Czy w 2021r. odbędą się Dni Przasnysza? Zapytaliśmy burmistrza

W ubiegłym roku miały się odbyć Dni Przasnysza, które mieliśmy zapamiętać na długo. Radni obiecali zabezpieczyć środki wystarczające na zorganizowanie imprezy z rozmachem – takiej, jaką pamiętamy z dawnych lat. Plany te pokrzyżowała pandemia, a kwota 50 tys. zł wpłacona zaliczkowo na konto organizatora, miała zostać przeniesiona na rok 2021. Czy możemy nastawiać się na świętowanie?

 

Dni Przasnysza w 2019 r. nie powalały frekwencją, a gwiazda wieczoru nie wszystkich zachwyciła.

Na początku 2020 r. w Przasnyszu gruchnęła wiadomość, że kwota zabezpieczona w budżecie Miejskiego Domu Kultury na organizację święta miasta wynosi kilka tysięcy złotych, co mogło zapewnić jedynie najskromniejsze obchody, bez udziału gwiazd. Szczęśliwie radni doszli do porozumienia i obiecali wyrazić zgodę na wyasygnowanie z budżetu sumy wynoszącej około 200 tys. zł, co miało pozwolić na kilkudniową imprezę zorganizowaną z rozmachem.

Niestety w marcu ubiegłego roku nasz świat zmienił się nie do poznania, a restrykcje epidemiczne mające zostać z nami tylko 2 tygodnie, obowiązują w mniejszym lub większym stopniu do dziś. To spowodowało, że Dni Przasnysza w 2020 roku odwołano, a zaliczkę wpłaconą organizatorowi w wysokości 50 tys. zł zamieniono na voucher na organizację święta miasta w 2021 roku. Kwota ta miała zostać zaliczona na poczet tegorocznej ceny, której wysokość miała być uaktualniona o wskaźnik inflacji.

W maju bieżącego roku rząd zaczął powoli luzować obostrzenia. 13 czerwca ogłoszono nowe zasady, umożliwiające sprzedaż oraz spożywanie jedzenia i picia na koncertach, a imprezy i spotkania organizowane na świeżym powietrzu mogą zgromadzić maksymalnie 150 osób. Do ustalonego przez rząd limitu nie włącza się  osób zaszczepionych. Na marginesie prowadzi to do dyskryminacji ludzi ze względu na określoną cechę, legalność takiej segregacji budzi wątpliwości konstytucjonalistów, prawników oraz Rzecznika Praw Obywatelskich i budzi najgorsze historyczne skojarzenia.

Nie zmienia to faktu, że odbywają się już imprezy masowe jak choćby Mistrzostwa Europy i pierwsze koncerty z udziałem publiczności. Czy to oznacza, że Dni Przasnysza 2021 mogą się odbyć? Takie pytanie przesłaliśmy do władz miasta, wskazując na zaliczkę w wysokości 50 tys. zł, znajdującą się na koncie organizatora.

Niestety, na Dni Przasnysza nie ma w tym roku szans. Umowy z popularnymi wykonawcami należało zawrzeć jeszcze w marcu, a wtedy mieliśmy w kraju twardy lockdown i nikt nie mógł przewidzieć niepewnej epidemicznej przyszłości. Nie oznacza to, że mieszkańcy nie spotkają się z propozycją zamienną.

– Takie przedsięwzięcie jak Dni Przasnysza planuje się najpóźniej w pierwszym kwartale roku. Biorąc pod uwagę galimatias prawny, jaki nam zafundowano, a także brak pewności prawa – dopiero pod koniec maja w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że w czerwcu dopuszczalne będą imprezy masowe „na powietrzu”. Aktualnie z dnia na dzień publikowane są kolejne rozporządzenia, które znoszą obostrzenia. Organizacja Dni Przasnysza za kilkadziesiąt tysięcy złotych z dnia na dzień w nieznanym reżimie sanitarnym, ulegającym ciągłej modyfikacji, byłaby bardzo ryzykowna, a z perspektywy Wykonawcy, niewykonalna z uwagi na zbyt krótki termin – wyjaśnił wiceburmistrz Łukasz Machałowski.

Chcieliśmy także wiedzieć co z voucherem i niemałymi pieniędzmi “zawieszonymi” u wykonawcy?

– Podpisaliśmy nowe porozumienie, które pozwala na realizację imprezy w terminie późniejszym lub wykorzystanie tych środków na inny cel kulturalny. W przypadku braku realizacji takich przedsięwzięć środki powinny zostać zwrócone – usłyszeliśmy.

Suma 50 tys. zł będzie więc przeznaczona na Dni Przasnysza w przyszłości. W umowie pozostawiono jednak furtkę, że jeśli pojawiłaby się jakaś wyjątkowo atrakcyjna propozycja, coś, co warte będzie profesjonalnego wykonania, możliwe będzie przeniesienie pieniędzy na ten cel.

 

M. Jabłońska

guest
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
1 miesiąc temu

“Żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego”.

Krzysztof Kononowicz

Moje imię 44
Moje imię 44
1 miesiąc temu

I kumoterstwa i żeby miasto było beż układów

was85
was85
1 miesiąc temu

Nic nie zmieniajmy. Nie ma powodów do świętowania, tak jak i w poprzednich latach kiedy na “Dni Przasnysza” przewalano setki tysięcy złotych. To jest marnowanie pieniędzy. Jeśli miałbym zaproponować alternatywę, to róbmy raczej przegląd naszej własnej kultury. Poza tym – lepszy chodnik, oświetlenie, doposażona szkoła, miejski dom kultury czy biblioteka – ma dla mnie większą wartość niż parę godzin występów “gwiazd” za grube dziesiątki tysięcy złotych.

Last edited 1 miesiąc temu by was85
Adriano
Adriano
1 miesiąc temu
odpowiada  was85

Zgadzam się, problem jedynie w tym, że mimo braku dni Przasnysza tych “chodników” specjalnie też nie widać.

was85
was85
1 miesiąc temu
odpowiada  Adriano

Za to jest sekcja e-sportu.

Gusia
Gusia
1 miesiąc temu
odpowiada  was85

Zgadzam się. To nie czas na świętowanie.

kulas
kulas
1 miesiąc temu

W Przasnyszu nie ma nic, tylko zbijanie bąkow na stołkach, wiele ulic nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, chodnikow, ulic … zal i dziecinaadaaaaa…. grono szanownych mlodych przy wladzy nic nie robi, kompletnie nic zeby w miescie zylo sie lepiej, radni sa tylko dla diet i swoich interesow, ciekawe czy pro publico bono bylo by tylu chetnych ze za darmo dla dobra ogolu pracuja…. powiem wam ze zrobila sie jedna wielka klika w miescie , mam nadzieje ze teraz ludziom oczy sie otworzyly ze ta cala mloda zmiana dala nic miastu i pora isc po rozum

was85
was85
1 miesiąc temu
odpowiada  kulas

Śmigaj na batik w bibliotece publicznej XD

siup
siup
1 miesiąc temu
odpowiada  kulas

W punkt , wielu się zawiodło oddając głos na młodego .Miało być miasto bez układów , a jest jeszcze więcej układów jak kiedykolwiek. Szkoda pisaniny , ale notujmy wszystko się przyda przed wyborami za 2 lata.

Tomasz
Tomasz
1 miesiąc temu

Węgry stadion im. Puskasa – 60 tysięcy kibiców bez maseczek kibicuje Węgrom. Polska “nowy wariant/mutacja coronki, zakładajcie foliowe maseczki zaszczepienie też..” (mutacje były indyjska, brytyjska, tanzańska, delta… i pewnie 150 innych)