Pieszy z pierwszeństwem przed przejściem. Hit czy kit? Rozmawiamy o tym z naczelnikiem przasnyskiej drogówki kom. Robertem Seferynem.

Za nami mała rewolucja w obszarze przejść dla pieszych. 1 czerwca 2021 r. weszły w życie zmiany w Ustawie prawo o ruchu drogowym, dotyczące między innymi pierwszeństwa pieszych wchodzących na przejście. Przepisy rodzą obawy i pytania. Rozmawiamy o nich z kom. Robertem Seferynem naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu.

 

Wprowadzone znienacka, niepoprzedzone kampanią społeczną i informacyjną przepisy sprawiają, że pieszy zyskuje pierwszeństwo przed pojazdem (z wyłączeniem tramwaju) już w trakcie wchodzenia na pasy. Dotychczas miał pierwszeństwo, dopiero znajdując się na przejściu dla pieszych. To kolosalna różnica, ponieważ teraz pieszy zyskuje pierwszeństwo zanim znajdzie się na przejściu, a kierujący pojazdem musi go przepuścić.

Czy nie obawia się pan, że zmiana przepisów zwiększy liczbę wypadków z udziałem pieszych? Poruszające się po Przasnyszu, zajęte rozmową grupki młodzieży potrafią wtargnąć na przejście w najmniej spodziewanym momencie. Czy zmiana prawa nie sprawi, że teraz w ich głowach pojawi się przeświadczenie o tym, że na drogach nie mają żadnych obowiązków?

Jako naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Przasnyszu bardzo pozytywnie oceniam wprowadzone zmiany w prawie o ruchu drogowym, w szczególności te, dotyczące pierwszeństwa pieszych, wchodzących na oznakowane przejście dla pieszych. Oczywiście krytykować można wszystko i wszystkich, również te zmiany. Ale jeżeli dokładnie zapoznamy się z przepisami i każdy uczestnik ruchu będzie się do nich stosował to w mojej ocenie bezpieczeństwo pieszych bez wątpienia poprawi się.

 

To w praktyce oznacza, że pojazd będzie musiał zwolnić przed każdym przejściem dla pieszych do minimalnej prędkości. Teraz to pieszy wchodzący na pasy ma pierwszeństwo, zatem może wkroczyć wprost pod nadjeżdżający samochód.

W art. 13 ust. 1 ustawy o ruchu drogowym, jasno jest wyartykułowane, że „Pieszy wchodząc na jezdnię lub torowisko jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 korzystać z przejścia dla pieszych”. Ta szczególna ostrożność wg. definicji zawartej w art. 2 pkt. 22 w Ustawie prawo o ruchu drogowym to „ostrożność, polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednie szybkie reagowanie”. Innymi słowy jeżeli pieszy zbliży się do przejścia dla pieszych z zamiarem przekroczenia jezdni, a po tej jezdni będzie poruszał się pojazd, według oceny tego pieszego z nadmierną prędkością, to jeżeli zastosuje zasadę szczególnej ostrożności nie będzie kontynuował jej przekraczania. W takich sytuacjach to pieszy ryzykuje doznaniem uszczerbku na zdrowiu lub śmiercią. W zderzeniu pojazdu mechanicznego z pieszym, to ten drugi ponosi najpoważniejsze konsekwencje – są to konsekwencje zdrowotne.

 

Prędkość, dopuszczalna na terenie miasta, wynosi 50 km/h, na ulicy Orlika jest to 40. Pojazd jadący z taką prędkością nie zatrzymuje się w miejscu.

To, że na obszarze zabudowanym obowiązuje dopuszczalna prędkość do 50 km/h nie oznacza, że możemy przemieszczać się w tym obszarze z tą właśnie prędkością. W różnych sytuacjach drogowych prędkość tę zmniejszamy lub zwiększamy, pamiętając, że górna jej granica to 50 km/h. Jak to definiuje art. 26 ust. 1 Ustawy o ruchu drogowym „ Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, …”. Praw fizyki się nie oszuka i prawdą jest, że żaden pojazd, jadący  prędkością 50 km/h nie zatrzyma się w miejscu. Dlatego niezbędnym jest tu zachowanie tej szczególnej ostrożności, w sytuacji dojeżdżania do przejścia dla pieszych, która będzie polegać na wzmożonym obserwowaniu nie tylko samego przejścia, poprowadzonego w poprzek jezdni, ale również okolic przejścia w rejonie chodnika dla pieszych lub pobocza drogi, a także zachowań pieszych, znajdujących się nie tylko na tym przejściu, ale również w jego pobliżu.

