Od pielęgniarza po Tiktokera – rozmowa z Arkadiuszem Wroną

47 – letniego Arkadiusza Wronę wielu przasnyszan zna jako „Medyka”. Ten pseudonim uzyskał jeszcze w Studium Medycznym w Makowie Mazowieckim, w którym kształcił się na kierunku pielęgniarstwo. Mimo, że kilkanaście lat temu wyjechał z Polski, nie zapomniał o swoich korzeniach. Chętnie udziela się charytatywnie, prowadząc liczne licytacje dla potrzebujących mieszkańców powiatu przasnyskiego. Od jakiegoś czasu, wraz ze swoją partnerką Olą, prowadzi też dwa konta na TikToku, a każde z nich obserwuje około 100 tysięcy osób.

 

Skąd się wzięło przezwisko „Medyk”?

Przezwisko dali mi moi znajomi z Przasnysza, którzy przychodzili do mnie na iniekcje, czyli potocznie zastrzyki.

 

Pracowałeś w przasnyskim szpitalu?

Po ukończeniu pielęgniarstwa zostałem zatrudniony w naszym szpitalu, a dokładniej w Pogotowiu Ratunkowym. Pamiętam, że oprócz lekarzy, którzy jeździli w karetkach pogotowia byłem jednym z bardziej kwalifikowanych pracowników, ponieważ w tamtych czasach w pogotowiu zatrudniani byli sanitariusze, którzy mieli podstawowe przeszkolenie medyczne (kursy pierwszej pomocy). Nie mówię tego absolutnie po to, by ich zdyskredytować. Koledzy z wieloletnim doświadczeniem znali się bardzo dobrze na swojej pracy. Ja mogłem wykonywać czynności zabiegowe jak iniekcje, założenie wenflonu, podłączenie płynów, soli fizjologicznej, czy glukozy, ale pracy w pogotowiu uczyłem się właśnie od nich. W trakcie mojej pracy została utworzona Policealna Szkoła Medyczna, gdzie uzyskałem tytuł Ratownika Medycznego.

 

Czy praca ratownika była twoim marzeniem?

Czy chciałem być „Medykiem”? To raczej było zrządzenie losu. Kiedyś chciałem zostać policjantem albo wojskowym. Nie z zamiłowania oczywiście, ale to były czasy, że po szkółce policyjnej lub wojskowej miałbym stałą pracę i całkiem niezłą pensję, a warto dodać, że to czas, że bez znajomości o pracę było bardzo ciężko. Niestety zauważyłem, że w Polsce jest tak do dziś.

 

Wiem, że byłeś bardzo aktywnym harcerzem. Jak wspominasz te czasy?

Jak wspominam harcerstwo ….?. Fantastycznie. Przez kilka lat działając w ZHP poznałem wielu wartościowych ludzi. Uzyskałem najniższy stopień instruktorski, czyli przewodnika. Prowadziłem ze znajomym drużynę medyczną, ale nie pamiętam jej nazwy  Niezapominane wyjazdy, biwaki. Miałem okazję uczestniczyć w słynnym Rajdzie Wisła. Pamięć o tych ludziach, z którymi się poznałem gdzieś tam zostaje, ale to minęło już jakieś 25 lat.

 

Kiedy wyjechałeś z Polski?

Do UK wyjechałem w 2004 roku, kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej. Przyjechałem tu, bo w tym miejscu mieszkał mój ojciec. Chciałem zobaczyć jak tam jest. Wziąłem urlop bezpłatny na 3 miesiące i ruszyłem w podróż. Nie znałem języka, ale jak to mówią, kto nie ryzykuje to nie pije szampana. Przez 3 miesiące pracowałem dorywczo jako pracownik fizyczny. Wiedziałem, że mogę wrócić do Polski, ale ja tak szybko się nie poddaje. Bałem się, że wielu znajomych będzie ze mnie drwić, bo czego się dorobiłem, więc postanowiłem zostać. Ze swoją dawną pracą pożegnałem się za porozumieniem stron. Tydzień później pojechałem na północ Anglii do pracy jako opiekun.

 

Jak wspominasz swoją, pierwszą pracę w Wielkiej Brytanii?

Był ciężko, ja 29-latek nie znający języka, a wokół sami Anglicy. Po 9 miesiącach zostałem zatrudniony jako pielęgniarz w tym samym domu opieki. To była ciężka przeprawa z dokumentami. Wszystkie papiery, kursy, szkolenia musiałem tłumaczyć na język angielski, by pracodawcy mogli je wysłać do tutejszego NMC, czy odpowiednika polskiej Izby Lekarskiej, aby w następstwie być zarejestrowanym jako pielęgniarz.

 

Kiedy pojawił się TikTok?

To jeszcze początek pandemii koronawirusa. Koleżanki z pracy zapytały mnie, czy nie nagram z nimi Tiktoka. Robiły jakiś trend i chciały bym z nimi zatańczył. Pomyślałem, czemu nie. I jedna z nich powiedziała, że powinienem nagrać sobie tiktoki. Ja ciemny, co to jest… Zainstalowałem aplikację w telefonie i już się tak bawię około 2,5 roku.

 

Jakie było twoje pierwsze nagranie?

