„I że Cię nie opuszczę aż do śmierci”- te słowa w Przasnyszu słychać coraz rzadziej
W ostatnich 10 latach liczba związków małżeńskich zawieranych przez mieszkańców Przasnysza spadła niemal o połowę. Niemało z nich kończy się rozwodem – ten problem dotyczy najczęściej małżeństw z krótkim stażem.
Urzędy Stanu Cywilnego w Polsce wykonują zadania administracji rządowej przekazane burmistrzom, wójtom, prezydentom miast jako zadania zlecone w drodze ustawy. Jednym z takich zadań jest sporządzanie aktów małżeństw. Wszystkie, zawarte zarówno w wyniku przyjmowania oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński przed duchownym (śluby tzw. „konkordatowe”), jak i przed kierownikiem USC, rejestrowane są więc przez USC.
Zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Prawa o aktach stanu cywilnego, małżeństwo może zostać zawarte w siedzibie USC lub w kościele. W razie zagrożenia zdrowia lub życia osób zamierzających zawrzeć małżeństwo, przyjęcie oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński może też nastąpić w każdym innym miejscu pod warunkiem zachowania jego uroczystej formy i bezpieczeństwa osób biorących udział w uroczystości.
Urząd Stanu Cywilnego w Przasnyszu rejestruje zawarcie związków małżeńskich, które odbywają się na terenie miasta Przasnysz oraz gminy Przasnysz. Zwróciliśmy się do Hanny Walędziak, kierownika przasnyskiego USC z pytaniem, jak przedstawiają się statystyki dotyczące małżeństw zawieranych w Przasnyszu.
– W Urzędzie Stanu Cywilnego w Przasnyszu w ciągu ostatniego roku (2024) zarejestrowano 93 akty małżeństw, których uroczystości zawarcia odbyły się na terenie miasta oraz gminy Przasnysz. Z tego 37 ślubów to śluby cywilne, a pozostałe to śluby wyznaniowe. Mieszkańcy Przasnysza natomiast zawarli 83 związki małżeńskie (część z nich zarejestrowana przez USC Przasnysz). W okresie ostatnich 12 miesięcy wśród mieszkańców Przasnysza odnotowano 21 rozwodów. Znacząca większość rozwodów dotyczy małżeństw z krótkim 5-6 letnim (a nawet krótszym) stażem małżeńskim – przekazuje Hanna Walędziak.
Jeśli przyjrzymy się dokładnym danym z ostatnich 10 lat okazuje się, że liczba zawieranych przez mieszkańców Przasnysza małżeństw spadła o połowę. O ile w 2015 roku wynosiła 162 to potem już systematycznie spadała, w 2020 roku do 114, zaś w 2024 – jak już wspominaliśmy, do 83.
Choć liczba zawieranych ślubów cywilnych może nie rośnie, waha się bowiem w poszczególnych latach pomiędzy 35-50, to zauważalny jest proporcjonalny wzrost takich ślubów w stosunku do ślubów konkordatowych. O ile bowiem w 2015 roku liczba ślubów cywilnych stanowiła 27 proc. wszystkich zarejestrowanych małżeństw w USC Przasnysz, to w ostatnich latach sięgała już 37 proc (2024 r.), 40 proc. (2023 r.) czy nawet 50 proc. (2022 r.)
– Zauważalny jest wyraźny spadek liczby zawieranych związków małżeńskich, w szczególności wyznaniowych na korzyść ślubów cywilnych. Taka tendencja utrzymuje się od ponad 10 lat – wyjaśnia nasza rozmówczyni.
Od 2015 r. przepisy wprowadziły możliwość zawarcia związku małżeńskiego również w wybranym przez narzeczonych miejscu, o ile miejsce to spełni wymogi określone ustawą (uroczysta forma, bezpieczeństwo), tzw. ślub w plenerze.
– W pierwszych latach na terenie działania USC Przasnysz nie odnotowano żadnego zainteresowania takimi ślubami wśród narzeczonych. Dopiero w 2018 r. odbył się jeden ślub w plenerze. Kolejne lata niosą za sobą większą popularność ślubów w plenerze (wzrost, a później spadek) – mówi Hanna Walędziak.
I tak w 2019 r. odbyły się 4 takie śluby, w 2020 r. – 6 ślubów, w 2021 r. – 5,w 2022 r. – 4, w 2023 r. – 3, zaś w 2024 r. – 2 takie śluby.
– Najczęściej, bo 14 razy, śluby w plenerze odbywały się w miejscowości Karwacz w „Dworze Karwacz”. Ciekawym miejscem na organizację takich ślubów okazała się również Sala Weselna „Aleksandra” w Klewkach (5 ślubów), rzadziej, Sala Weselna „Diament” w Sierakowie (2 śluby), Sala Bankietowa „Iwa” w Przasnyszu, (obecnie „Brzozowy Zakątek”), Gospodarstwo Agroturystyczne „Szafir” w Fijałkowie, „Gospoda pod Kasztanem” w Fijałkowie, Gospodarstwo Agroturystyczne „Oaza” w Wyrębie Karwackim – przekazuje kierownik USC.
Opłaty za ślub w plenerze uiszczają młodzi na konto jednostki samorządowej w wysokości 1.000 zł. W Przasnyszu zaliczane są w budżecie jako inne dochody miasta Przasnysz uiszczane przez osoby fizyczne.
ren
Bo tu tylko śmierć i podatki są zagwarantowane. W Warszawie też nie lepiej. 85 % kosztów pracy pod postacią różnych danin wraca do budżetu. No i kobiety w sporej częsci się mam zepsuły. Albo książę na białym koniu albo z czarnym koniem. Zwykły Polak to jest nikt.
Racja.Za wysoko dziewczyny poprzeczki zawiesiły.Chciałyby od razu na gotowe wskoczyć.
Na oglądają się tych mentorek z tik toka o zarobkach mężczyzny na poziomie 20000 zł
Kobieta zazwyczaj zostaje z dziećmi.To facetów prawdziwych jest deficyt. Jak nie narcyz, to lewus do pracy.
Bo kobieta, to wierny przyjaciel człowieka.Inaczej być nie chce.👍
Bo już nie ma dla kogo się zaharowywać. Hipergamia kobiet zabiera szczęście wszystkim. Leczą się z tego dopiero jak mają 35 i troje dzieci każde z innym.
Narcyz? To wybierz normalnego faceta a nie przystojniaka z okładki co codziennie rusza inną. Lewus do pracy? Każdy pracuje po 8 godzin dziennie, to ile ma pracować, 16 ?
Już dawno mówiłem, że małżeństwo powinno się zawierać na umowę cywilno-prawną.Takie jak: umowa o dzieło, umowa zlecenie, itp.To jest przyszłość, a nie jakieś przysięgi, zapewnienia czy inne bzdury.Młodzi ludzie czują bluesa i tak trzymać.
Dlaczego tak się dzieje, ze coraz mniej małżeństw jest zawieranych ?
Bo ludzie są mądrzejsi.