
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Przasnyszu rozesłała do mieszkańców ankiety w sprawie montażu podzielników ciepła. Lokatorzy mają opowiedzieć się za lub przeciw urządzeniom pomiarowym. Tymczasem do naszej redakcji zgłosił się mieszkaniec, który przedstawia swój pogląd na tę sprawę i zaprasza innych do dyskusji.
W styczniu pisaliśmy o planach przasnyskiej spółdzielni, dotyczących montażu w mieszkaniach podzielników ciepła, które zdaniem zarządu spółdzielni mają wpłynąć na oszczędności.
Z uwagi na reakcję i sprzeciw niektórych mieszkańców Spółdzielnia postanowiła, że roześle do lokatorów ankietę, tak by o ewentualnej inwestycji zdecydowała większość. Spółdzielnia skierowała do mieszkańców pismo, w którym wyjaśnia zasady działania urządzenia przekazuje zarówno dobre, jak i złe strony montażu podzielników.
„Na chwilę obecną nie ma szybszego sposobu na wprowadzenie możliwości oszczędzania energii cieplnej i co za tym idzie generowania niższych kosztów” – informuje spółdzielnia, podkreślając, że podzielniki kosztów ogrzewania nie są przyrządami pomiarowymi, a służą jedynie do podziału kosztu energii cieplnej dostarczanej do budynku wielorodzinnego na poszczególnych użytkowników lokali, którzy są wyposażeni w jeden typ podzielników. Całkowity koszt ciepła obliczany jest z kolei na podstawie wskazań ciepłomierza, zainstalowanego w węźle cieplnym. Dopiero jego wskazania służą do rozliczeń między dostawcą energii cieplnej a spółdzielnią.
Spółdzielnia informuje, że zleci wykonanie doboru współczynników korygujących do mieszkań szczytowych, parterów i ostatnich pięter, co umożliwi prawidłowy podział kosztów c.o. na lokale. Szacunkowy koszt jednego podzielnika wraz z montażem to kwota ok. 80,00 zł. Całkowity koszt to iloczyn liczby grzejników w mieszkaniu i kwoty 80,00 zł. Należność ta będzie mogła być uiszczona przez lokatora jednorazowo lub w sześciu miesięcznych równych ratach płatnych przy opłacie czynszowej.
W przesłanym piśmie czytamy również, że podzielnik posiada nie tylko zalety, ale także i wady. Zaletą jest możliwość oszczędzania energii cieplnej i tym samym zmniejszenia kosztów za c.o. Do wad należy zaliczyć problemy z eksploatacją mieszkania. Chęć zaoszczędzenia i oczekiwania dużego zwrotu wiąże się z problemami z wentylacją — „ciągami wstecznymi” i pleśnią w mieszkaniach. Ponadto podzielnik jest urządzeniem elektronicznym, który może ulec uszkodzeniom i byłby wymieniany na koszt lokatora.
Mieszkańcy ankiety mogą oddawać do 10 lutego. Do nas tymczasem zgłosił się mieszkaniec (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), który postanowił przedstawić swoje stanowisko. Jak mówi: z zaproszeniem do dyskusji”.
„Budowa bloków mieszkalnych z wielkiej płyty miała jako główne zadanie zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych dla ludzi z powojennego wyżu demograficznego bez zadbania o ich termoizolacyjność. Do dziś są budynki z zewnętrznymi ścianami z wielkiej płyty bez jakiegokolwiek ocieplenia tynkiem lub dostatecznie grubą warstwą styropianu. Wg posiadanej wiedzy – żaden budynek nie posiada certyfikatu energetycznego” – stwierdza i dodaje, że montaż styropianu o grubości 5 cm nie spełnia wymogów termoizolacyjnych. Dodaje, że niektóre budynki są ocieplone tylko z trzech stron, bez styropianu na stronie wschodniej.