Nigdy nie zapomnę pierwszego Tiktoka. Podłożyłem swój głos pod scenę z filmu „Książę w Nowym Jorku”, kiedy to główny bohater wychodzi na balkon i krzyczy: good morning my neighbors, a oni odpowiadają mu nie za bardzo cenzuralnie. Najśmieszniejsza była reakcja mojej partnerki, która wróciła z pracy. Nie wiedziałem, co jej jest, że taka niezadowolona. Jak się okazało, była zła na mnie bo myślała, że wyszedłem na balkon i krzyczałem do sąsiadów, a ona będzie się teraz ich wstydzić. Dopiero po chwili wytłumaczyłem jej, że był to podłożony głos.

 

Teraz twoja partnerka Ola w nagraniach pojawia się razem z tobą…

Oboje lubimy nagrywać filmiki. Jako młody chłopak, jeszcze w szkole podstawowej należałem do kółek teatralnych przy Miejskim Domu Kultury. Na starość wróciły wspomnienia i czuje się takim tiktokowym aktorem. Moje filmiki są przeznaczone dla starszych osób, powyżej 18-tego roku życia, a nie dla dzieci.

 

Co dał ci TikTok?

Tiktok to takie oderwanie się od rzeczywistości. Nie tylko praca, dom, praca. Czasem takie nagranie tiktoka sprawia mi po prostu radość. Przez TikToka poznałem wielu wspaniałych ludzi, osoby publiczne, artystów, aktorów znanych z wielkich ekranów, a także muzyków od disco polo po rap, z którymi mam kontakt do dziś. Jednym z nich jest mój przyjaciel Paweł Motyl, były wokalista zespołu RH+. Mieszka niedaleko mnie, więc mamy dosyć częsty kontakt. Przez TikToka zacząłem pomagać innym i udzielać się charytatywnie. Polubienia moich kont są liczone w milionach. Można powiedzieć, że jestem rozpoznawalny. Gdzie nie pojadę, to zawsze się znajdzie osoba, która chce ze mną porozmawiać lub zrobić sobie zdjęcie. To jest naprawdę miłe. Kiedyś byłem zapraszany na party statek do Londynu, a teraz zostałem zaproszony jako gość specjalny. Fajnie czasem poczuć się jak gwiazda.

 

Sława w mediach społecznościowych łączy się też z hejtem. Czy wam też zdarza się go doświadczać?

Oczywiście, w social mediach jest bardzo dużo hejtu, którego nieraz doświadczyliśmy razem z Olą. „Trzeba być odpornym i niczym się nie przejmować. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Wiadomo, jednemu podoba się to, a drugiemu do innego, ale zawsze można przewinąć i kogoś zablokować, a nie kogoś hejtować. Powtarzam, że popularność nie liczy się z ilością obserwujących, ale ilością hejtu wylanego na ciebie.

 

W jakich akcjach charytatywnych brałeś udział?

Przez 2,5 roku było ich bardzo dużo, od pomocy dzieciom z nowotworami, pomoc niepełnosprawnym oraz przasnyszanom. Czasem otrzymuje coś od sponsorów. Te rzeczy wystawiam na licytacje charytatywne. Pomagam, bo przez lata mojej pracy w ochronie zdrowia widziałem dużo cierpienia i myślę, co by było, jakby to mnie spotkało. Czasem złotóweczka może uratować komuś życie lub zdrowie. Warto pomagać, bo dobro, które okazujemy innej osobie prędzej czy później do nas powróci.

 

A skąd pomysł na nagranie piosenki?

Teraz jest taka moda, że każdy, kto jest gdzieś tam rozpoznawalny, coś nagrywa. Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej. Stwierdziłem, czemu nie. Byłem akurat u mego przyjaciela Pawła, który ma swoje studio. Powiedział do mnie, chodź, coś nagramy i coś tam skomponowaliśmy. Później nagrałem teledysk wspólnie z innymi Tiktokerami. Naprawdę fajna zabawa i już przymierzam się do następnego utworu.  Wiadomo, że nie każdemu musi się podobać, ale nie o to chodzi. Chciałem, aby ten teledysk był w miarę śmieszny, jak moje tiktoki i chyba taki wyszedł. Muzyka, przytupajka, piosenka na dożynki gminno-powiatowe. Kawałek puszczany w remizach strażackich i imprezach przy grillu.

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

j.b.

Sprawdź również
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Piotrek
Piotrek
1 miesiąc temu

Arek serdeczne pozdrowienia życzę wytrwałości w krzewieniu dobra.

Medyk
Medyk
1 miesiąc temu
Reply to  Piotrek

Dzięki 🤜🤛pozdrawiam serdecznie

Joachim
Joachim
1 miesiąc temu

nie wiem co powiedzieć… zażenowanie pomieszane z szacunkiem, częściowo przetrawione i wyrzygane to chyba tak by się przedstawiało.

Medyk
Medyk
1 miesiąc temu
Reply to  Joachim

Ale cóż mądrzejszego mogłeś napisać …. Pewnie raczej nic 🤷‍♂️ Poznaj mnie chłopie napij się ze mną piwa może wtedy zmieniłbyś zdanie … pozdrawiam również hejtera

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu
Reply to  Joachim

No ale ossoooo chodzi? Nie znam znam gościa osobiście, nie lubię tiktoka, ale co mi tam przeszkadza taka działalność? Komuś się to podoba i to chyba jest gitara? Tobie nie musi, więc nie rzygaj tak od razu po się jeszcze zadławisz i będziesz pomocy potrzebował 😉.

Medyk
Medyk
1 miesiąc temu

👏👏👏