
Od przedostatniego miejsca do czołówki. O zmianach w KRUS w Przasnyszu rozmawiamy z kierownikiem Sławomirem Czaplickim
Po 33 latach w Przasnyszu powstaje nowa siedziba KRUS. Inwestycja ma nie tylko poprawić komfort obsługi rolników i warunki pracy zespołu, ale także potwierdza stabilność oraz rozwój placówki.
O zmianach organizacyjnych, poprawie wyników i planach na przyszłość opowiada kierownik jednostki, Sławomir Czaplicki, który funkcję pełni od lipca 2024 roku.
Powstaje nowa siedziba KRUS w Przasnyszu…
Niezwykle się z tego cieszę, bo bardzo mi na tym zależało i było jednym z celów kiedy 1,5 roku temu powołano mnie na kierownika placówki. Po 33 latach powstaje w Przasnyszu nowa, nowoczesna siedziba KRUS, która znacząco poprawi dostępność i komfort obsługi mieszkańców oraz warunki pracy zespołu. Ta inwestycja jest ważna nie tylko infrastrukturalnie. Jest także potwierdzeniem stabilności organizacyjnej placówki, zaufania oraz bardzo dobrej współpracy z Dyrektor Oddziału Regionalnego Anną Chomą i Prezesem KRUS. To daje pewność istnienia i rozwój KRUS w Przasnyszu, poprawę jakości obsługi i warunków pracy. To też dowód, że obrany te 1,5 roku temu kierunek działania był właściwy.
Jest Pan kierownikiem stosunkowo krótko, bo od lipca 2024 roku. Co udało się realnie przez ten czas zrobić?
Rok 2025 był okresem wyraźnej i konsekwentnej poprawy efektywności działania placówki – zarówno w obszarze organizacyjnym, kadrowym jak i finansowym. Skupiliśmy się na uporządkowaniu struktury kadrowej i finansowej, wzmocnieniu stabilności oraz na lepszej organizacji procesów i pracy zespołu. Jednocześnie obsługiwaliśmy zwiększoną liczbę spraw, odbywały się komisje lekarskie, co wymagało nie tylko większego zaangażowania, ale też wrażliwości społecznej i odpowiedzialnego podejścia do sytuacji rolników i ich rodzin. Bardzo dobrze współpracujemy ze wszystkimi szczeblami lokalnego samorządu, z instytucjami, służbami, mediami, organizacjami czy szkołami. To istotna zmiana jakościowa.
Jak te zmiany widać w danych?
Porównanie stanu na koniec 2024 i 2025 roku jednoznacznie pokazuje bardzo wysoką poprawę wszystkich wskaźników ekonomicznych oraz trwały trend. W skali tylko jednego roku bilans finansowy poprawiliśmy o blisko 20%, a liczba kont problemowych spadła o 44%. Zwiększyliśmy o 137% liczbę odwiedzin terenowych. Zmniejszyliśmy niemal o 50% poziom wypadkowości. Postawiliśmy aktywizację działań, na bezpośrednie kontakty, analizę indywidualnych sytuacji i pomoc w ich pozytywnym rozwiązywaniu. Działania te mają charakter systemowy, a nie doraźny.
Te wyniki przełożyły się również na pozycję placówki w regionie?
Tak i to bardzo wyraźnie. Jeszcze ponad rok temu znajdowaliśmy się na przedostatnim miejscu w rankingu placówek terenowych KRUS na Mazowszu. Dziś jesteśmy w ścisłej czołówce. To pokazuje skalę wykonanej przez zespół pracy i efekty zmian. W połowie lutego miałem przyjemność – na zaproszenie kierownictwa – podzielić się dobrymi praktykami i przedstawić na forum, jak krok po kroku do tego doszliśmy: jakie decyzje organizacyjne podjąłem, jak pracowaliśmy z zespołem oraz jakie zmiany i działania wprowadziliśmy. To było także bardzo ważne docenienie pracy całego zespołu KRUS w Przasnyszu. Gratuluję i dziękuję współpracownikom.
Co było kluczem do osiągnięcia takiego efektu?
Chcieć to móc. Jeśli chcemy wygrać, to nie wychodzimy na boisko z myślą o remisie, bo przegramy. Na początku był okres analizy stanu wyjściowego, wnioski i ewolucja a nie rewolucja. Z myślą o rolnikach i ich bezpieczeństwie ubezpieczeniowym i zdrowotnym, ale też z dbałością o finanse publiczne. Podstawą była budowa zgranego zespołu i jasnego modelu działania. Od początku zależało mi na stworzeniu zespołu, który działa jak dobra drużyna – każdy zna swoją rolę, kompetencje się uzupełniają, odpowiedzialność jest jasno określona, a cel wspólny. Dopiero na takim fundamencie można skutecznie wprowadzać zmiany organizacyjne i porządkować procesy. Liczby są efektem – ale najpierw muszą być ludzie, relacje i wspólna wizja.
