Gmina Chorzele. Kolejne zderzenie osobówki z łosiem

W Bugzach-Święchach (gmina Chorzele) doszło do zderzenie samochodu osobowego z łosiem. Kierowca nie doznał obrażeń ciała. Zwierzę uciekło do lasu.

 

W środę, 3 sierpnia o godzinie 19.10 w miejscowości Bugzy-Święchy (gm. Chorzele) doszło do zderzenia samochodu osobowego z łosiem.

– 70-letni mieszkaniec Gdańska kierując samochodem osobowym marki Toyota Auris uderzył w łosia, który nagle wbiegł na jezdnię – informuje kom. Paweł Rykowski, funkcjonariusz przasnyskiej policji.

Na szczęście tym razem obeszło się bez obrażeń ciała. Zderzenie przeżyło także zwierzę, które spłoszone uciekło do lasu.

Policja przypomina, by w okolicach lasów zachować szczególną ostrożność na drogach, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych. Kiedy już dostrzeżemy dzikie zwierzę przy drodze, powinniśmy natychmiast zwolnić. Nie próbujmy na siłę wyprzedzać zwierzęcia, a raczej pozwólmy mu spokojnie przejść na drugą stronę, jeśli już jest na jezdni.

Pamiętajmy, że zwierzę jest nieobliczalne i podczas próby wyprzedzania, może wbiec nam wprost pod koła samochodu. Nie zapominajmy także o tym, że zwierzęta kopytne najczęściej przebywają w stadzie, więc jeśli już jedno zwierzę przebiegnie nam przed maską, za chwilę może pojawić się kolejne.

 

ren

Sprawdź również
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ela
Ela
6 dni temu

Nie tylko wieczorem na trasie Szla-Jednorozec całym dniem można spotkać przelatujące sarny prędkość nie ma znaczenia przy wolnej jeździe też wbiegają

feli
feli
6 dni temu

Problem to dopiero będzie za ok 10lat kiedy to liczebność nowego podgatunku polowej sarny(sarna ta nie przebywa w lasach) zwiększy się niebagatelnie do stanu obecnego na skutek zaistniałych od kilku lat zmian roślin uprawowych (ogromny wzrost udziału kukurydzy).Nie ma żadnej polityki regulacyjnej a gatunek ten nie ma naturalnych wrogów jak np zające kuropatwy czy bażanty których obecnie praktycznie nie widać na polach za to wszędzie widać sarny–zimą gdy nie ma roślin ochronnych stada po kilkadziesiąt sztuk.Za te kilka kilkanaście lat gdy już nie będzie możliwa normalna jazda po drogach nastąpi przebudzenie decydentów i nie uleganie presji ekooszołomów….

Stanisław
Stanisław
5 dni temu

Znów Chorzele. Mieszkańcy mają już dosc! Oby to ostatnia kadencja!