W ostatnich tygodniach w Przasnyszu ponownie pojawiły się pogłoski o możliwym zamknięciu oddziału położniczo – ginekologicznego w szpitalu. Do redakcji docierały pytania mieszkańców, zaniepokojonych przyszłością porodówki. Sprawdziliśmy te informacje u źródła. Zwróciliśmy się w tej sprawie do dyrekcji przasnyskiego szpitala. „Stanowczo dementujemy” – usłyszeliśmy w odpowiedzi.
Do naszej redakcji w ostatnim czasie napływały informacje o groźbie zamknięcia oddziału położniczo-ginekologicznego w Przasnyszu.
Źródeł tych informacji nie znamy, jednak ze względu na ilość pojawiających się pytań postanowiliśmy wyjaśnić tę informację u źródła.
Zwróciliśmy się do dyrekcji przasnyskiego szpitala o potwierdzenie lub zdementowanie tych informacji.
Otrzymaliśmy odpowiedź.
– Pragniemy stanowczo sprostować, iż SP ZZOZ w Przasnyszu nie prowadzi żadnych rozmów z sąsiednimi szpitalami w sprawie ewentualnego pozostawienia Oddziału Położniczego poza strukturą Szpitala ani nie podejmuje działań zmierzających do jego likwidacji. Oddział funkcjonuje normalnie, a pacjentki mogą korzystać z pełnego zakresu dotychczasowych świadczeń – przekazuje dyrektor Zbigniew Makowski.
– Podkreślamy, że wszelkie informacje sugerujące możliwość zamknięcia Oddziału Położniczego są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd – dodaje stanowczo.
Przyszłość powiatowych oddziałów położniczych jest często tematem rozmów w całej Polsce. Dyrektorzy właśnie te wskazują często jako nierentowne, a sytuacji nie poprawa zmniejszająca się liczba porodów.
Swego czasu na pomysł zamknięcia porodówek wpadła ówczesna minister zdrowia Izabela Leszczyna (dotyczyło to tych oddziałów, w których liczba porodów byłaby mniejsza niż 400 rocznie). Kierująca resortem zdrowia po fali krytyki wycofała się z pomysłu i zapowiedziała, że oddziały nie będą zamykane.
W przasnyskim szpitalu w 2024 roku na świat przyszło pond 400 dzieci – dokładnie 453.
Jak przekazuje nam dyrekcja, w pierwszej połowie roku 2025 roku urodziło się ich 186. Warto dodać, że w ostatnich latach szpital inwestował w oddział, powstały tam m.in. dwie sale rodzinne w celu zapewnienia większego komfortu przebywającym na oddziale świeżo upieczonym mamom.
ren
Może wreszcie skończą te plotki rozsiewać przeciwnicy dyrektora