Zatem jest pan orędownikiem pierwszeństwa pieszych przed wejściem na pasy?

Tak, przestrzeganie wprowadzonych zmian w Ustawie prawo o ruchu drogowym przez wszystkich uczestników ruchu drogowego z całą pewnością poprawi bezpieczeństwo pieszych. Apeluję o świadome poruszanie się po drogach i odpowiedzialność za siebie i innego człowieka – każdego kierowcę i pieszego.

 

 

Rozmawiała Małgorzata Jabłońska


 

guest
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu

Każdy, kto choć raz był samochodem w krajach typu Szwajcaria, Dania, Szwecja, Norwegia lub kilku innych wie, że u nas na drogach króluje dzicz. I o ile nie mam w zwyczaju chwalenia poczynań dobrej zmiany, to tę zmianę należy ocenić pozytywnie. Krok w dobrą stronę. Następną powinno być znaczne podniesienie wysokości mandatów. 500 złotych 20 lat temu to było jakieś 70 procent minimalnej pensji. Dziś ta kwota brzmi śmiesznie.

nie przyjmujmy mandatów
nie przyjmujmy mandatów
1 miesiąc temu

konia z rzędem temu, kto znajdzie przepis z definicją ,,co to jest pieszy wchodzący na przejście dla pieszych” By uczciwie wyegzekwować ten przepis należy zainstalować bramki przed przejściami i każdy kto w tej bramce się znajdzie ma pierwszeństwo, no ale to trzeba wydać masę pieniędzy, to nie, nie, nie przejdzie, pan komediant zapomniał też , że nie zniesiono przepisu, że pieszym zabrania się wchodzenia na pasy bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu

Przecież pieszy nie jest samobójcą, żeby włazić pod pędzący pojazd.
Zmiana jest bardzo prosta. Widzisz pieszego przed pasami, to masz zas*rany obowiązek się zatrzymać. Gdzie tu problem widzisz?

maxx
maxx
1 miesiąc temu

Kierowcy też nie są samobójcami ale potrafią wyprzedzać na 3 zmuszając wszystkich do zjechania na pobocze. Powiedz pieszemu, że jest świętą krowa to będzie testował hamulce każdego samochodu. Już widzę takich pacanów którzy stoją przy przejściu kiedy nic nie jedzie i wchodzą na przejście kiedy nadjeżdża auto. Powinien być tez przepis zabraniający stania w rejonie wejścia na przejście, bez zamiaru przejścia. I rejon wejścia powinien być oznakowany. Piesi powinni być tak jak kierowcy uczeni zasady ograniczonego zaufania. A tak przy okazji .. trzeba zrobić kurs doszkalający dla kierowczyń, bo stanie na skrzyżowaniu i blokowanie ruchu jest nagminne. Zwłaszcza na skrzyżowaniu… Czytaj więcej »

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu
odpowiada  maxx

No tak, zaraz wszyscy piesi jak te lemingi będą rzucać się pod pędzące auta.

A jak dojeżdżasz do równorzędnego i po lewej widzisz samochód, który ani myśli zwolnić, to co robisz? Zatrzymujesz się, czy radośnie jedziesz dalej, bo masz przecież pierwszeństwo?

Men
Men
1 miesiąc temu

Bardzo mądra wypowiedź Pana Naczelnika. Kierowca ma zachować szczególną ostrożność. Tyle w temacie.Masz prawo jazdy? Masz obowiązki! Pieszy nie musi znać przepisów i na poruszanie się po drodze nie musi mieć specjalnych kwitów!

