
Kolejne zgłoszenie od naszych czytelników. Tym razem chodzi o odprowadzanie wód opadowych na ulicy Lotników. Woda po deszczu stoi – przekazuje mieszkaniec.
– Po ostatnich deszczach może ogłosić konkurs na najlepszą kałużę – z taką propozycją zwrócił się do naszej redakcji mieszkaniec Przasnysza. Pomysł nie jest przypadkowy, gdyż czytelnik ma już swoje propozycje do tej niecodziennej rywalizacji.
Zgłasza skrzyżowanie ulic Lotników (ulica zarządzana przez Miasto Przasnysz) i Żwirki i Wigury (zarządzana przez Samorząd Województwa Mazowieckiego). – Droga miejska nie spotkała się tu w poziomie z drogą wojewódzka – przekazuje.
Z pytaniem o problem stojącej na ulicy Lotników deszczówki zwróciliśmy się do władz miasta.
– Remont nawierzchni drogi wojewódzkiej, za którą odpowiada Zarząd Dróg Wojewódzkich, został przeprowadzony w 2017 roku. Natomiast ulica Lotników, będąca drogą miejską, została wybudowana w roku 2007. Miasto Przasnysz prowadziło rozmowy z Zarządem Dróg Wojewódzkich w sprawie problemu odprowadzania wód opadowych z ulicy Lotników. W wyniku tych ustaleń wypracowano wstępne rozwiązanie techniczne – Zarząd Dróg Wojewódzkich zobowiązał się do wykonania obniżenia nawierzchni poprzez frezowanie oraz obniżenie poziomu wpustu ulicznego – odpowiada zastępca burmistrza Łukasz Machałowski.
– Na chwilę obecną nie zadeklarowano jeszcze konkretnego terminu realizacji tych prac. Jako samorząd będziemy monitorować sprawę i przypominać o jej znaczeniu – wyjaśnia i dziękuje mieszkańcowi za zgłoszenie problemu mediom.
– Każdy taki sygnał jest dla nas ważny. Zapewniam również, że nasze miejskie służby drogowe są w pełnej gotowości do reagowania na podobne sytuacje – dodaje.

ren
