
Wiceminister finansów Jarosław Neneman zapowiedział, że w najbliższym czasie rząd podejmie decyzję dotyczącą możliwego podwyższenia opłaty nakładanej na alkohol sprzedawany w małych buteleczkach, potocznie zwanych „małpkami”.
Coraz większa dostępność
Jak mówił w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”, obecne ceny napojów alkoholowych nie rosną tak szybko, jak dochody Polaków, co sprawia, że „za przeciętny dochód można kupować coraz większe ilości alkoholu”.
Odnosząc się do planowanego podniesienia akcyzy, Neneman podkreślił, że proponowana zmiana jedynie nieznacznie odbiega od podwyżek już wcześniej wpisanych do ustawy. Jak zaznaczył, wzrost cen alkoholu wyraźnie odstaje od dynamiki wzrostu wynagrodzeń, co prowadzi do zwiększenia dostępności alkoholu dla konsumentów.
Producenci dostosują się szybko
Wiceminister dodał także, że dłuższy okres vacatio legis, na przykład sześciomiesięczny, ma sens tylko wtedy, gdy zmiany wymuszają na podatnikach większe dostosowania. Jego zdaniem nie dotyczy to jednak akcyzy, ponieważ producenci alkoholu nie muszą zmieniać sposobu rozliczeń ani sprawozdawczości.
Zapowiedział natomiast dłuższe vacatio legis przy części zmian związanych z tzw. opłatą cukrową.
Reforma zostanie podzielona na dwa etapy: najpierw szybkie podniesienie samej opłaty, a następnie — w osobnym, wdrażanym wolniej kroku — przebudowa systemu jej poboru, uszczelnienie przepisów oraz rozszerzenie zakresu objętych nią produktów.
ren