Na czym polegała reorganizacji pracy?
Zmieniłem organizację pracy tak, aby lepiej dopasować kompetencje pracowników do zadań. Doświadczeni i wyspecjalizowani pracownicy rejonowi skupieni są na merytorycznej obsłudze spraw, wizytach w terenie i bieżącej analizie sytuacji naszych klientów. Z kolei bezpośredni i telefoniczny kontakt ukierunkowany na sprawy ekonomiczne oraz informacyjne prowadzony jest przez osoby o wysokich kompetencjach komunikacyjnych i interpersonalnych. Dzięki temu skokowo zwiększyliśmy skuteczność działań, a jednocześnie poprawiliśmy jakość obsługi.
Jak te zmiany odbierali rolnicy?
Bardzo dobrze. Chcę to jasno podkreślić: KRUS jest dla rolników i ich rodzin. Placówka funkcjonuje zupełnie inaczej i sami rolnicy to podkreślają. Naszym celem jest sprawna realizacja spraw, ale też pomoc w uporządkowaniu sytuacji prawnych, wyjaśnianie, przypominanie i wspieranie w regulowaniu zobowiązań – z uwzględnieniem indywidualnych realiów. Efektem jest stabilizacja sytuacji wielu klientów i przywrócenie im poczucia stabilności oraz spokoju.
Poprawiła się także jakość obsługi i bezpieczeństwo pracy?
Tak. Jakość obsługi interesantów jest dziś na zupełnie innym poziomie, a sprawy merytoryczne były i są realizowane rzetelnie, terminowo i na bardzo wysokim poziomie fachowości. Równolegle zwiększyliśmy liczbę działań w terenie, prewencyjnych, informacyjnych i szkoleniowych. W efekcie liczba wypadków przy pracy rolniczej zmniejszyła się niemal o połowę, co potwierdza, że konsekwentna prewencja przynosi efekty.
Ma pan 25 lat doświadczenia w samorządzie i od 8 lat pełni funkcję radnego. Czy to miało wpływ na sposób zarządzania placówką?
Zdecydowanie tak. Samorząd nauczył mnie, że w centrum zawsze powinien być człowiek i jego realne potrzeby, a jednocześnie liczy się skuteczność działań i dotrzymywanie obietnic. Po 25 lat pracy samorządowej i 8 latach jako dość skuteczny radny wiem, że ludzie oczekują nie deklaracji, ale konkretnych i odpowiedzialnych działań. To podejście przeniosłem do pracy w KRUS. Z jednej strony wrażliwość społeczna i zrozumienie sytuacji rolników i ich rodzin, z drugiej konsekwencja w realizacji celów i odpowiedzialność za środki publiczne. Myślę, że to połączenie miało bardzo duży wpływ na efekty, które dziś widzimy.
Jaką rolę odegrała współpraca z Oddziałem Regionalnym i Centralą?
Kluczową. Rozpoczęcie budowy nowej placówki i osiągane wyniki nie byłyby możliwe bez bardzo dobrej współpracy, partnerskich relacji i zaufania ze strony Dyrekcji Oddziału Regionalnego oraz Centrali KRUS. To właśnie ta współpraca, zaufanie kierownictwa z jednej strony oraz pracowników z drugiej stworzyły przestrzeń do wdrażania nowych rozwiązań i budowania nowej jakości działania. I za to serdecznie dziękuję kierownictwu KRUS wraz ze współpracownikami w imieniu własnym, pracowników Placówki i mieszkańców.
Na koniec – co jest dziś najważniejszym przesłaniem?
Że można spokojnie i systemowo zmieniać instytucję publiczną: budować nową siedzibę, porządkować procesy, tworzyć zgrany zespół i realnie wspierać mieszkańców, jednocześnie odpowiedzialnie dbając o środki publiczne. Rok 2025 pokazał, że zmiany prowadzone z szacunkiem dla ludzi przynoszą trwałe i dobre efekty. Bo człowiek jest najważniejszy.

ren

Lubu dubu….
Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza 😀
Ludziom to nie dogodzi nawet solidnymi faktami wolą bajki i właśnie tu palec w dup… przykład? Szpital ! ale owszem panowie którzy tworzą wzajemne kółko adoracji i opowiadają nie stworzone rzeczy są bardziej solidni niż ktoś kto pokazuje czarno na białym fakty i postępy
To się nazywa Polska głupota
Miłej nocy jarząbek obyś ty nie przepracowywał się w pracy 🤣
Lizus liczy na jakąś posadkę.
Co to za przebieraniec? Proszę redakcję o usunięcie tego komentarza. Jakiś patałach się pode mnie podszywa.
Dziękuję.