Czytelnik stwierdza, że sam mieszka na paterze, gdzie „podłogi są bardzo zimne”. Twierdzi, że działania Zarządu właśnie na ociepleniu powinny przede wszystkim skupić na ten moment swoją uwagę. Przytacza historię wolnostojącego Domu Nauczyciela (przy ul. św. Wojciecha) jako przykład efektu dobrego ocieplenia. „Na podstawie audytu energetycznego budynek został ocieplony styropianem na ścianach o grubości 15-18 cm, na ścianach fundamentowych 10-12 cm, na stropie 30 cm. Wynikiem tych prac spadło zapotrzebowanie na moc grzewczą o 50 proc, zaś zużycie energii cieplnej jeszcze więcej” – twierdzi. „Poniesione nakłady zwróciły się w ciągu 3 lat i zostały spłacone z oszczędności w kosztach ogrzewania” – dodaje.
Zdaniem czytelnika choć „idea zastosowania podzielników ciepła jest słuszna, to (…) w budynkach, które nie są oszczędne w zakresie zużycia ciepła, spowoduje tylko i wyłącznie skłócenie mieszkańców”. To tłumaczy faktem, że jedni będą przesadnie schładzać mieszkania, inni, którzy potrzebują więcej ciepła, ogrzewać sąsiadów”.
Pismo o tej treści mieszkaniec złożył również w Spółdzielni.
Warto dodać, że 7 maja 2021 r. w Dzienniku Ustaw została opublikowana ustawa o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw, która przewiduje obowiązek montażu urządzeń do rozliczania kosztów c.o. oraz kosztów CWU, czyli ciepłomierzy, podzielników kosztów ogrzewania oraz wodomierzy ciepłej wody; wszystkie te urządzenia mają mieć funkcję zdalnego odczytu. Instalowanie urządzeń ze zdalnym odczytem należy rozpocząć od dnia wejścia w życie ustawy i zakończyć najpóźniej do dnia 1 stycznia 2027 r.
Instalowanie urządzeń uwarunkowane zostało technicznymi możliwościami oraz opłacalnością stosowania. Właściciel/zarządca budynku jest obowiązany rozliczać koszty ogrzewania oraz koszty ciepłej wody według indywidualnego zużycia w lokalach w budynkach wielolokalowych – przy stosowaniu odpowiednio ciepłomierzy, podzielników kosztów ogrzewania oraz wodomierzy ciepłej wody. Natomiast rozliczanie kosztów ogrzewania według powierzchni może być stosowane wyłącznie w przypadku, kiedy stosowanie urządzeń jest technicznie niemożliwe lub jest nieopłacalne. Opłacalność inwestycji ma wykazać prosta analiza ekonomiczna: projektowana oszczędność energii z pięciu lat w wyniku zastosowania podzielników ma być wyższa niż koszt ich zakupu, montażu i eksploatacji.
A jakie jest Wasze zdanie w kwestii podzielników?
M.Jabłońska/ren
Znam ten temat bardzo dobrze. Jedno jest pewne, gdzie są podzielniki na ciepło tam się zaczyna kombinowanie i oszukiwanie i użytkownika i rozliczającego ciepło z podzielników. No i przede wszystkim nie jest to żaden wiarygodny miernik faktycznego zużycia ciepła. Żeby nie było że licznik jest rozwiązaniem, bo można mieć zużycie we własnym mieszkaniu mniejsze niż trzeba wyłożyć na rzekome „ogrzanie” części wspólnych.
Rozwiązanie proponowane przez spółdzielnie, to mało że nie spowoduje żadnych oszczędności, to jeszcze prowadzi do zwiększenia kosztów związanych z instalacją podzielników oraz podziałem kosztów. Takie rozwiązanie jedynie prowadzi do spełnienia wymogów ustawy, oraz skłócenia mieszkańców.
