Fot. Nadleśnictwo Pułtusk
W mroźny styczniowy dzień, dorosły łoś, utknął w matach flizelinowych na polu buraków. Nie miał szans uwolnić się sam. Groziło mu zamarznięcie.
Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji służb, myśliwych i weterynarza zwierzę odzyskało wolność i wróciło do lasu.
Akcja ratunkowa dorosłego samca
31 stycznia w miejscowości Laski (gm. Szelków) przeprowadzono akcję ratunkową dorosłego samca łosia, który zaplątał się w duże maty flizelinowe używane do okrywania kopców z burakami cukrowymi. Zwierzę szukało pożywienia.
Łowczych, o potężnym zwierzęciu, które utknęło w pułapce, zaalarmował rolnik.
– Zwierzę nie było w stanie samodzielnie się uwolnić, a dalsze próby mogły grozić poważnymi obrażeniami lub padnięciem z wycieńczenia – mówi nam Krzysztof Rylski, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Pułtusk.
Potrzebne było uśpienie łosia
– Po otrzymaniu zgłoszenia łowczy Koła Łowieckiego Ursus, we współpracy z miejscowymi myśliwymi, podjął działania na miejscu zdarzenia. Po konsultacji z Powiatowym Lekarzem Weterynarii w Makowie Mazowieckim podjęto decyzję o czasowym uśpieniu łosia w celu bezpiecznego zdjęcia mat – przekazuje.
Dodaje, że całe działanie było niezwykle skomplikowane. Choćby ze względu na trudność zdobycia odpowiedniej dawki leku. Ten trzeba było sprowadzić z sąsiedniego miasta.
Akcja zakończona sukcesem
Pomimo bardzo niskiej temperatury akcja zakończyła się sukcesem.
– Około godz. 18:20 zwierzę zostało uwolnione, a po wybudzeniu samodzielnie oddaliło się z miejsca zagrożenia i wróciło do swojego naturalnego środowiska – wyjaśnia i dziękuje zaangażowanym w pomoc osobom.

ren
