Czy boisko przy ulicy Skłodowskiej w Przasnyszu otrzyma drugie życie?

Od wielu lat boisko przy ulicy M. Curie – Skłodowskiej w Przasnyszu stoi zamknięte. Jest to związane z częstymi aktami wandalizmu, jakie miały tam miejsce. Teraz pojawiła się szansa, by w przyszłym roku zostało wyremontowane i ponownie udostępnione mieszkańcom.

 

 

Na osiedlu Orlika, w sąsiedztwie ulicy M. Curie – Skłodowskiej możemy zauważyć ogrodzony teren boiska, który od lat tylko niszczeje.

Dla mieszkańców osiedla to miejsce wielu wspomnień. To właśnie tam, w latach 90-tych, w okresie letnim rozgrywano osiedlowe mecze piłki nożnej. Dzieci i młodzież grały w koszykówkę, a zimą wylewano wodę, aby zrobić osiedlowe lodowisko. Tam rodziły się pierwsze miłości. Na Dzień Dziecka, Spółdzielnia Mieszkaniowa, do której należy teren, zapraszała dzieci do wspólnej zabawy.

 

Niestety, na boisku często dochodziło do bójek, czy libacji alkoholowych, co skutecznie zaburzało spokój mieszkańców sąsiadujących z nim bloków. To właśnie spowodowało, że podjęto decyzję o całkowitym zamknięciu obiektu.

Lata mijały, a boisko nadal pozostawało zamknięte. Jednak teraz pojawiła się szansa, by ten stan uległ zmianie.

Udało się nam skontaktować z Waldemarem Wilkowskim, prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej, który chciałby w przyszłości zagospodarować to niszczejące obecnie miejsce.

– W tym roku nie uda się nam nic z tym miejscem zrobić. Nie mamy środków finansowych na zagospodarowanie boiska. Obecnie trwają rozmowy z burmistrzem Przasnysza. Być może uda się, aby miasto trochę nas dofinansowało i w przyszłym roku, bądź w przyszłości powstanie tam boisko do piłki ręcznej albo postawimy urządzenia do siłowni na świeżym powietrzu – mówi prezes.

Dodaje, że rozmowy dotyczą także monitoringu na ulicy Skłodowskiej, gdyż bez niego ciężko jest w dzisiejszych czasach w cokolwiek inwestować.

 

 

j.b.

guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Aj.
Aj.
1 miesiąc temu

A która siłownia na powietrzu jest używana ? Żadna. Ładny kawałek terenu, który można wykorzystać znacznie ciekawiej.

Mieszka
Mieszka
1 miesiąc temu

Boisko niszczeje i obok plac zabaw również. Można byłoby te dwa miejsca połączyć i stworzyć coś dla dzieciaków i rodziców, ale też i starszych, bo wiem jak lubią siedzieć przed blokiem i gawędzić. Środków nie ma jak zwykle, bo zabrakło na remont reszty bloczków jednoklatkowych. Dobrze, że dla siebie mają i na wypłaty im nie brakuje.
Może radny/a odpowiedzialny/a za te ulice mogłaby się wypowiedzieć? Temat warty obserwacji…

Ddd
Ddd
1 miesiąc temu

Wymienić wiecznych prezesów to pieniądze się znajdą.Oni na nic nie mają.

Prezes
Prezes
1 miesiąc temu
odpowiada  Ddd

jak to mówiło się za tuska piniędzy nima i niebędzie !!!

Maks
Maks
1 miesiąc temu

Kto jest tam prezesem zarządu

Michał
Michał
1 miesiąc temu

Pan Aj. mówi że “siłownia na powietrzu” nie jest używana tak? Nie nazywałbym tego siłownią, tylko obiektem jakiegokolwiek ruchu, siłownia to by była gdyby były ciężary typu łańcuchy czy jakieś nawet stare części z urządzeń które coś ważą i mogą służyć jako obciążenie, u nas w WPZ mamy jedną “siłownię” która służy do streetworkout’u – drążki przy cmentarzu. Tutaj powinno dalej zdecydowanie być boisko do kosza – moje zdanie, wygląda naprawdę dobrze jak za dawnych lat, tak oldscholoowo

Aj.
Aj.
1 miesiąc temu
odpowiada  Michał

Siłownia na powietrzu ( jak zwał tak zwał) jest to tylko i wyłącznie marnowanie pieniędzy. To co jest w mieście, stoi i niszczeje nieużywane. Najprościej puste miejsce zapełnić takim byleczym i się cieszyć, że coś stoi. Kosztowało ? – kosztowało i to niemało, stracone pieniądze bo te siłownie są nieużywane ! Strata dużych pieniędzy. Boisko, czy strefa relaksu dla mieszkańców, nie tylko dla młodzieży, spory teren i sporo możliwości, ale z rozsądkiem wydatkujcie nasze pieniądze. Najlepiej postawić siłownię plenerową pod każdym blokiem, dziwne i słabe myślenie.

Marcin
Marcin
1 miesiąc temu

Pan prezes niech u siebie zrobi boisko to zobaczy jak to fajnie wszystko wygląda za długo było trochę spokoju znowu uszczęśliwiają kogoś na siłę my którzy tam mieszkamy doskonale pamiętamy co się tu działo i też chcemy żyć w spokoju i w domu odpoczywać a nie słuchać libacji i hałasu drogi do bloku nr 7 nie mogą przez 45 lat zrobić bo pół terenu miasta a pół spółdzielni boisko najważniejsze