Ostatnim życzeniem pogrążonej w żałobie rodziny 17-letniego Mateusza było wsparcie zbiórki dla małego Aleksego

Pogrążona w żałobie rodzina zmarłego mieszkańca Sątrzaski poprosiła osoby żegnające chłopca o to, by zamiast przynosić wiązanki i kwiaty na pogrzeb, wsparły zbiórkę na leczenie małego Aleksego z Przasnysza.

 

29 czerwca zmarł siedemnastoletni mieszkaniec Sątrzaski (gm. Przasnysz) Mateusz Chachulski.

Wolą rodziny i rodzeństwa Mateusza było, by osoby żegnające chłopca, zamiast przynosić wiązanki i kwiaty, wsparły zbiórkę na leczenie małego Aleksego z Przasnysza.

„To wielki ból i tragedia dla Najbliższych. Jednak w tej całej niezwykle niesprawiedliwej śmierci była cząstka życia, którą Rodzice Mateusza postanowili przekazać światu. Była wola walki o życie innego dziecka, innej istoty… Śmierć dała owoc w postaci pięknej postawy i pomocy bliźniemu. W obliczu śmierci wielkim darem jest pomyśleć o innych” – skomentowali wolontariusze Stowarzyszenia Areny Dobra.

 

 

– W imieniu całej rodziny składamy serdeczne podziękowania wszystkim, którzy w tak bolesnych dla nas chwilach dzielili z nami smutek i żal po śmierci naszego syna, brata Mateusza Chachulskiego. Składamy wyrazy wdzięczności. Naszym życzeniem, w tej tragedii, zamiast wiązanek, były drobne datki pieniężne, które zostały przekazane na pomoc w leczeniu chorego Aleksego Malińskiego z Przasnysza. Kwotę jaką udało się nam wspólnie zebrać to 13,882zł. Bóg Zapłać – przekazuje rodzina.

 

 

j.b.

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments