby w WarMaz wymienić marszałka na takiego jak jest na Mazowszu albo w Dolnośląskim. Wtedy koleje ożyją, a nie tylko będę alibizugi jak teraz.
Ciekawe czy studenci korzystają z tej linii?