No jak zgodzą się zainstalować tę G, zacznie się dopiero cyrk . Będą siedzieć w kocach, kożuchach i czym jeszcze by tylko czuć ciepło. Będą przymarzać i płacić ogromne opłaty za CO. Wiem co piszę , a oszustwa będą kwitną i płacić będzie jeden za drugiego . Tak było i jest w spółdzielni w moim mieście, pracownicy robiący odczyty biorą na boku kasę , wpisują niższe zużycie ,a przecież za to ktoś musi zapłacić więcej. To jedna sprawa druga te łajno nie ma legalizacji urzędu miar, a więc nie można dokonywać rozliczeń handlowych. Spółdzielnia rozlicza się z węzłów z ciepłownia… Czytaj więcej »
Mieszkam w bloku na 4 piętrze blok jest nie ocieplony , temperatura stała w mieszkaniu to 20, 21 stopni przy podkręconych regulatorach na 5 tkę, nie wyobrażam sobie w celu zmniejszenia kosztów ustawić je choćby na 4 rkę, ponieważ w mieszkaniu jest i tak zimno. I czemu z winy że blok jest nie ocieplony i marznę ,mam płacić więcej bo jestem zmuszony mieć grzejniki odkręcone maksymalnie. A moi znajomi w blokach ocieplonych mają w mieszkaniach po 25 stopni, więc oni mają ciepło i mają też ten komfort że są w stanie zmniejszyć temperaturę ,bo nie oszukujemy się mieć w mieszkaniu… Czytaj więcej »
Rozumiem że Pani (Pana) zdaniem należy podnieść teraz opłatę na fundusz remontowy , ocieplić wszystkie bloki i wtedy zastanowić się nad zamontowaniem mierników pobranego ciepła ? Do tego czasu wszyscy maja płacić od powierzchni mieszkania bez względu na to czy chcą mieć jak ktoś niżej napisał 25 stopni czy powiedzmy 20 bo tyle im wystarcza ?. Niżej ktoś napisał ,że ma 20-21 stopni na czwartym piętrze i to jest za mało bo marznie pomimo to ,że zalecana przez znawców przedmiotu temperatura w domu nie powinna przekraczać właśnie tej wartości a w sypialni winna być o 2-3 stopnie niższa. Pani (Pana… Czytaj więcej »
Podzielniki nie spowodują że zapłaci się za faktyczne zużycie bo to nie jest urządzenie pomiarowe. Odrobina wiedzy na ten temat i nie pisałby Pan tych bzdur. A swoją drogą docieplenie ścian, dachów bloków przede wszystkim pozwoli uniknąć tak dużych strat ciepła, o jakich mieszkańcy piszą.
Na 4-tych pietrach to często tak jest.U mniie na Sosnowej to samo..
Ale jakie masz, widoki ?
Niebawem dostaniesz wezwanie na… to sie dowiesz ?
A cieplownia niech weźmie poprawkę na ubytki ciepła na przestrzeni prowadzenia lini przesyłowych i źle zabezpieczonych rur, które nam dostarczają to ciepełko. Wszędzie tam gdzie idą linie cieplownicze śniegu nigdy nie ma, a jak poleży to chwilkę. Ciągle spółdzielnia piłuje tylko odbiorców tzn tylko nas lokatorów a mogliby potraktować naszych usługodawców i po to tam są.
Niech przestaną pieprzyć głupoty i kombinować,a zaczną porządnie ocieplać bloki.Żadne liczniki i podzielniki nie zapewnią nam oszczędności w kolejnych latach.Ogarną tą samą kasę tylko podzieloną w inny,niekoniecznie sprawiedliwy sposób.Chyba trzeba wybrać się na zebranko w większym gronie i podziękować temu towarzystwu wzajemnej adoracji.
To prawda, brak spotkania z mieszkańcami. Podwyżka za podwyżką, a nic nie jest robione…
Spotkania nie będzie bo jeszcze ludzie by ich odwołali ze stanowisk.
O ile zrobią zebranie.
Juz dawno o tym pisałam, nasza wina bo nie chodzimy na zebrania!!!
Blok nie ocieplony a po klatce „hula Wiatr”
Jastem na Nie !!!
