Nasz Wywiad. Szpital w Przasnyszu zwiększa dostępność świadczeń i wychodzi na finansową prostą

Rok 2019 zamknął się dla szpitala im. Wojciecha Oczko w Przasnyszu stratą wynoszącą 4,7 miliona zł. Prócz tego spłaty wymagały: pożyczka poręczona przez Powiat Przasnyski w wysokości 6 milionów zł, niemal 4 miliony należne ZUS i 2,2 mln zaległości wymagalnych, a kadencja nowego dyrektora rozpoczęła się od dramatycznego poszukiwania oszczędności i zysków. Po nieco ponad 2 latach szpital znalazł się w dużo korzystniejszym położeniu, o czym rozmawiamy z szefem przasnyskiej placówki medycznej Grzegorzem Magnuszewskim.

 

Rozpoczął Pan pracę w szpitalu z planem naprawy jego finansów, ale los napisał inny scenariusz?

W lutym 2020 roku przejąłem obowiązki dyrektora przasnyskiego szpitala. Niestety już na początku pracy zamiast realizować plany rozwojowe i restrukturyzacyjne musieliśmy się zmierzyć z epidemią, która w niedługim czasie przejęła kontrolę nad całą służbą zdrowia w Polsce i na świecie. Teraz mając trochę oddechu możemy podsumować ten ponad dwuletni okres.

 

Na początku Pańskiego urzędowania sytuacja finansowa placówki była nieciekawa. 2019 rok szpital zamknął stratą wynoszącą prawie 5 milionów zł.

Tak, oprócz tego była do spłacenia pożyczka poręczona przez Powiat Przasnyski w wysokości 6 mln zł, zobowiązania w ZUS w wysokości 3 901 998,45 oraz zobowiązania wymagalne na poziomie 2 282 480,98 zł.

Do niekorzystnego stanu finansów, dołączyły ograniczenia systemowe, kadrowe i sanitarne?

Pomimo sytuacji epidemicznej, coraz to nowych wyzwań  stawianych przez Wojewodę, NFZ oraz rynek (galopujące ceny oraz brak dostępności środków dezynfekcyjnych i środków ochrony), braki w dostępności personelu poprzez absencje i inne ograniczenia epidemiczne myślę, że możemy się pochwalić małymi, ale zawsze osiągnięciami.

 

Szpital był jednak zmuszony poprosić o wsparcie powiatu, który stał się poręczycielem pożyczki?

Niestety, w związku z zatorami finansowymi zmuszeni byliśmy w 2020 roku zaciągnąć poręczoną przez Powiat pożyczkę w wysokości 6 mln zł, ale obie pożyczki spłacamy regularnie. Na koniec maja br. do spłaty pozostało 6.912.600 zł. Jeśli chodzi o spłaty do ZUS-u to pozostała nam do spłacenia jeszcze kwota  2 758 181,45 zł. Obecnie nie posiadamy należności wymagalnych, a wszystkie płatności staramy się regulować na bieżąco.

 

Co więcej, na koniec ubiegłego roku, zamiast notowanych corocznie strat, szpital wypracował zysk?

Rok 2020 szpital zamknął stratą w wysokości 1.331.454,84 zł zaś 2021 r. zakończył się zyskiem na poziomie 93.089,47 zł. Nie jest to może imponujący wynik, ale można powiedzieć, że nastąpiło odbicie od dna.

 

Pomimo trwającej epidemii starał się Pan w miarę ograniczonych możliwości zwiększać ofertę świadczonych usług dla mieszkańców?

Tak, w ciągu nieco ponad dwóch lat mojego urzędowania powstały: poradnia psychologiczna dla dzieci i młodzieży, która funkcjonuje od kwietnia 2021 roku. Od lipca 2021 r. działają: poradnia chirurgii urazowo-ortopedycznej oraz poradnia endokrynologiczna. W 2021 r. powstała nowa Pracownia Tomografii Komputerowej, do której sprzęt – aparat pozyskałem z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, ponadto udało się uzyskać finansowanie z NFZ na badania rezonansem magnetycznym, aby pacjenci mogli w trybie ambulatoryjnym bezpłatnie wykonywać u nas z badania.

 

Prócz tego szpital czynnie uczestniczył w walce z COVID-19.

Tak, nasi zakażeni pacjenci nie musieli szukać nigdzie daleko pomocy, bo otrzymywali ją na miejscu – w Przasnyszu. Organizowaliśmy nie tylko leczenie pacjentów ale i szczepienia, testowanie i transport chorych. Był czas kiedy większość placówki zaangażowana była w walkę z epidemią.

 

 

W 2022 r. wirus dał za wygraną, choć nikt nie daje gwarancji, że związany z nim reżim nie powróci, a szpital stara się zwiększać zakres świadczeń.

W tym roku do szpitala w Przasnyszu trafił nowy ambulans oraz nowoczesny aparat RTG, który kupiliśmy po uzyskaniu finansowania z Samorządu Województwa Mazowieckiego. Zmodernizowaliśmy też Dział Diagnostyki Obrazowej. Nie sposób nie wspomnieć o wyposażeniu każdego z oddziałów w izolatki, których tutaj nie było. Oddziały: wewnętrzny, rehabilitacyjny, chirurgiczny, położniczy i psychiatryczny mają teraz w swoich strukturach izolatki, przeznaczone dla pacjentów zakaźnych. Koszty związane z ich utworzeniem zostały pokryte ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie.

 

W tym roku szpital rozpoczął udzielanie świadczeń z zakresu chirurgii i ortopedii, co jest niezbędne np. w leczeniu urazów powypadkowych.

Od 2021 roku  pozyskaliśmy kadrę i w ramach oddziału chirurgicznego wykonujemy w naszym szpitalu procedury ortopedyczne. Niewykonane procedury za czas pandemii musimy wykonać, żeby nie trzeba było zwracać środków finansowych.

 

Porozmawialiśmy o sukcesach, ale powiedzmy także o problemach. Tych ostatnich w systemie ochrony zdrowia jest bez liku.

Ogromnym problemem jest pozyskanie odpowiednich kadr; lekarzy i pielęgniarek brakuje w całej Polsce, ale szczęśliwie udaje się poszerzać dostępność usług, przy jednoczesnym zapewnieniu obsady dyżurów, choć jest to zadanie niełatwe. Kolejnym dużym problemem są częściowo wstrzymane lub bardzo ograniczane konkursy na nowe świadczenia finansowane przez NFZ, a przecież te najbardziej interesują naszych mieszkańców. Na niewielką rentowność szpitala ma wpływ również bardzo niska wycena świadczeń odbiegająca od realnych kosztów ich udzielania oraz sytuacji rynkowej. Dlatego nieustannie prowadzimy analizy i będziemy dopasowywać naszą ofertę do potrzeb i rynku.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

M.Jabłońska

Sprawdź również
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Idol
Idol
10 dni temu

To jeszcze personel do wymiany, a w szczególności pielęgniarki i będzie cacy.

Wojtas
Wojtas
10 dni temu
Reply to  Idol

Składaj CV

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
10 dni temu
Reply to  Idol

Jakbyś za takie pieniądze miał się użerać z pacjentami to zapewne po kilku latach też miałbyś wywalone na wszystko. Taka smutna prawda.

michał
michał
9 dni temu

Słowacki doktorat pomógł?