fot. ilustracyjna
Licytacja pod Chorzelami. Arkadiusz W. chciał „kupić” od policjantów wolność.. za 10 tys. złotych
Najpierw 5 tysięcy, a ostatecznie 10 tysięcy złotych łapówki zaoferował policjantom Arkadiusz W. w zamian za „zapomnienie” o wynikach badania alkomatem. Funkcjonariusze z Chorzel nie dali się skusić, a kompletnie pijany kierowca Audi zamiast do domu, trafił prosto do policyjnego aresztu z poważnymi zarzutami prokuratorskimi.
Złapany w Krzynowłodze Wielkiej
Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu nadzoruje śledztwo przeciwko Arkadiuszowi W., który oferował policjantom 10 tysięcy złotych łapówki w zamian za odstąpienie od czynności służbowych.
Do zdarzenia doszło 23 kwietnia w Krzynowłodze Wielkiej.
– Policjanci z Komisariatu w Chorzelach zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę samochodu marki Audi A6 i poddali go badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Kiedy okazało się, że badanie wskazuje 3 promile, mężczyzna zaproponował funkcjonariuszom asp. Marcinowi T. oraz st. sierż. Krzysztofowi G. łapówkę – informuje Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Kwota rosła wraz z desperacją kierowcy
Początkowo Arkadiusz W. obiecywał przekazanie im kwoty 5 tys. zł, a następnie kwota urosła do 10 tys.
Płacąc chciał nakłonić funkcjonariuszy do odstąpienia od zatrzymania jego osoby oraz sporządzenia stosownej dokumentacji.
W Prokuraturze Rejonowej w Przasnyszu usłyszał zarzuty. Jeden z nich dotyczy czynu z art. 229 §3 Kodeksu Karnego – przekupstwa.
Drugi – prowadzenia samochodu marki Audi znajdując się w stanie nietrzeźwości z wynikiem: I badanie — 1,48 mg/l, II badanie — 1,50 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, tj. czyn z art. 178a §1 k.k.
Nawet 10 lat pozbawienia wolności
– Wobec podejrzanego zastosowano wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności – dodaje prokurator.

ren
