fot. archiwum
Pobili na śmierć, a ciało wrzucili do rzeki. Obrońcy sprawców wnieśli apelację
Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku odbędzie się rozprawa apelacyjna dotyczącą udziału dwóch oskarżonych w pobiciu, którego następstwem była śmierć 28-letniego mężczyzny. Do zdarzenia doszło w Myszyńcu. Sprawcy wyrzucili ciało do rzeki.
Zaczęło się na przystanku
Z ustaleń Sądu Okręgowego w Ostrołęce wynika, że do zdarzenia doszło 17 sierpnia 2024 roku w Myszyńcu.
Początek historii miał miejsce w rejonie przystanku autobusowego, gdzie jeden z oskarżonych uderzył pokrzywdzonego w twarz, powodując jego upadek na chodnik.
Następnie obaj oskarżeni udali się za pokrzywdzonym do jego miejsca zamieszkania.
– Wspólnie dokonali siłowego wejścia do domu poprzez wyważenie zamka w drzwiach wejściowych. Wewnątrz budynku zastosowali wobec pokrzywdzonego przemoc fizyczną o znacznym nasileniu, polegającą na zadawaniu licznych, powtarzających się uderzeń pięściami w okolice głowy oraz innych części ciała – informuje Sąd Apelacyjny w Białymstoku.
Bili aż do śmierci
Charakter i intensywność zadanych obrażeń wskazywały na dużą brutalność działania oraz brak reakcji na pogarszający się stan pokrzywdzonego.
– W wyniku pobicia pokrzywdzony doznał rozległych obrażeń ciała, obejmujących zarówno urazy zewnętrzne, jak i poważne uszkodzenia wewnętrzne, w tym urazy czaszkowo-mózgowe. Kluczowe znaczenie dla skutku śmiertelnego miały obrażenia w postaci krwiaka podtwardówkowego oraz obrzęku mózgu, które doprowadziły do ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej i w konsekwencji do zgonu – przekazuje rzecznik prasowa SA sędzia Halina Czaban.
Ciało wrzucili do rzeki
Po stwierdzeniu śmierci pokrzywdzonego sprawcy podjęli działania zmierzające do ukrycia przestępstwa, wynosząc ciało z miejsca zdarzenia, a następnie wyrzucili je do rzeki.
– Sąd I instancji ustalił również, że motywem działania oskarżonych była chęć odwetu za śmierć ich brata, która – według sprawców oraz relacji świadków – miała pozostawać w związku z wcześniejszym zdarzeniem przypisywanym pokrzywdzonemu – dodaje rzeczniczka.
Obrońcy wnieśli apelację
Za przypisany czyn jeden z oskarżonych został skazany na karę 9 lat pozbawienia wolności, natomiast drugi – sprawca pierwszej fazy zdarzenia – na karę 12 lat pozbawienia wolności. Wobec obu orzeczono również środek kompensacyjny w postaci świadczenia pieniężnego w wysokości 10 000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Apelacje od wyroku zostały wniesione przez obrońców.
O sprawie pisaliśmy tu:
Bracia G. skazani. Pobili, wynieśli ciało i wrzucili do rzeki
ren
