Dwór w Szczukach, gdzie mieszkała Maria Skłodowska-Curie zostanie zabezpieczony. Wiąże się z nim smutna historia miłosna

Tuż za naszą miedzą stoi zabytek wyjątkowy, związany z polską noblistką – Marią Sklodowską – Curie, który od dziesięcioleci nie może doczekać się ratunku, a jest miejscem niezwykle istotnym dla historii polskiej nauki. Pojawia się szansa na jego uratowanie.

 

Kilka tygodni temu premier Mateusz Morawiecki poinformował, że zlecił pilne działania zmierzające do zakupu domu Marii Skłodowskiej – Curie pod Paryżem, który został wystawiony na sprzedaż przez dotychczasowego właściciela. Jak podał dziennik „Le Parisien”, cena nieruchomości wynosi 790 tys. euro, czyli około 3,6 mln złotych.

– To miejsce jest ważną częścią polskiej historii. Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest już w tej sprawie w kontakcie z Ambasadą RP w Paryżu – przekazał premier.

 

Tymczasem w Polsce, w powiecie makowskim – w miejscowości Szczuki – znajduje się nie mniej ważny dla polskiej nauki zabytek – Dwór w którym wszystko się zaczęło. Przez kilka lat mieszkała tam późniejsza polska noblistka Maria Skłodowska, ale potencjał turystyczny tego miejsca jest obecnie niemal zerowy.

Z Dworem w Szczukach wiąże się piękna, choć smutna historia miłosna. To nie tylko opowieść z romansem w tle, ale przypuszczalnie praprzyczyna tego, że Maria Skłodowska–Curie, jako jedyna kobieta w świecie nauki, została nagrodzona nagrodą Nobla.

Gdyby młodej Marii udało się podążyć za głosem serca, najprawdopodobniej zostałaby w Szczukach na stałe, nie wyjechała do Paryża, nie zajęła się naukowymi badaniami i nie związała się z Piotrem Curie.

 

Dwór stojący za przasnyską miedzą był świadkiem płomiennego romansu

Murowany dwór w Szczukach zbudował w 1870 roku dzierżawca majątku Juliusz Żórawski. Maria przybyła tu w pewien mroczny dzień – 1 stycznia 1886 r. z zamiarem podjęcia pracy jako guwernantka. Pierwszy etap podróży odbyła koleją, którą dojechała do Ciechanowa, a stamtąd saniami została przywieziona do Szczuk.

W nowym miejscu zamieszkania Maria początkowo czuła się bardzo dobrze, znakomicie odnajdując się w roli nauczycielki córek Żórawskich. W majątku otrzymała do dyspozycji przytulny pokój z oknami, wychodzącymi na zabudowania cukrowni w Krasińcu, gdzie w wolnych chwilach uczyła wiejskie dzieci czytania, pisania i liczenia. Czyniła to wbrew zakazom wydanym przez carskie władze, za co groziła wywózka na Sybir. Kierowana ideałami 18-latka ze swoich skromnych oszczędności kupowała ołówki i zeszyty ubogim, chłopskim dzieciom.

W Szczukach Maria poznała syna Żórawskich – Kazimierza, wówczas młodego studenta matematyki Uniwersytetu Warszawskiego. Ta znajomość zaowocowała płomiennym romansem. Młodzi zakochali się w sobie i dość szybko zaręczyli. Choć Maria i Kazimierz pokochali się od pierwszego wejrzenia, dla głowy rodziny walory intelektualne Marii nie były istotne. Kiedy dowiedział się o uczuciu łączącym Marię z jego synem, wpadł w szał i oświadczył, że Kazimierz nigdy nie otrzyma od niego zgody na poślubienie guwernantki, a matka zagroziła, że zostanie wydziedziczony. Kazimierz nie umiał przeciwstawić się rodzicom i choć szczerze kochał Marię, wycofał się z tego związku.