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu
odpowiada  Men

No ale nie ok to się kupuje Passata B6 w tedeiku żeby plebs na pasach puszczać …

ANDRZEJ
ANDRZEJ
1 miesiąc temu
odpowiada  Men

Co prawda nie musi mieć “kwitów ” ale nie musi być też idiotą wchodzącym na przejście bez zastanowienia. Stwórca dając człowiekowi (w tym i pieszemu ) głowę i rozum miał bez wątpienia na myśli coś więcej niż samo noszenie czapki .Nie obrażajmy więc Stwórcy i korzystajmy kiedy to możliwe także z rozumu a nie tylko wierzmy ślepo w zapis ustawy. Myślenie nie boli a brak myślenia może doprowadzić do wielu cierpień.

Ddd
Ddd
1 miesiąc temu
odpowiada  Men

Wypowiedź naczelnika jest taka jaka musiała być,za to Twoja jest głupia już w przedszkolu i podstawówce uczy się dzieci zasad bezpiecznego poruszania się po drogach-widać zawsze wtedy nie uważałeś😠

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu
odpowiada  Ddd

Kolega Men bardzo dobrze napisał, w Ty się błaźnisz. Rozumiem, że jak zbliżasz się autem do przejścia dla pieszych w okolicy którego stoją dzieci, to prawa noga nawet nie drgnie? No bo w końcu dzieci miały w szkole powiedziane, że mają stanąć na baczność przed przejściem, później lewa, prawa, znowu lewa i idziemy. Tak? Tyle że dzieci to dzieci. Zawsze mogą coś wywinąć. Nie chcę już przytaczać wydarzeń z ostatnich miesięcy z naszych okolic, kiedy to nieprzewidywalne zachowanie dzieci kończyło się tragicznie. Jesteś kierowcą prowadzącym wielką, blaszana puszkę i prawda jest taka, że musisz być odpowiedzialny również za tych, którym… Czytaj więcej »

Ddd
Ddd
1 miesiąc temu

Twój wpis to blazenada,nie zrozumiałeś mojego postu Men napisał wyraźnie że pieszy nie musivznać przepisów a to nie jest prawdą ,jak napisałem już w przedszkolu…. ale dla niby prawdziwego zawsze coś jest nie tak. Co do pasów to przepisy ustawy są ok ale nasza polska mentalność do nich jeszcze nie dorosła ani kierowcy ani piesi z dnia na dzień nie zmienią przyzwyczajeń( vide- przekraczanie prędkości,czy też patrzenie w smartfona na przejściu) więc będą ofiary i wysokie wyroki😠

Ait
Ait
1 miesiąc temu
odpowiada  Men

Jeśli jesteś pieszym to wkraczając na przejście dla pieszych stajesz się uczestnikiem ruchu drogowego, a więc myśl nie ufaj wieszczom prawdziwym bo życie masz tylko jedno. Majaczenie po kieliszku francuskiego sikacza o krajach skandynawskich i pasatach tdi to mowa typowego Janusza przekraczajacego jezdnię gdzie popadnie bo we wsi nigdy pasów nie było. Sen zakompleksionego wieszczucha. Zdrowy rozsądek nie boli pieszych i kierowców.

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu
odpowiada  Ait

Hahaha, a kto pisze, że pieszy jest zwolniony z myślenia?

P.S. Sam pewnie pijesz Carlo Rossi 😁.

Oldman
Oldman
1 miesiąc temu
odpowiada  Men

“Pieszy nie musi znać przepisów i na poruszanie się po drodze nie musi mieć specjalnych kwitów!”… Nie musi znać, kwitów nie musi mieć, ale stosować się do przepisów już musi. Coś na zasadzie, prawa znać nie musisz ale nieznajomość prawa szkodzi. Sam przepis trochę niepotrzebny, pieszy i tak miał pierwszeństwo o ile znajdował się na pasach. A teraz, weźmy ulicę Orlika, godzina 7:50 rano okolice SP3. Dwa przejścia, co chwilę ktoś przechodzi i ma pierwszeństwo, kierowca musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu więc cała ulica stoi, można postawić patrol do golenia i napewno będzie miał pełne ręce roboty. Na szczęście tyle teoria.… Czytaj więcej »