Jestem przeciwny instalowaniem takich urządzeń jak podzielniki. Nie chcę tego badziewia w swoim domu. Niech się wezmą za ocieplenie rur w piwnicach i na klatkach schodowych, oraz likwidację grzejników na klatkach.
Są bloki uprzywilejowane, w mieszkaniach maja 26 27 st i na klatkach schodowych to samo.Kaloryfery w wejściu, a np. na Sosnowej na nieocieplonych ścianach 18 stopni i od takiej ściany ciągnie jak od otwartego okna.
Jak można siedzieć w przegrzanych mieszkaniach. Przecież to niezdrowe. I jak jest za ciepło zamiast przykręcić kaloryfer ,( niektórzy nie mają zaworów) otwierają okna wietrzą w mrozie i nabijają pozostałym rachunki. I to jest sprawiedliwe?
W pełni zgadzam się z autorem artykułu, że jest to zaczynanie rozwiązywania problemu od końca, które i tak nie przyniesie żadnych oszczędności, a wręcz dodatkowe koszty związane z montażem oraz odczytem i podziałem kosztów. Aby były oszczędności należy po pierwsze zlikwidować kaloryfery na klatkach schodowych i w tkz. suszarniach. Następnie zacząć w trybie pilnym ocieplać budynki, nawet kosztem podniesienia stawki remontowej, oraz starać się o dopłaty do termomodernizacji. Należy skończyć z piciem porannym kawy i brać się za robotę i wytężyć szare komórki, w końcu udowodnić że wypłata którą się bierze się należy.
Proszę zwrócić uwagę na czas pracy spółdzielni i porównać z czasem rzeczywistym, ma się nijak. Pracują jak chcą, dużo wcześniej wychodzą z pracy, a zastępca prezesa to jest kiedy chce, np. dzisiaj pracuje jutro nie i tak w kółko. Chulaj dusza, robią co chcą za nasze pieniadze. Traktują jak prywatny folwark.
Jak spółdzielcy pozwalają tak pracują. Normalka
Może czas na zmianę pracowników i te ich emeryckie pomysły.
Jestem na tak. Mądrą spółdzielnie trzeba wspierać . Wezmę nawet 10 tych podzielników jakby doszło do jego awarii.
Załóżcie!!!!! Będziecie płakać i płacić. Płacić i płakać.
Najpierw to trzeba wymienić prezesów, bo nie pamiętają co obiecywali.Rozmawia się z nimi jak z dziećmi.Nie wiedzą jakie bloki mają.
To zawsze można kupić mieszkanie w nowoczesnym bloku.
W pierwszej kolejności.Trzeba ocieplić bloki styropianem co do tego nie ma wątpliwości.
Wszystkie, a nie tylko te gdzie sami mieszkają.
Coś czuję że ten problem powinien pojawić się u Jaworowicz bo beton ruszyć to ciężko będzie. Wszystkie argumenty przeciw podzielnikom ciepła nie trafiają do władz SM.
Jeszcze dziś pismo trzeba napisać i niech się nimi zajmą, bo ludzi oszukują. Z-ca prezesa obiecał że się zajmie uziemionym szrotem (auta) granatowego które stoi trzy lata na parkingu na ul Sosnowej 4. i zajmuje miejsce parkingowe, a właściciel nie mieszka w Przasnyszu tylko auto jest z pow. Ostrołęckiego. Co z tym tymi ludźmi którzy tam pracują można zrobić? Poproszę o radę i wsparcie. Pozdrawiam komentujących.
Trzeba zmusić pracownika spółdzielni odpowiedzialnego za to, aby sprawę przekazał policji, policja ustali właściciela i tamten będzie zmuszony usunąć rupiecia. Mieliśmy już taki przypadek chyba 5 lat temu, ludzie którzy wynajmowali mieszkanie zwiali a trupa zostawili, policja odnalazła cwaniaka i musiał zabrać złom
A jakie boksy na odpady mamy, wstyd dla spółdzielni. Niech udadzą się na osiedle Wojskowe, jeśli chcą zobaczyć, jak powinny wyglądać.