Młoda Skłodowska przeżyła wówczas swój pierwszy i zarazem bardzo bolesny zawód miłosny. Odtrącona i upokorzona dziewczyna przebywała w Szczukach jeszcze piętnaście miesięcy. W 1889 r., po niemal czterech latach pracy, przepełniona bólem po stracie ukochanego, powróciła do Warszawy. Na początku 1891 r. zdecydowała się wyjechać do Paryża. Tam została małżonką Piotra Curie, a jej uzdolnienia i upór wyniosły ją na piedestał naukowych zaszczytów.

Nadzieja na remont

Dwór w Szczukach nie miał szczęścia, a dziś znajduje się w opłakanym stanie. Pomimo przeprowadzonych w 2007 roku prac remontowo-zabezpieczających, jego dewastacja się pogłębia.

Tymczasem jest to miejsce niezwykłe; stanowi pamiątkę po wybitnej postaci, będące elementem naszego narodowego dziedzictwa. W Polsce jest niewiele miejsc autentycznie związanych z naszą noblistką. Jeśli udałoby się doprowadzić do remontu i udostępnienia zwiedzającym dworu w Szczukach, zabytek mógłby się stać jedną najważniejszych atrakcji turystycznych w naszym regionie.

Rysuje się na to drobna nadzieja, bowiem w ubiegłym roku Konserwator Zabytków przekazał 100 tys. zł  na opracowanie pierwszego etapu prac projektowych. W tym roku na ratowanie zbytku popłynie kolejna suma. Tym razem będzie to 150 tys. zł na restaurację w zakresie niezbędnych prac zabezpieczających w celu zachowania wartościowej tkanki zabytkowo-kulturowej dworu z 1870 roku – etap pierwszy.

Cieszy zainteresowanie premiera zakupem domu Marii Skłodowskiej-Curie pod Paryżem. Cieszą także środki konserwatorskie przeznaczone na ratowanie bezcennego dworu w Szczukach. Martwi jedynie fakt, że jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb.

 

 

M. Jabłońska

guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Grab
Grab
15 dni temu

Fajny artykuł

Meg
Meg
15 dni temu

Trzeba chronić takie miejsca i starać się przywrócić im dawną świetność.

BarAnina
BarAnina
15 dni temu
odpowiada  Meg

Najlepiej będzie, gdy wyremontuje się go z funduszu Orlenu i przejmie dworek Obajtek.

Magda
Magda
15 dni temu

To ten dom pod Paryzem, w ktorych trzymali radioaktywny rad? Jaki jest poziom promieniowania?

BarAnina
BarAnina
15 dni temu
odpowiada  Magda

Jeżeli jest ten zakup i remont z inicjatywy PiS, to poziom radiacji przekroczy wszelkie normy.

grażyna
grażyna
15 dni temu

Ta inicjatywa odrestaurowania obiektu trwa o wiele za długo ten stan obiektu ulega dewastacji, byłam 4lata temu z panią Francuską i opowiedziałam jej historię, że mieszkała tu i uczyła cudze dzieci przyszła Noblistka Maria Curie Skłodowskia.Była zszokowana tym co zobaczyła.I tak po części jesteśmy postrzegani a historia dowodzi, że nie zasłużyliśmy na to.

Zofia .
Zofia .
15 dni temu

W tym dworku się urodziłam i spędziłam lata przedszkolne.Jestem dumna ze urodzilam się w miejscu gdzie mieszkała Maria Curie Skłodowska.

Maniek
Maniek
15 dni temu

Reforma rolna po 1945 i komuna niszczyła wszystko co było Pańskie. W miejscu wkoło dworu pobudowano kilka obór dla bydła, a stan posiadłości jest nadal nie uregulowany.

stary nauczyciel
stary nauczyciel
3 dni temu

niestety;najpierw było,że “polskość to nienormalnosć”;potem “wybierzmy przyszlośc”;a historię Polski i Polaków przedstawiano jako coś czego mamy sie wstydzić/pewna Noblistka/zwolniona od podatku decyzją rządu PiS/ do dziś to czyni;……zatracamy świadomość historyczną?a moze o to chodzi”elitom”europejskim?;a jeżeli juz ktoś się stara i czyni zabiegi aby chronić pamiątki przeszłości,to zaraz jakiś POstępowy i NOwoczesny “ekspert”-wywęszy”radioaktywnosć”….