fot. Dino
Budowa marketu w Czernicach Borowych utknęła w urzędach. Co blokuje inwestycję?
Mieszkańcy Czernic Borowych od dłuższego czasu z niecierpliwością czekają na otwarcie marketu sieci Dino. Choć wydawało się, że po zamianie działek urzędniczy pat został przełamany, na drodze do wbicia pierwszej łopaty znów pojawiły się schody.
Co dalej z budową sklepu?
Zamiana działek i dwa wnioski o pozwolenie na budowę
Przypomnijmy: Spółka złożyła wniosek o pozwolenie na budowę obiektu najpierw przy ul. Stanisława Chełchowskiego jeszcze na początku 2024 roku. Szybko jednak utknęła w martwym punkcie.
Pierwotna lokalizacja okazała się problematyczna ze względu na planowaną przebudowę drogi wojewódzkiej.
Jak przekazywał swojego czasu, wójt Wojciech Brzeziński, właściciel gruntu i inwestor porozumieli się, dokonano zamiany działek i dzięki temu spółka złożyła wniosek o pozwolenie na budowę sklepu przy skrzyżowaniu z ulicą Krótką.
Planowana przebudowa drogi skomplikowała sprawę
Dokumenty utknęły w wydziale budownictwa. Wniosek jest procedowany już od siedmiu miesięcy.
Zapytaliśmy wójta gminy Czernice Borowe, Wojciecha Brzezińskiego, czy wie jakie są przyczyny kolejnych opóźnień.
– Projekt jest aktualnie na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Temat mocno komplikowała przebudowa drogi wojewódzkiej, gdzie faktycznie nie wyrażono zgody na nowy zjazd publiczny – potwierdza wójt Wojciech Brzeziński.
Finał powinien być blisko
Jak dodaje włodarz gminy, inwestor musiał dostosować się do narzuconych warunków. – Zjazd do marketu będzie zlokalizowany z drogi obok – wyjaśnia wójt.
Kiedy zatem mieszkańcy doczekają się otwarcia Dino? Możliwe, że finał procedur jest już bardzo blisko.
– Sądzę, że budowa mogłaby ruszyć jeszcze w czerwcu albo w lipcu – zapowiada nasz rozmówca.

ren
