fot. M. Jabłońska
Bezpieczniej na przasnyskim Wembley. Dzieciaki już szaleją, ale młodzież zawiedziona.
Naprawiono elementy zabawowe na przasnyskim boisku Wembley. Choć kosztowało to dużo pracy, naprawy urządzeń udało się dokonać bez udziału pieniędzy, a jedynym poniesionym kosztem był zakup sztucznej trawy i drobnych akcesoriów. Było to możliwe dzięki staraniom pracowników OSiR z dyrektorem Krzysztofem Szczepańskim na czele. Niestety są również złe wieści, ponieważ nie doszło do zapowiadanego na dziś montażu elementów skateparku, na który czeka młodzież.
– We własnym zakresie naprawiliśmy i zamontowaliśmy uprzednio uszkodzone orle gniazdo, bujak konik oraz huśtawki, pod którymi uzupełniliśmy ubytki i ułożyliśmy sztuczną trawę. Zabezpieczyliśmy także wyrwę w podłożu poprzez montaż „eko kratki”. W zawiązku z tymi naprawami Miasto Przasnysz poniosło tylko koszt zakupu sztucznej trawy, kleju montażowego oraz kratki. Wydana suma to 576 zł — poinformował naszą redakcję dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Przasnyszu Krzysztof Szczepański.
Czwartkowe przedpołudnie 13 sierpnia miało przynieść kolejne dobre wieści, ponieważ dziś miał nastąpić montaż urządzeń skateparku, zamkniętego od długiego czasu z powodu zużycia. O remont tego miejsca ubiegali się sami młodzi przasnyszanie, kierując do burmistrza petycje, rozmaite prośby i zjednując sobie radnych, którzy ostatecznie zabezpieczyli na ten cel 60 tys. zł. Młodzież odniosła sukces, a prace przy montażu elementów miały rozpocząć się dziś. Niestety tak się nie stało. Jak wyjaśnił burmistrz z powodu perypetii z ciężkim sprzętem, ich montaż ma nastąpić jutro.

M. Jabłońska
