Pierwsi powołani do dobrowolnej służby wojskowej stawili się w 2. ORel w Przasnyszu

1 sierpnia pierwsi powołani do odbycia 28-dniowego szkolenia podstawowego w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej stawili się w 2. Ośrodku Radioelektronicznym w Przasnyszu.

 

– Frekwencja dopisała. Ilość posiadanych przez Ośrodek miejsc szkolenia w stosunku do zgłoszonych kandydatów została wypełniona w stu procentach. Wzrost zainteresowania służbą wojskową w ostatnim czasie jest tak gwałtowny, że praktycznie codziennie do Ośrodka wpływają zapytania od osób zainteresowanych służbą w Wojsku Polskim – komentuje dowódca 2. Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu płk dypl. Bogusław Postek i dodaje, że na ten stan najprawdopodobniej miała wpływ zmiana sytuacji geopolitycznej wywołana wojną w Ukrainie.

– Jeżeli chodzi o nową formę pełnienia służby wojskowej czyli Dobrowolną Zasadniczą Służbę Wojskową to warto zauważyć, że jej zasadniczym celem jest umożliwienie ochotnikom, którzy dotychczas nie pełnili służby wojskowej, odbycia podstawowego szkolenia wojskowego oraz zapewnienie, w dalszej kolejności, płynne przejście do zawodowej służby wojskowej. Po realizacji dwóch etapów szkolenia, jakimi są szkolenie podstawowe i szkolenie specjalistyczne to jedynie od kandydata zależy czy zostanie żołnierzem zawodowym – wyjaśnia.

Dobrowolną zasadniczą służbę wojskową wprowadziła Ustawa o Obronie Ojczyzny. Po odbyciu szkolenia podstawowego, w czasie którego ochotnicy zapoznają się z musztrą, regulaminami wojskowymi oraz obsługą wyposażenia osobistego, złożą przysięgę wojskową, stając się żołnierzami w stopniu szeregowego.

– Następnie przejdą trwające do 11 miesięcy szkolenie specjalistyczne. Ochotnik podczas służby otrzyma uposażenie w wysokości 4560 zł brutto. Oprócz tego przeszkoleni w ramach dobrowolnej służby wojskowej będą mieli pierwszeństwo w naborze do zawodowej służby wojskowej. Będą też mogli podnieść swoje kwalifikacje zawodowe, np. zrobić prawo jazdy, uzyskać uprawnienia dla operatora maszyn, spawacza, zrobić patent nurka czy skoczka spadochronowego. Ci, którzy nie zdecydują się po cyklu szkoleniowym kontynuowania związków z wojskiem, przejdą do rezerwy – wyjaśnia por. Arkadiusz Michalski.

 

 

 

ren

Sprawdź również
guest
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
Krzysztof
16 dni temu

Co to za moda golenie na łyso, jak kiedyś we więzieniu. Jaki to regulamin na to pozwala.

miro
miro
16 dni temu
Reply to  Krzysztof

Może nie tyle moda,co wygoda 😉 Regulamin wojskowy nie zabrania golenia na łyso- ma być krótko i schludnie…

Krzysztof
Krzysztof
16 dni temu
Reply to  miro

Ale też nie nakazuje

Artur
Artur
16 dni temu

Każdy młody człowiek przeszkolony w zakresie służby wojskowej to plus dla obronności Kraju. Dobrowolność a nie przymus przyciągnie naprawdę zainteresowanych

Krzysztof
Krzysztof
16 dni temu
Reply to  Artur

Nie przecze, ale co to ma wspólnego z tym co napisałem

Jacus
Jacus
14 dni temu

Nie oszukujcie się, nie chodzi o obronność, wojnę na Ukrainie. Chodzi o kasę i tyle. 4.5k brutto czyli ponad 3.6k na rękę to nie zarobi człowiek bez wykształcenia w Przasnyszu. A potem ma nadzieję na przejście na zawodowego. Wykształceni młodzi ludzie uciekają stąd do większych miast bo tam mają dużo większe pieniądze.

Krzysztof
Krzysztof
13 dni temu
Reply to  Jacus

W całości z tym stwierdzeniem się zgadzam, tylko dlaczego golenie na dresiarza i próba poniżania. Wiem że mamy demokrację i zasadę róbta co chceta. A poważnie takie postępowanie powinno być zakazane gdyż bije we wizerónek żołmierza. I to powinno być uregulowane w regulaminie.