Mariusz Maciaszczyk, znany pasjonat historii i rekonstruktor nadal potrzebuje naszej pomocy

Trwa zbiórka funduszy na leczenie Mariusza Maciaszczyka, pasjonata historii i współzałożyciela Grupy Rekonstrukcji Historycznej 14 Pułk Strzelców Syberyjskich z Przasnysza. Do jej zakończenia potrzeba ponad 80 tys. złotych.

 

Mariusz Maciaszczyk to znany pasjonat historii i rekonstruktor. Przebadał i zinwentaryzował ponad 100 cmentarzy wojennych z okresu I wojny światowej na Północnym Mazowszu. Jest autorem lub współautorem wielu artykułów i publikacji dotyczących historii regionalnej. Mariusz już od kilkunastu lat działa w ruchu rekonstruktorskim, jest współzałożycielem Grupy Rekonstrukcji Historycznej 14 Pułk Strzelców Syberyjskich z Przasnysza. Teraz potrzebuje naszej pomocy.

Mariusz już jako młody chłopak, podczas odbywania zasadniczej służby wojskowej, na skutek wypadku na poligonie praktycznie utracił słuch. W 2019 roku zdiagnozowano u niego astmę oskrzelową, wtedy też pojawiły się pierwsze problemy z nadciśnieniem. Skokom ciśnienia towarzyszą obfite krwawienia z nosa, utraty przytomności i tachykardia. Po kilku pobytach w szpitalu, został skierowany do szpitala specjalistycznego na oddział kardiologii, gdzie przebywał dwukrotnie, tam zdiagnozowano u niego podejrzenie guza chromochłonnego nadnerczy.

 

Rozpoczął się kolejny okres długotrwałych pobytów w szpitalach. W międzyczasie problemy zdrowotne wzmogły się, częstotliwość skoków ciśnienia zwiększyła się do kilku tygodniowo, doszedł do nich ciężki refluks z dusznościami i cofaniem treści pokarmowej. W styczniu 2022 roku Mariusz zaraził się koronawirusem i w związku z niską saturacją, ponownie trafił do szpitala. Podczas pobytu na oddziale rehabilitacyjnym, wykryto u niego dużą, ośmiocentymetrową, przepuklinę rozworu przełykowego. Przepuklina uciska na woreczek osierdziowy serca i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Pomimo pilnego skierowania na operację przełyku, zabieg nie może się odbyć ze względu na guza, który powoduje niekontrolowane skoki ciśnienia. Aktualnie czeka na pobyt w szpitalu klinicznym, na oddziale endokrynologii, gdzie będzie miał usuwanego guza. Częste pobyty w szpitalach, niekontrolowane skoki ciśnienia i tachykardia wykluczają pracę zarobkową, a drogie leki, które musi przyjmować to poważne obciążenie finansowe.

 

Na stronie internetowej zrzutka.pl jest uruchomiona zbiórka finansowa. Niestety od jakiego czasu stoi w miejscu. Do jej zakończenia potrzeba jeszcze ponad 80 tys. złotych.

 

 

j.b.

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Adaś
Adaś
8 miesięcy temu

Skąd wiadomo że akurat na to leczenie potrzeba 100tyś zł i jak będzie udokumentowane rozliczenie tej kwoty?