fot. Infoprzasnysz
Na chodniku już nie ma lipy. Drzewa zniknęły, pojawiły się progi zwalniające i rowerowe ścieżki
Pozytywnie dla pieszych zakończyła się realizowana w Krasińcu inwestycja, jaką była remont ulicy i chodnika w Krasińcu. Gmina ostatecznie dostała zgodę na wycinkę drzew, które znalazły się w samym środku zaprojektowanego chodnika. Piesi mogą spacerować już bez przeszkód.
Przebudowa chodnika w Krasińcu i remont ulicy to elementy inwestycji, na którą gmina Płoniawy Bramura pozyskała dofinansowanie zewnętrzne. Celem jej miała być poprawa bezpieczeństwa pieszych. Na drodze do jej wykonania, a właściwie na chodniku, stanęły jednak drzewa – dokładnie 18 sztuk gatunku lipa.
Stało się tak, gdyż geodeta przygotowujący dokumentację, potrzebną do przebudowy ulicy i chodnika, oparł się na mapach podkładowych dostępnych w Starostwie Powiatowym w Makowie Mazowieckim. To jednak, co znajdowało się na papierze było odległe od rzeczywistości. Wszystko wyszło na jaw z chwilą, gdy na plac budowy wkroczył wykonawca inwestycji.
Konieczne stało się uzyskanie zgody na wycinkę i zaopiniowanie sprawy przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie. I choć lipa do najszlachetniejszych gatunków wśród drzew nie należy, to ponieważ, niektóre osobniki były w dobrej kondycji, ostateczne rozwiązanie sprawy stanęło pod znakiem zapytania.
Inwestycję udało się gminie wykonać zgodnie z wcześniejszymi planami. Mieszkańcy mogą cieszyć się z nowego chodnika. Do dyspozycji mają też ścieżkę rowerową, zaś na ulicy pojawiły się progi zwalniające i znaki – te poziome i pionowe.
Jak informuje Urząd Gminy w Płoniawach-Bramurze, inwestycja na drodze była podzielona na dwa etapy. Część drogi została wyremontowana, gdyż jej parametry techniczne nie pozwalały na zmiany – – chodniki musiały pozostać w tych samych miejscach. Druga część została całkowicie przebudowana.
Większość drzew, które rosły w zaprojektowanym chodniku została usunięta, kilka – te, które nie kolidowały z wymaganą szerokością chodnika i nie utrudniają przejścia – pozostały.
Przy drodze pojawił się pas dla rowerów, a na ulicy progi zwalniające. Jest estetycznie i co najważniejsze – bezpiecznie. Gmina w zamian za wycięcie drzew wykona nowe nasadzenia na placu, na którym jest budowana świetlica wiejska.

ren

Drzewa przeszkadzały spacerować…. Czy my się kiedyś opamiętamy? Przypomina mi to „cudowny” remont chodnika przy przasnyskim cmentarzu… Piękne drzewa wycięto bo wyrosły tam gdzie chodnik ma być. A może projektujący wzięli by pod uwagę że są tam drzewa od kilkunastu/kilkudziesięciu lat..
Biada idiotom