
W czasie wtorkowej sesji rady miasta przyznano wotum zaufania i absolutorium dla burmistrza Łukasza Chrostowskiego. Nie obyło się bez głosów krytycznych.
W czasie wtorkowej sesji, radni głosowali za udzieleniem wotum zaufania i absolutorium burmistrzowi Łukaszowi Chrostowskiemu. „Za” zagłosowało 11 radnych, 4 wstrzymało się od głosu.
Jednym z radnych, który postanowił nie udzielić wotum włodarzowi był Bogdan Ćwiek. Swoją decyzję uzasadnił wprowadzeniem przez burmistrza na forum rady, tematu in vitro.
– Raport o stanie gminy mówił o tym, czy burmistrz dobrze rządzi. Tutaj uważam, ze jest dobrze, jestem za. Ale zaufanie to jest coś innego. Co jakiś czas wychodzi od burmistrza kwestia in vitro. Moim zdaniem w mieście rozmawia się o sprawach finansowych, gospodarczych , a nie ideologicznych. A pan burmistrz lubi coś czasem wrzucić i zamieszać – mówił.
– Ja nie wyrażałem i nadal nie wyrażam zgody wprowadzania na sesję rady miasta tego tematu ideologicznego i tutaj moje zaufanie dla burmistrza jest słabe. W związku z tym wstrzymam się od głosowania.
Do słów radnego Ćwieka odniósł się burmistrz.
– Ja byłem, jestem i będę wielkim zwolennikiem in vitro dla naszych mieszkańców. Ja to odbieram w kategorii pomocy 33 parom z naszego regionu. Ja szanuję pana poglądy, nie staję w ich kontrze. Wzajemnie się nie przekonamy, ale ja uważam że to ma przełożenie na przyrost naturalny. To ważny problem i mam nadzieję, że nasze Państwo dojrzeje do tego, by znów finansować in vitro dla par zmagających się z bezpłodnością – odpowiedział Łukasz Chrostowski.
Jeśli chodzi o udzielenie absolutorium, to „za” zagłosowało 12 radnych, 3 wstrzymało się od głosu. W tym temacie z kolei głos zabrał radny Arkadiusz Chmielik.
– Ja szanuję światopogląd, ale nie zgadzamy się w sprawach gospodarczo – inwestycyjnych. Jest pięć elementów: rekordowy dług miasta, ogromny deficyt, decyzja o emisji nowych obligacji, ujemny wynik budżetu i nadwyżka operacyjna ujemna, które sprawiają, że oceniam ten rok i kolejne lata w zakresie pozyskiwania środków publicznych. Do tego niezbędny jest wkład własny i to będzie bardzo utrudnione – mówił. – Myślę, że decyzje roku poprzedniego miały bardzo duży wpływ na rok obecny, poprzedzały dzisiejsze decyzje o obligacjach, i uważam, że nie jest to dobry kierunek.
– Dług nie jest czymś pożądanym, ale często koniecznym – ripostował burmistrz. I odparł, że formacja z której kandydował Arkadiusz Chmielik współrządzi powiatem.
– Chciałem zapytać czy z równie dużą troską przyjmuje pan kwestię powiatu. Dług powiatu jest dużo większy niż miasta Przasnysz i proporcje są dużo gorsze. Ja to rozumiem, ale jeśli jesteśmy tak negatywnie nastawieni do kwestii długu w mieście to bądźmy konsekwentni – mówił.
– Jestem radnym miejskim, więc moja troska skupia się na samorządzie miejskim. I finanse miasta są mi bliskie. Równie dobrze możemy się porównać do okolicznych samorządów, nie tylko do powiatu – odpowiedział radny Chmielik.
ren
