
Msze ponownie dostępne dla 50 osób. To dobry pomysł?
Obecnie w obrzędach religijnych może uczestniczyć do 5 osób, nie licząc sprawujących te obrzędy. W rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 roku doszukano się zapisów, oznaczających, że rząd postanowił dziesięciokrotnie zwiększyć tę liczbę, a więc powrócić do obowiązujących wcześniej, łagodniejszych ograniczeń. Oznacza to, że od Wielkanocnej Niedzieli do 50 zwiększy się liczba osób, która może jednocześnie przebywać w kościele. Czy rząd powinien się zreflektować?
Aby powstrzymać rozprzestrzeniającą się w Polsce epidemię wywołaną przez SARS-coV-2 wprowadzono m.in. ograniczenia w dostępie do sklepów (klientów może być maksymalnie 3 razy tyle ile kas), zamknięto parki, lasy i place zabaw. Chcąc wyjść z małżonkiem na zakupy, musimy przemieszczać się pojedynczo — w odległości minimum 2 metrów od siebie. Zakazano także samodzielnego wychodzenia z domu osobom niepełnoletnim oraz zmniejszono do 5 (z dotychczasowych 50 osób) liczbę wiernych mogących brać udział w obrzędach religijnych.
W rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 roku doszukano się jednak zapisów sprzecznych z ideą izolacji i zakazem zgromadzeń, ponieważ widnieje tam zapis, że część wspomnianych ograniczeń obowiązuje tylko do 11 kwietnia. Już od Wielkiej Niedzieli, czyli od 12 kwietnia, restrykcje dotyczące ograniczeń w liturgii mają ulec złagodzeniu, a we mszy jednocześnie będzie mogło uczestniczyć aż 50 osób, tym razem włączając w to księży lub pracowników domów pogrzebowych.
„Ograniczenia (…) polegają na obowiązku zapewnienia, aby w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, na danym terenie lub w danym obiekcie znajdowało się łącznie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz pomieszczeń, nie więcej niż 50 osób, wliczając w to uczestników i osoby sprawujące kult religijny lub osoby dokonujące pochowania lub osoby zatrudnione przez zakład lub dom pogrzebowy w przypadku pogrzebu – w okresie od dnia 12 kwietnia 2020 r. do odwołania” – brzmi fragment rozporządzenia.
Tym samym od Niedzieli Wielkanocnej w kościołach będzie mogło przebywać nie 5 a 50 osób. Jak szacują eksperci, na Wielką Niedzielę i czas bezpośrednio po niej, będzie przypadać apogeum infekcji. Trudno powiedzieć, czy poluzowanie restrykcji dotyczących liturgii nie wpłynie na zwiększone rozprzestrzenianie się koronawirusa. Jak zdążyliśmy się przekonać, ograniczenia nastawione na walkę z epidemią zmieniają się jak w kalejdoskopie, nie są więc wykluczone nowe rozporządzenia. Nie wiadomo także jak na poluzowanie przepisów (o ile stanie się faktem), będą się zapatrywać kościelni hierarchowie.
M. Jabłońska
Skoro w autobusach moze być zajęta połowa miejsc siedzących,a autobusto jakieś 30mkwadratowych ,a kościół ma nieporównywalnie większa kubaturę to gdzie jest bezpieczniej.PRoboszczowie poszczególnych kościołów powinno wyliczyć ile ich świątynie mają powierzchni i odpowiednio do tych danych wyliczyć ile wiernych może uczestniczyć w uroczystoscisch
Oni tylko tacę na zachrystii umieją liczyć.Dla nich obliczanie metrów kwadratowych to czarna magia ?
Bardzo zła decyzja , zresztą teraz też nie przestrzegają zaleceń, lepszy sort. .Wczoraj na Drodze Krzyżowej w jednym z przasnyskich Kościołów było znacznie więcej ludzi niż dozwolone/wiernych nie pokazano ,ale można poznać po głosach/.Po nabożeństwie 3 dzieci pobiegło do Zachrystii z indeksami.Można sobie odtworzyć na profilu FB Parafii. Ludzie co wy robicie , jaka wasza odpowiedzialność O losie…
Definitywnie zamknąć i przestać się wygłupiać.Jak przyjdzie babcia jako 51 to ciekawe kto jej nie wpuści.Przestancie kombinować.
Do Ulka.Autobusami ludzie muszą!!!!!dojeżdżać do pracy.Pomodlić możesz się w domu.Proste?
Tak więc TY możesz spać spokojnie,bo na siłe nikt CIe do kościoła nie zapędzi.Eliminujac zagrożenie zakażenia w kościele będziesz żyć 200 lat tylko nie zapomnij zrobić zakupy w Biedronce lub Lidlu tam nic Ci nie grozi.
Zrozum niewiasto, że zakupy musisz zrobić!Musisz żreć,żeby przeżyć!Do kościoła nie musisz iść,możesz pomodlić się w domu.Rozróżniasz to!!!!Nie wykluczysz zarażenia ale możesz zminimalizować.
JA aby żyć muszę jeść tak więc dzieli nas chyba różnica gatunków,a tak na marginesie to myślę,że te zakupy dokonywane codziennie jakby każdy miał do wykarmienia drużynę piłkarską razem z rezerwowymi były niezbędne do przeżycia.CHyba się jednak zagalopowałem,ponieważ kontrola nad ilością pochłania pokarmu to domena homo sapiens,s jak jest u innych gatunków to Sam powinieneś lepie
K j wiedzieć zdrowia i apetytu życzę
Do tego wszystkiego mózg by się przydał.Zdr owka życzę.
Jedno zarażenie i odechce się wam kombinowania i wydziwiania.Co musi się stać,żeby ludzie zmądrzeli?100 pogrzebów czy 500?
Ja będę chodził do sklepu a ty tylko do kościoła.Napiszmy po tygodniu co jest lepsze.Tylko pamiętaj,nie chodź do sklepu.Podobno tydzień bez żarcia można wytrzymać.
Szatan się tym do dupy dobierze którzy będą chodzić do kościoła.
Nienawidzę takich ludzi i takiego myślenia.Rydzykowi też kasę wysyłacie pół mózgi?
Tyle w was nienawiści nawet i koronawirus co niektórych nie zmieni wstyd
Każdy powinien mieć wolną wolę i sam decydować Choć ja nawołuje i zachęcam do zgromadzenia i modlitwy w kościele Bo któż jak nie Pan Bóg nas uwolni od tej epidemi
Pati nawołujesz do czegoś nielegalnego w tym czasie.
Do zgromadzeń.
Modlę się w domu , jest dużo transmisji w telewizji i w internecie.Zachęcam do ZOSTAŃ W DOMU , a Pati niech idzie i nawet cały dzień tam przebywa, jej wola.
Średniowieczne zasciankowe myślenie. Ja bym im nie bronił iść do tego ich „boga”. Niech idą. Selekcja naturalna zrobi swoje. A oni i tak powiedzą „bóg tak chciał” . Szkoda tylko lekarzy którzy będą narażać własne życie bo ktoś miał zachciankę iść sobie do kościoła.
@Pati. Jak zachorujesz to sugeruje od razu iść do kościoła. W końcu „któż jak nie Pan Bóg”…
Ten rząd same bzdury robi epidemia narasta a on łagodzi przepisy. Do lasu nie można do parku nie , to jest chore co robią.