Oszuści próbowali zwerbować młodego mieszkańca naszego powiatu do udziału w przestępstwie

W ubiegłym tygodniu w powiecie przasnyskim po raz kolejny doszło do oszustwa metodą „na policjanta”. Seniorka, która zaufała oszustowi, udającemu policjanta, straciła prawie 30 tys. zł. Przasnyscy policjanci w związku z przestępstwem zatrzymali w Warszawie kobietę. Do naszej redakcji zgłosiła się tymczasem mama chłopaka, którego próbowano zwerbować do udziału w tego typu oszustwie.

 

O sytuacji postanowiła opowiedzieć, by przestrzec młodych ludzi, a rodzicom starszych nastolatków zwrócić uwagę, na to, by zachowali czujność.

– Mój syn dał we wrześniu ogłoszenie, że poszukuje pracy. Wówczas sytuacja zakończyła się pomyślnie. Pracował u jednego pana. Jakiś czas temu odezwała się do niego kolejna osoba i zapytała czy nadal jest zainteresowany pracą – mówi mama nastolatka.

 

– Syn ucieszył się, chociaż trochę się zdziwił, że jeszcze po tak długim czasie, ktoś odpowiedział na jego ogłoszenie – opowiada i dodaje, że w tym przypadku od początku wszystko wydawało się nieco dziwne. Od czasu jednak odebrania telefonu sprawy potoczyły się bardzo szybko.

– Syn miał gdzieś pojechać, odebrać skądś jakieś pieniądze i przekazać je taksówkarzowi. Pieniądze miały pochodzić ze sprzedaży kocy… Chłopak młody, naiwny, nam nie bardzo chciał powiedzieć gdzie i po co jedzie. Tak się umówił i tak zrobił.

 

Za wykonanie pracy nastolatek otrzymał 3 tys. zł. Za chwilę jednak otrzymał kolejny telefon z podobnym zadaniem do wykonania. Tym razem jednak przestępcy zaoferowali mu o wiele większe pieniądze.

– Zorientował się, że coś jest nie tak. Że takie pieniądze ze sprzedaży koców raczej nie są możliwe. My też zauważyliśmy, że coś go trapi. Pytaliśmy czy coś się stało, ale nam nie za bardzo chciał powiedzieć. Mówił, że myśli o tym, by zablokować numer telefonu, bo ktoś go nęka – mówi nasza rozmówczyni.

– W końcu przyszedł i poprosił żebyśmy zawieźli go na komendę policji. I dopiero policjantom wszystko opowiedział. Oddał też wcześniej uzyskane pieniądze.

 

Jak mówi nasza rozmówczyni, jej syn bardzo przeżył całą sytuację i dodaje, że na szczęście w porę zareagował.

– Dla młodych ludzi taka propozycja może wydawać się atrakcyjna, szybkie i duże pieniądze, zarobione dosłownie w mgnieniu oka. Do tego wywierana przez telefon presja. Dlatego warto być czujnym, bo można nie tylko samemu wplątać się w kłopoty, ale też skrzywdzić innych ludzi.

 

ren


 

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Magda
Magda
24 dni temu

Doceniam mamę tego chłopca, że zdecydowała się ostrzec innych rodziców i młodzież.