Parkingowe kłopoty nie tylko na Wojskowej. W północnej części osiedla Orlika nie jest lepiej

Na problem z parkowaniem tym razem skarżą się mieszkańcy północnej części osiedla Orlika. Z roku na rok sytuacja jest coraz gorsza.

 

– Czytam na państwa portalu o głośnym w ostatnim czasie problemie z parkowaniem na osiedlu wojskowym. Mieszkańcy nie mają gdzie stawiać aut, bo miejsca notorycznie zajmowane są przez przyjeżdżających na służbę żołnierzy, pomimo, że ci mają swój parking – rozpoczyna maila do naszej redakcji czytelnik.

– U nas na osiedlu nie jest wcale lepiej – dodaje. Przekazuje, że chodzi o ulicę Sadową i Świerkową. Choć tam miejsc parkingowych raczej brakować nie powinno, to jak się okazuje w praktyce, sytuacja nie jest komfortowa. Po drugiej stronie ulicy znajdują się bowiem urzędy i instytucje, takie jak sąd, policja, urząd skarbowy czy szpital. I o ile klienci urzędów zostawiają auta na krótko, tak już pracownicy szpitala, ze względu na pracę zmianową potrafią parkować nawet 12 godzin.

– W obecnej sytuacji zaparkować wzdłuż ulicy Świerkowej czy Sadowej graniczy z cudem. Pracownicy (szpitala – red.) zajmują nam miejsca od rana do nocy. Wstyd, bo parking przyszpitalny nie kosztuje nie wiadomo jak dużych pieniędzy. Brakuje już słów.. – stwierdza.

– Ok. godz. 7.00 i 19.00 można oglądać codziennie swoisty wyścig – kto pierwszy z pracowników szpitala upoluje wolne miejsce. Ja mam pytanie: gdzie w takim razie mają parkować mieszkańcy? Czy mamy zostawiać auta pod innymi blokami i tym samym blokować miejsca osobom z sąsiednich bloków, czy może jechać dalej do centrum i tam zostawiać samochody – przekazuje nie kryjąc nerwów. – Po to jest parking przy szpitalu, by pacjenci i pracownicy z niego korzystali. Tymczasem ten stoi pusty, a u nas codziennie armagedon – podsumowuje i za pośrednictwem naszej redakcji apeluje,  by przyjezdni mieli na uwadze mieszkańców. – Jestem przekonany, że zarówno pielęgniarki, jak i lekarze pracujący w szpitalu, tak samo denerwowaliby się, gdyby sytuacja dotyczyła ich.

Parking przyszpitalny, inaczej niż parking Jednostki Wojskowej jest płatny. O ile zatem dla parkujących na osiedlu Wojskowym żołnierzy, problemem jest długi wyjazd z parkingu, tak problemem szpitala mogą być opłaty. Abonament dla pracowników wynosi 30 zł miesięcznie. Na pytanie czy to dużo czy mało – odpowiedzieć musi każdy sam.

Sytuacja z każdym rokiem się pogarsza. Wcześniej swój parking zamknął bowiem Sąd Rejonowy w Przasnyszu. Ostatnio na podobny krok zdecydował się Urząd Skarbowy w Przasnyszu. To jak się można domyślać reakcja na problem ze znalezieniem miejsca przez pracowników urzędu.

Czy problem parkowania jest do rozwiązania? – O ile zabraknie ludziom dobrej woli, to uważam, że jedynym rozwiązaniem jest wprowadzenie parkometrów. Pracownicy, którzy tu również musieliby płacić za godzinę, zapewne wybraliby opcję tańszą czyli miesięczny abonament na parkingu szpitalnym. Ja osobiście chętnie zapłaciłbym taki abonament dla mieszkańców  i parkował pod blokiem.

O montaż parkometrów zapytaliśmy burmistrza Łukasza Chrostowskiego. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że na ten moment jest to niemożliwe ze względu na brak służb, które mogłyby nadzorować cały system.

 

 

ren

guest
22 komentarzy