fot. archiwum
Nauczyciele z Przasnysza szczepią się na Covid – niektórzy zmagają się z powikłaniami.
W piątek oraz w sobotę część chętnych nauczycieli z Przasnysza przyjęło pierwszą dawkę szczepionki, opracowanej przez brytyjsko – szwedzki koncern AstraZeneca. Większość odczuwała przypominające grypę dolegliwości. Dominowało zmęczenie, gorączka, bóle głowy lub kończyn, które szybko mijały. W pojedynczych przypadkach reakcje miały jednak ciężki przebieg.
Większość zaszczepionych nauczycieli uskarżała się na objawy grypopodobne. Chodzi o gorączkę, bóle głowy, mięśni i stawów o różnym natężeniu. W pojedynczych przypadkach dolegliwości u zaszczepionych miały ciężki charakter. U jednego z nauczycieli wystąpiło omdlenie.
W Szkole Podstawowej nr 1 w Przasnyszu nauczyciele zostali poddani szczepieniom preparatem AstraZeneca w piątek i w sobotę (13 i 14 lutego). Uprawnionych do szczepienia było 60 osób, z czego chęć szczepienia zgłosiło 47 nauczycieli. Pierwszą dawkę przyjęło 29 z nich; pozostała grupa otrzyma ją dziś i jutro.
Dyrektor Arkadiusz Siejka poinformował naszą redakcję, że u większości zaszczepionych nauczycieli wystąpiły reakcje podobne do grypy, niekiedy skutkujące osłabieniem, utrzymującym się do trzech dni. Niestety u pojedynczych nauczycieli, którzy przyjęli pierwszą dawkę, wystąpiły ciężkie objawy.
Na czym polegały? Wystąpiła bardzo wysoka gorączka, dochodząca do 40 stopni Celsjusza, bóle mięśni i stawów, złe samopoczucie, miał miejsce także jeden przypadek omdlenia. Większość niepożądanych reakcji skumulowała się w ciągu 48 godzin po przyjęciu szczepienia. W Szkole Podstawowej nr 1 na zwolnienia lekarskie po podaniu preparatu musiało udać się dwóch nauczycieli. Dyrektor nie ma jednak informacji czy zgłaszano Niepożądane Odczyny Poszczepienne.
– Nie chciałbym generalizować, bo przebiegało to różnie. Niektórzy nauczyciele po szczepieniu mieli naprawdę ciężkie objawy, ale w żadnym wypadku nie można mówić o sytuacjach dramatycznych. Problem polega na tym, że nikt nie poinformował o możliwych groźnych następstwach szczepień, a ich wystąpienie spowodowało zrozumiały niepokój, ponieważ nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Zabrakło informacji, że jest to sytuacja naturalna i trzeba zachować spokój. Stworzyło to rodzaj niepewności, mnożą się plotki i domysły, narasta niepotrzebna panika. W mojej szkole zdecydowana większość zaszczepionych nauczycieli wróciła w poniedziałek do pracy, jednak dwa przypadki wymusiły krótsze lub dłuższe zwolnienia lekarskie – komentuje dyrektor Siejka.
W Szkole Podstawowej nr 2 w Przasnyszu szczepienia odbywały się podobnie jak w „Jedynce” – w piątek i sobotę. Preparat przyjęło 22 nauczycieli, czyli około 60 proc. uprawnionych. Dyrektor Hanna Tomaszewska przyznaje, że słyszała o sytuacji w „Jedynce”, szczęśliwie ciężkie przypadki nie dotyczyły nauczycieli jej szkoły. Dolegliwości, na jakie uskarżali się zaszczepieni, przypominały przeziębienie lub lekką grypę, pojawiały się również przypadki problemów ze snem. Odczucia te były krótkotrwałe – trwały 1-2 dni, ustając „jak ręką odjął”.
Wśród zaszczepionych osób była dyrektor szkoły, która przyjęła preparat w piątek. W sobotę wystąpiła u niej temperatura wynosząca nieco ponad 38 stopni i dreszcze, ale szczepiąca ją pielęgniarka poinformowała o możliwych następstwach przyjęcia szczepionki, dlatego wystąpienie reakcji immunologicznej nie było zaskoczeniem. W niedzielę pani dyrektor czuła się już normalnie i oczekuje na przyjęcie drugiej dawki.
W Szkole Podstawowej nr 3 jeden nauczyciel na zwolnieniu
Od szczepionych nauczycieli z przasnyskiej „Trójki” do dyrektora dotarły pojedyncze sygnały, dotyczące lekkich dolegliwości – gorączki i dreszczy, ale Grzegorz Grabowski zastrzega, że może nie dawać to pełnego obrazu sytuacji, ponieważ część z nich przebywa na zdalnym nauczaniu, z którego gorsze samopoczucie nie powinno wyłączać. W piątek i w sobotę preparat przyjęły 24 osoby, zaś kolejne szczepienia nastąpią dziś i jutro. Jeden nauczyciel nie pojawił się w pracy z powodu gorączki, dreszczy i bólu głowy, które towarzyszyły mu po szczepieniu. W Szkole Podstawowej nr 3 były 64 osoby uprawnione do szczepienia, a chęć przyjęcia preparatu zgłosiło łącznie 48 nauczycieli.
– Sam byłem szczepiony w piątek i poza bólem ręki nie miałem żadnych objawów – mówi dyrektor Grzegorz Grabowski.
Szczepieniu podlegali także nauczyciele Zespołu Szkół Powiatowych w Przasnyszu. W piątek oraz w sobotę preparat przyjęło łącznie 19 osób. Jak poinformował nas dyrektor Andrzej Brocki, u nikogo nie odnotowano drastycznych Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych, natomiast dość powszechnie występowały objawy grypopodobne, utrzymujące się w większości jedynie przez kilka godzin. Występowała lekka gorączka, poczucie „rozbicia” i ból ręki, ale już następnego dnia samopoczucie wróciło do normy, a wszyscy nauczyciele w poniedziałek stawili się w pracy.
Szacuje się, że po przyjęciu szczepionki przeciw COVID-19 Oxford – AstraZeneca, u ok. 70 proc. wystąpi co najmniej jeden uboczny skutek miejscowy i/lub ogólny, jednak według podanych przez rząd danych, niepożądane odczyny poszczepienne w Polsce odnotowywane są średnio raz na 10.000 przypadków.
M. Jabłońska
