Gminna debata o hejcie w internecie w ZSP Krzynowłoga Mała
W hali sportowej Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Krzynowłodze Małej odbyła się debata społeczna poświęcona problematyce hejtu w internecie. W wydarzeniu uczestniczyli uczniowie klas VI–VIII, kadra pedagogiczna oraz przedstawiciele lokalnych instytucji.
Udział policjantów i przedstawicieli gminy
W gronie prelegentów znaleźli się: podinsp. Dariusz Andrzejewski – Komendant Komisariatu Policji w Chorzelach, kom. Mirosław Zyśk – Zastępca Komendanta, st. asp. Grzegorz Szymański – dzielnicowy Rejonu VII oraz sierż. sztab. Karolina Lorenc.
Obecni byli także przedstawiciele GOPS, samorządu, dyrektorzy szkół, członkowie Koła Seniorów oraz młodzież.
Spotkanie rozpoczął dyrektor szkoły Sylwester Stolarczyk, przekazując prowadzenie podinsp. Dariuszowi Andrzejewskiemu, który omówił strukturę komendy oraz zadania funkcjonariuszy.
– Przypominamy mieszkańcom o możliwościach kontaktu z policją oraz narzędziach, które pozwalają współtworzyć bezpieczeństwo lokalne – przekazuje asp. Ilona Cichocka z KPP w Przasnyszu.
Hejt w sieci i konsekwencje prawne
St. asp. Grzegorz Szymański omówił zjawisko hejtu w internecie, jego formy, skutki oraz sposoby przeciwdziałania. Wskazał również miejsca, w których można zgłaszać przypadki cyberprzemocy.
Kom. Mirosław Zyśk przedstawił konsekwencje prawne wynikające z przemocy słownej i psychicznej oraz wyjaśnił pojęcie demoralizacji nieletnich.
– Podczas debaty podkreślono rolę współpracy policji, szkół i rodziców w budowaniu bezpiecznego środowiska dla młodzieży – dodaje asp. Ilona Cichocka.
Bezpieczeństwo na hulajnogach i kolejne działania
Sierż. sztab. Karolina Lorenc zaprezentowała fragment materiału dotyczącego zasad bezpiecznego korzystania z hulajnóg elektrycznych, wzbogacony o nagrania rzeczywistych zdarzeń drogowych.
Podczas spotkania zgłoszono wniosek o kontynuację działań profilaktycznych w szkołach gminy dotyczących cyberprzestępczości, oszustw internetowych i hejtu w sieci.

mat
Hejt może być i słowny bez śladów , niektórzy cwaniacy nie chcą po tym zostawić dowodów