Dziwi mnie jedno,w blokach mieszkają ludzie po studniach,prawnicy,lekarze,adwokaci,dlaczego nikt nie zrobi porządku z naszą spółdzielnią mieszkaniową? Zmienić tych starych komuchów. Zero kontaktu z mieszkańcami,tylko podwyżki i straszenie ludzi jakimiś zakazami,nakazami i innymi głupotami. Dachy w blokach nieszczelne,grzyb w mieszkaniach,szczury w klatkach ,wstyd żeby tak było. A oni biorą kasę i się śmieją.
Wie Pani co, ja próbuję coś zmienić i walczę z ich systemem, ale jestem sam… Większość ludzi nie chce podpisywać się na petycjach odnośnie jakich spraw, pod blokami parkują ludzie którzy zabierają się z kimś do roboty na noc czy na dzień, na zakupy, nie da się zabezpieczyć nawet jednego miejsca parkingowego bo ludzie nie chcą nic podpisać, druga sprawa do niczego spółdzielnia się nie dokłada, zamiast oświetlenie na klatkach i przed na czujniki plus ledowe, to stare lapy przed klatkami oświetlają pod blokiem, nie brak wystarczy pod klatkami na czujnki jakieś lampy pomontować tak samo jak na klatkach czy… Czytaj więcej »
Niech poszukają i skasują wszystkie zbędne odbiorniki ciepła – kaloryfery w pralniach suszarniach klatkach schodowych i BRAK IZOLACJI NA LEŻAKACH C.O W PIWNICACH
Płacę na fundusz remontowy kilkanaście lat blok nie ocieplony na klatkach nic nie zrobione i za liczniki mam zapłacić 300-500zł?? komuś się w główce poprzewracało.
Pozakładać wspólnoty mieszkaniowe
Z deszczu pod rynne?
bloki które nie należą do spółdzielni płacą prawie 190 zł taniej za 60m mieszkanie
Ja słyszałem że miejska spółka która zarządza nieruchomościami zawyża czynsze
Powinieneś iść do laryngologa z takim słuchem. W budynkach administrowanych przez wspomnianą spółkę Stawki za ogrzewanie stanowią ok. 65% stawek w Spółdzielni. W tejże spółce zarządzaniem wspólnotami mieszkaniowymi zajmują się 4- 5 osób, a nie kilkadziesiąt.
w obecnym prawie spółdzielczym jest zapis, iż aby założyć wspólnotę mieszkaniową to trzeba wykupić wszystkie mieszkania na wyodrębnioną własność z założoną księgą wieczystą i to musi wyjść od mieszkańców – zarząd SM jest zainteresowany utrzymywaniem obecnego stanu. A inwestycje związane z ocieplaniem można zrealizować w systemie: pobrany kredyt (pomniejszony o wartość dotacji, do ubiegania się o nie zachęcał premier) spłacamy z oszczędności w kosztach ogrzewania (przy utrzymaniu obecnych stawek). Przykład domu nauczyciela jest bardzo budujący i godny naśladowania.
Wspólnoty mają dużo do powiedzenia sami ustalają co zrobić mają zebrania podejmują uchwały i własne konto i przejrzyste rozliczania
Jeśli ktoś mądry jest w zarządzie to i owszem
W linku możecie państwo zobaczyć zarząd naszej spółdzielni oraz osoby które nas reprezentują jako organ nadzoru. To oni powinni walczyć o nas o mieszkańców a jak na razie walczą tylko o siebie ( dla siebie)
krs-pobierz.pl/spoldzielnia-mieszkaniowa-w-przasnyszu-i17362
Dosyć tej nieudolnej polityki. Przez ponad 30 lat płacenia na fundusz remontowy na osiedlu Starzyńskiego żadnego ocieplonego w pełni bloku. Naprawy też w stylu PRL- najtańszym kosztem. Prezes mieszka na tym osiedlu i nie wstydzi się ludziom w oczy spojrzeć. Taki gospodarz w 21 wieku?