fot. archiwum
Karetka w nocy stoi, lekarzy brakuje. Pomysł Nocnej Pomocy Lekarskiej w Jednorożcu nierealny
Ograniczenie czasu funkcjonowania karetki pogotowia w Jednorożcu wywołało falę dyskusji. W odpowiedzi na kryzysową sytuację i szeroko zakrojony protest ratowników, w pewnym momencie pojawiła się niespodziewana propozycja Wojewody Mazowieckiego: utworzenie Nocnej Pomocy Lekarskiej (NPL) w gminie. Starosta przasnyski, Paweł Mostowy, stawia jednak sprawę jasno: pomysł w obecnych realiach jest całkowicie niemożliwy do zrealizowania.
NPL zamiast karetki w Jednorożcu
Temat powrócił podczas obrad jednej z komisji rady miasta. Radni dopytywali, czy Starostwo Powiatowe zamierza podjąć inicjatywę w sprawie uruchomienia NPL w Jednorożcu, na co w oficjalnej korespondencji wskazywał Wojewoda Mazowiecki. Odpowiedź władz powiatu pokazuje rzeczywistość lokalnej służby zdrowia.
Do pytań radnych odniósł się obecny na spotkaniu starosta Paweł Mostowy:
– Decyzja o ograniczeniu funkcjonowania karetki w Jednorożcu została podjęta przez Wojewodę i przez NFZ. Wojewoda zmienił w pewnym momencie zdanie, natomiast NFZ odpowiedział, że jest już po konkursie i nie da się przywrócić karetki. W związku z tym zaproponowano Powiatowi Przasnyskiemu utworzenie Nocnej Pomocy Lekarskiej działającej w Jednorożcu, jednak nikt do końca nie sprecyzował, jak miałoby to wyglądać — mówił starosta.
W Przasnyszu problem z obsadzeniem dyżurów
Włodarz wskazał również, że w ostatnim czasie powiatowi obcięto finansowanie na znajdujący się w szpitalu NPL o 860 tysięcy złotych.
– Szpital Powiatowy ma ogromny problem z obsadzeniem dyżurów w przasnyskim NPL. Po pierwsze ze względu na wysokie stawki godzinowe lekarzy, a po drugie z powodu ogólnego problemu z osobami, które chciałby dyżurować. Bywają sytuacje, że zadania podejmuje się sam dyrektor medyczny. Kadrowo kolejne takie miejsce byłoby nie do przyjęcia — tłumaczył.
Infrastruktura „od zera”
Dodał, że z tego powodu Powiat odpowiedział Wojewodzie, iż nie może podjąć się tego rozwiązania. Zupełnie niepewna byłaby także kwestia finansowania placówki w Jednorożcu.
Starosta wyjaśnił, że w karetce pracuje dwóch ratowników. W porze nocnej pojazd nie jest z Jednorożca zabierany – stoi zaparkowany w garażu. Tymczasem w punkcie NPL musi dyżurować lekarz przyjmujący, pielęgniarka oraz kierowca, a także niezbędny jest pojazd do poruszania się po terenie gminy. Ponadto Powiat nie dysponuje w Jednorożcu własnym budynkiem, więc całą infrastrukturę musiałby tworzyć od zera.
– Trudno wyobrazić sobie, żeby NPL działał dla jednej gminy liczącej 7 tysięcy mieszkańców, podczas gdy obecny punkt obsługuje 48 tysięcy osób. Szpital już teraz ma problem z obsadzeniem NPL i SOR-u. Pracują tam lekarze obcokrajowcy oraz medycyny spoza powiatu, ponieważ miejscowi lekarze często nie chcą podejmować tych dyżurów — podsumował Paweł Mostowy.

ren
