
Czy SP ZZOZ w Przasnyszu czeka fuzja ze szpitalem w Ciechanowie? Placówka odpowiada na rewelacje z Pułtuska
W lokalnym świecie medycznym wrze. Do pacjentów docierają niewróżące nic dobrego rewelacje o zamykaniu kolejnych oddziałów, czy też szukaniu pieniędzy na bieżące wydatki.
Profesor Roberta Gajda, szef Szpitala Powiatowego Gajda-Med w Pułtusku w kontekście problemów służby zdrowia i dyskusji o przyszłości tamtejszej placówki, niespodziewanie wspomniał o szpitalu w Przasnyszu.
Stwierdził, że jest on „zadłużony po uszy” i „łączy się z Ciechanowem”. Postanowiliśmy sprawdzić, ile w tym prawdy. Mamy oficjalną odpowiedź dyrekcji przasnyskiego SP ZZOZ.
Burza również w Pułtusku
W powiecie pułtuskim w ostatnim czasie trwa gorąca debata na temat przyszłości tamtejszego szpitala i jego dalszej prywatyzacji.
Głos w tej sprawie zabrał prezes zarządu Grupy Gajda-Med, prof. Robert Gajda. W obszernym oświadczeniu przedstawił on historię i specyfikę funkcjonowania pułtuskiej spółki medycznej, w której posiada decydujący głos.
Gajda podkreśla, że aby placówka została na rynku usług medycznych, „kiedy 30% szpitali z niego wypadnie, przy finansowaniu takiego kierunku przez NFZ” potrzebuje natychmiastowych kolejnych inwestycji, sięgających nawet milionów złotych. Z tego powodu zwrócił się z wnioskiem o odkupienie nieruchomości oraz pozostałych udziałów, by stać się 100-procentowym właścicielem szpitala. „Nie zamierzam inwestować w struktury nie swoje. Struktury, które wrócą do powiatu, ale już też bez kontraktów” – przekazał.
Zaskakujący komentarz prof. Gajdy
Argumentując swoją pozycję, szef pułtuskiego szpitala opisał sytuację okolicznych, sąsiednich placówek, twierdząc, że większość z nich znajduje się w dramatycznym położeniu finansowym lub kadrowym. W tym miejscu niespodziewanie wywołał do tablicy szpital w Przasnyszu, rzucając w jego kierunku słowa:
– Nie mają się one teraz dobrze (ościenne szpitale), ale nic nie jest przesądzone. Szpital w Makowie zamknął noworodki, a ginekologia z pediatrią ledwie przędą. Wyszków zadłuża się ostro. Nowy Dwór podobno nie wypłaca pensji pracownikom (…). Przasnysz, zadłużony po uszy, łączy się z Ciechanowem – napisał prof. Robert Gajda.
Co na to Przasnysz? Zapytaliśmy u źródła
Rewelacje o rzekomym łączeniu się z Ciechanowem skłoniły nas do skierowania do Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Przasnyszu zapytania prasowego.
W oficjalnym piśmie przesłanym do naszej redakcji czytamy, że placówka owszem, interesuje się tematem konsolidacji, ale jedynie w wymiarze ogólnokrajowych szkoleń.
„(…) na obecnym etapie przedstawiciele SP ZZOZ w Przasnyszu uczestniczą jedynie w szkoleniach i spotkaniach informacyjnych organizowanych przez Ministerstwo Zdrowia, dotyczących założeń Konkursu nr FM-SMPL.06.KONS.2026 na wybór wniosków w zakresie dofinansowania zadań polegających na budowie, przebudowie, modernizacji lub doposażeniu infrastruktury w celu wsparcia procesów konsolidacyjnych podmiotów leczniczych” – informuje dyrektor Zbigniew Makowski.
– Na ten moment nie zostały podjęte żadne wiążące ustalenia dotyczące ewentualnej konsolidacji SP ZZOZ w Przasnyszu z jakimkolwiek innym podmiotem leczniczym – dodaje.

ren
