Burmistrz chciał sprzedać działkę przy ul. Kolejowej w Przasnyszu. Radni nie pozwolili

Rada Miejska nie wyraziła zgody na sprzedaż w trybie przetargu nieruchomości niezabudowanej, stanowiącej własność miasta Przasnysz, położonej przy skrzyżowaniu ulic: Kolejowej i Gołymińskiej w Przasnyszu. Padła propozycja, aby urządzić tam park kieszonkowy.

 

Ulica Kolejowa, zaliczona do dróg publicznych, została wybudowana w istniejących granicach w roku 2011. Początkowo planowano, że będzie szersza, dlatego pod budowę zabezpieczono większą pulę gruntów. Pozostała część terenu nie została zagospodarowana. Jak argumentuje burmistrz, pozostawienie działki w posiadaniu miasta generuje zbędne koszty utrzymania. Z kolei wiceburmistrz tłumaczył, że wystawienie działki na sprzedaż odbywa się na wniosek mieszkańca, który chciał uregulowania stanu prawnego nieruchomości, co wymaga opinii rady.

 

“W celu zachowania właściwego gospodarowania mieniem, zasadnym jest zbycie ww. nieruchomości. W związku z powyższym podjęcie uchwały wyrażającej zgodę Burmistrzowi Przasnysza na zbycie nieruchomości jest uzasadnione. Potencjalny nabywca uporządkuje teren, właściwie go zagospodaruje, a do budżetu miasta wpłyną środki finansowe”- czytamy w uzasadnieniu uchwały.

 

Park kieszonkowy o powierzchni 3 arów w zamian za 35 arów parku sprzedanego w poprzedniej kadencji

Wiceprzewodniczący Arkadiusz Chmielik (PPP) zaproponował, aby małej, niespełna 3-arowej działki nie sprzedawać, ale pozostawić w rękach samorządu i przekształcić w park kieszonkowy. Nowy teren miałby stać się widzialną częścią programu odbudowy miejskiej zieleni pod nazwą #Zielony Przasnysz, o którym od początku kadencji sporo się mówi, ale efektów jest tyle, co kot napłakał. Radny wskazał, że podobne mini parki mogłyby powstać również w innych częściach Przasnysza, m.in. w sąsiedztwie plenerowych siłowni.

Ta zmiana sposobu myślenia cieszy, bo w poprzedniej kadencji głosami PPP (w tej liczbie wspomnianego wyżej radnego), burmistrz Waldemar Trochimiuk dostał od Rady Miasta zielone światło na wykrojenie części objętego ochroną konserwatorską parku przy ulicy Wojskowej i sprzedanie jej pod zabudowę wielorodzinną.

W 2017 r. mieszkańcy, sprzeciwiający się sprzedaży części parku, skierowali do burmistrza i radnych szereg pism protestacyjnych oraz petycję podpisaną przez 351 osób. Radni wówczas petycję uznali za niezasadną, a część parku o powierzchni ok. 35 arów została sprzedana za 720 tys zł. Wszystkie drzewa, prócz dwóch wycięto, a dziś powstaje tam blok mieszkalny.

Zapewne inny los spotka maleńką działkę przy ulicy Kolejowej. Radni przystali na propozycję Arkadiusza Chmielika (popartą głosem radnego Jarosława Włodarczyka) i podczas sesji 25 maja br. odrzucili uchwałę o sprzedaży nieruchomości. Przeciw przyjęciu uchwały głosowało 8 radnych, 4 wstrzymało się od głosu, 1 radny uchwałę poparł.

 

M. Jabłońska


 

guest
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Konował
Konował
3 miesięcy temu

Brawo radni. Trzeba powstrzymać zakusy sprzedawców majątku miasta. Ciekawe jaką kwotę proponował za 3 ary? Poprzednik przynajmniej wziął 20 000 za ar i na blokowisku, przy największym pracodawcy, powstają sypialnie dla pracowników. To nawet logiczne.

Hania
Hania
3 miesięcy temu

Brawo radni! ciekaw jestem który to poparł… Intuicja mówi że pewnie Sławomir. Burmistrz działa na szkodę mieszkańców, radni częściej powinniście się mu sprzeciwiać szczególnie przy wprowadzaniu i podwyżkach opłat i podatków.

Andrzej
Andrzej
3 miesięcy temu

Sławomir akurat zabrał mocny głos w dyskusji i był zdecydowanie przeciwny sprzedaży.

allon
allon
3 miesięcy temu
odpowiada  Andrzej

Niemożliwe

Janek
Janek
3 miesięcy temu

Chmielik i całe to ppp wyprzedali z poprzednim burmistrzem tyle nieruchomości, teraz udają obrońców.

Ania
Ania
3 miesięcy temu

Nie którzy radni jak Chmielik to mają tupet. A w poprzednich latach im ręka nie drgnęła jak sprzedawali działki?

Oldman
Oldman
3 miesięcy temu
odpowiada  Ania

Mam identyczne odczucia. Działki o których w życiu bym nie pomyślał że trafią w prywatne ręce znajdują nowych właścicieli a tu wielkie halo o działkę 300m2? Na której powstanie park(?) kieszonkowy(?) Serio? Stworzenie i utrzymanie tego parku przewyższy koszt działki kilkukrotnie… to już iglaki tam posadźcie i zapomnijcie.

Robert
Robert
3 miesięcy temu

Panie Chmielik czemu nie krzyczałes jak spzedawaliscie parking i skatepark na stację paliw? Czemu nie krzyczałes jak sprzedawaliciscie park przy jednostce na bloki. Teraz głupa rżniesz jak miasto chce sprzedać 3 ary działeczki które wspomoglyby mieszkańca. Masz tupet chłopie. Wszystko, aby na przeciw obecnemu burmistrzowi. Bez zasad , bez trybu. I do tego Włodarczyk. Wielce zaistniał.

Adriano
Adriano
3 miesięcy temu
odpowiada  Robert

Może dlatego że teraz wszyscy mogą tankować na BP w centrum miasta i służy to ludziom? Wybierz się tam w weekend, kolejki do dystrybutorów paliwa, kolejki na myjnie. Więc chyba ludzie są zadowoleni jeśli korzystają? Do tego kilka osób ma pracę.
Choć fakt, teren przy stadionie mógłby posłuzyć do budowy basenu… ale o czym ja mówię….

allon
allon
3 miesięcy temu
odpowiada  Robert

i bardzo dobrze stacja paliw jest potrzebna,a Pan burmistrz nie musi mieć całego miasta za sobą, te rządy nie bardzo się podobają mieszkańcom a szczególnie te podwyżki których miało nie być

Wiola
Wiola
3 miesięcy temu

A te podwyżki to wina burmistrz ? Spójrz co się w całym kraju dzieje gamoniu

p-sz
p-sz
3 miesięcy temu
odpowiada  Wiola

A można bez docinek w stylu “gamoniu”?Polak czy Polka jak nie wyzwie to coś nie tak.Wszędzie ten hejt.